Asus wprowadza sprzęt, który pozwoli usunąć ramki z monitorów. Tak jakby

Strona główna Aktualności
fot. YouTube (Asus North America)
fot. YouTube (Asus North America)

O autorze

Osoby, które grają na konfiguracji z trzema monitorami, wiedzą doskonale, co stanowi niedogodność numer jeden. Jak wiadomo, każdy monitor ma jakieś obramowanie, nawet jeśli minimalne. To sprawia, że panorama jest niejako pocięta. Asus ma rozwiązanie.

ROG Bezel-Free, bo o nim tu mowa, to produkt, który Asus prezentował wstępnie już w 2018 roku. Wtedy jednak przeszedł bez większego echa. Nieoczekiwanie trafia do sprzedaży.

Zestaw składa się z dwóch soczewek, czterech klipsów i miarki, która pozwala ustawić monitory pod kątem 120 st., co jest tutaj kluczowe. Korzystając z załączonych zapinek, należy założyć soczewki w miejscu styku wyświetlaczy. Cały proces widać na poniższym wideo.

Trudne słowo na dzisiaj: refrakcja

Jak to w ogóle działa? – zapytacie. Mówiąc najprostszym możliwym językiem, soczewka załamuje światło, optycznie rozciągając obraz tak, aby zakrył obramowanie monitorów. Wiąże się to ze zniekształceniem sceny, ale w zamian za to zachowuje ona wizualną ciągłość, a trzy monitory mogą naśladować jedną, dużą panoramę.

Pewną, choć dość daleką zważywszy na charakterystykę układu optycznego, analogię stanowi tu efekt, jaki widzimy obserwując własne odbicie we wzburzonej tafli wody. Zmiana kąta na granicy ośrodków gęstości (woda i powietrze) zniekształca sylwetkę.

Przy czym trzeba pamiętać, że w przypadku rozwiązania Asusa granice są de facto dwie, bo soczewka światło przepuszcza, w dodatku w ściśle określony sposób. A to właśnie wymusza ustawienie monitorów pod konkretnym kątem. Ponadto, sam rozmiar soczewki sprawia, że ROG Bezel-Free kompatybilny jest z monitorami o maksymalnej przekątnej 27 cali.

Nie jest to też rozwiązanie tanie. Kosztuje 110 dol., a więc około 425 zł. Niemniej trudno się oprzeć wrażeniu, że to już głównie efekt polityki producenta.

© dobreprogramy
s