Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Aglomeracja trójmiejska i cyfrowe transmisje radia i telewizji

Moją receptą na relaks z muzyką jest domowy serwer podłączony do analogowego zestawu audio z tradycyjnymi głośnikami. Nie widzę w tym żadnego luksusu, ale dla wielu znajomych w Trójmieście jest to jeszcze chwilowo nieosiągalne. Chodzi głównie o młodych ludzi, którzy często zmieniają miejsce zamieszkania. Najczęściej są to studenci, ale nie brakuje także osób pracujących już zawodowo. Jest również liczna grupa „bamboccioni”, którzy wciąż mieszkają z rodzicami i według informacji Polskiej Agencji Prasowej stanowią ponad 43 proc. Polaków w wieku od 25 do 34 lat.

W kwietniu zamieściłem wpis dotyczący płyty głównej Gigabyte G1 Sniper A88X, która ma wyjątkowe możliwości ze swoimi wbudowanymi układami dźwięku i grafiki. Intensywnie testuję to teraz na potrzeby domowego serwera muzyki. Jednak z myślą o sporej grupie znajomych w Trójmieście postanowiłem, że w testach będę brać pod uwagę nie tylko odtwarzanie muzyki z domowym zestawem audio i serwerem na PC. Normalnie AIMP pod Windows 8.1 wystarcza dla uzyskania całkiem dobrej jakości odtwarzania z domowym serwerem muzyki i nie ma w tym zakresie różnicy dla głośników, czy słuchawek. Sprawa wygląda jednak inaczej, gdy w grę wchodzi także odbiór muzyki z transmisji w eterze i konieczność korzystania z oprogramowania producentów sprzętu.

Wiele lat temu zrobiłem kilka zestawów PC z analogowym tunerem FM. Był to Gigabyte GO-MB1600B, czyli hybryda DVD i tunera FM z kartą dźwiękową, co pozwalało na słuchanie radia bez włączania PC. Jakość odtwarzania muzyki z tym rozwiązaniem nie była oszałamiająca, ale miało to praktyczne zastosowanie. Można było swobodnie posłuchać muzyki z radia bez obciążania ówczesnych PC.

r   e   k   l   a   m   a

Później w mocniejszych już PC dużo lepiej sprawowały się karty Leadtek dla odbioru analogowych transmisji radia i TV. W takim odbiorniku na karcie PCI były nowoczesne filtry cyfrowe, ale analogowy sygnał fonii wyprowadzany był specjalnym kablem do niezależnego procesora dźwięku. Podobne tunery na USB, które przesyłały sygnał cyfrowo do procesora dźwięku nie pozwalały odtwarzać transmitowanej muzyki z równie dobrą jakością.

Sytuacja zmieniła się z cyfrowymi transmisjami DVB-T i DAB, ale powodem tego był brak odpowiednich kart. Znalazłem tylko jeden tuner dla gniazda USB, który pozwala odbierać cyfrowe radio i telewizję. Testowałem go z wieloma komputerami i przy dobrym sygnale z eteru sprawdzał się lepiej niż poprzednie rozwiazania.

W Sopocie na Monciaku mam jednak koszmarne waunki dla odbioru cyfrowej telewizji naziemniej. Widziałem, że jedna z restauracji na plaży miała antenę skierowaną na półwysep Hel, co jest dość dziwne, bo nadajnik jest po przeciwnej stronie. Z ogólnodostępnych danych wynika, że nadajnik w Chwaszczynie ma moc 100 KW dla każdego z trzech multipleksów. Przedtem dla transmisji analogowej było również 100 KW dla TVP1 nadawanej na niższych częstotliwościach, ale na wyższych dwójka miała 600 KW, a regionalna 400 KW. Obecne transmisje cyfrowe są na frekwencjach między starą TVP2 i programem regionalnym. Transmisję cyfrowego radia DAB+ obsługuje natomiast nadajnik o mocy 10 KW , a analogowe miały po 120 KW dla każego programu.

Prawdopodobnie za niska moc z nadajników powoduje, że nie mam możliwość rzetelnego przetestowania jakości odtwarzania muzyki z cyfrowych transmisji w Trójmieście. Z DVB-T dociera do mnie tylko zakłócony sygnał multipleksu 2, ale jednocześnie przebija się transmisja z masztu w Olsztynie-Pieczewie. Nie lepiej jest z sygnałem DAB+ i chociaż udało się zrobić trochę prób, to trudno jest cokolwiek porównać.

Dwójka jest w reklamach Polskiego Radia dedykowana dla "koneserów kultury" , ale transmisje kodowane są z acc dla 128 kbps. Daje to trochę lepszą jakość niż udostępniony w Internecie odpowiednik z archaicznym kodowaniem wma. Największy problem jest jednak w tym, że muzykę z transmisji DAB+ moża odtwarzać jedynie z oprogramowaniem producenta, które jest niewłaściwie skongiurowane i słychać przesterowanie. Sygnał z Internetu można natomiast odtwarzać z programem AIMP, który lepiej sprawuje się z muzyką.

Ta wiedza o jakość odtwarzania muzyki jest jednak ze Sztokholmu, gdzie mam optymalny sygnał z nadajnika, który transmituje acc 192 kbs i to samo dostępne jest w Internecie. Ciekawe jest przy tej okazji to, że ogarnięta wojną Ukraina udostępnia w Internecie programy radiowe z lepszą jakościa niż Polska, która postrzegana jest jak lider Europy Wschodniej. Wygląda na to, że w Trójmieście będę dla relaksu z muzyką polecał tylko domowy serwer muzyki.

Biorę jednak pod uwagę, że rozwój Windows 10 zmieni nasze stare przyzwyczajenia z biurowym PC, który dostał tylko wsparcie multimedialne i za jakis czas znajomi w Trójmieście będą korzystać z wielu urządzeń, które będą się uzupełniały. Trzy lata temu wiodący reklamodawcy, właściciele mediów oraz decydenci związani z branżą spotkali się w Barcelonie na dwudniowej debacie pod nazwą „Bitwa ekranów: Rywalizuj czy współpracuj?”. Podkreślano tam, że dziś co trzeci europejczyk używa na co dzień przynajmniej trzech różnych ekranów. Zdalny pulpit Windows 10, o którym niedawno napisała Anna Rymsza uchroni nas od zalania przez niezależne od siebie ekrany. Podobny trend odczytuję z relacji Macieja Olanickiego z jabłuszkowej konferencji, a inny autor informuje, że "w systemie iOS 10, który oficjalną premierę zaliczy jesienią tego roku, możliwe będzie usuwanie aplikacji dostarczonych przez Apple wraz z oprogramowaniem systemowym."

W tej perspektywie ciekawie brzmi zrelacjowane przez Adama Golańskiego wyjaśnienia sekretarza stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, że trwają rozmowy z ekspertami na temat różnych możliwości uszczelnienia ściągania abonamentu radiowo-telewizyjnego.  

sprzęt hobby inne

Komentarze