Autonomiczny samochód przejechał prawie 5 tys. km. Duży sukces byłego pracownika Google

Strona główna Aktualności
Tesla Semi. fot. Tesla
Tesla Semi. fot. Tesla

O autorze

Przyglądając się takim projektom, jak wodorowo-elektryczna ciężarówka Nikola Tre, ambitnemu przedsięwzięciu Volvo, a także zaawansowanej ciężarówce Tesli, dostrzegalny jest trend, który niebawem może odmienić transport. Możliwe, że to nie pojazdy osobowe jako pierwsze staną się autonomiczne. Autostrady, drogi szybkiego ruchu, a następnie nawet ulice miast, zostaną wypełnione ciężarówkami prowadzonymi przez komputer. Może stać się to szybciej niż zakładamy – Anthony Levandowski, były pracownik Google, pochwalił się wynikami pracy osiągniętymi przez jego nową firmę. Opracowywana technologia, mimo iż obecnie testowana w małej Toyocie, trafi właśnie do ciężarówek.

Anthony Levandowski odszedł w 2016 roku z Waymo – firmy należącej do Google, która skupia się na rozwoju autonomicznych samochodów. Teraz wrócił z ambitnym projektem, który ma przyspieszyć rozwój samochodów sterowanym przez sztuczną inteligencję. Co więcej, firma Anthony’ego – Pronto.ai – może już pochwalić się sporymi osiągnięciami w dziedzinie autonomicznych pojazdów.

Prawie 5 tys. kilometrów przejechał komputer

W The Guardian przedstawiona została technologia opracowana przez Pronto.ai. Anthony Levandowski pochwalił się, że niedawno odbył podróż przez 3099 mil (około 4 987 km). Rozpoczęła się ona w okolicach Golden Gate Bridge – jednego z najbardziej znanych mostów wiszących, który znajduje się w San Francisco. Z kolei meta podróży znajdowała się na Moście Most Waszyngtona, który łączy Manhattan z miastem Fort Lee. Tak, ten ogromny dystans przejechał komputer. Aczkolwiek, tuż przed postojami i tankowaniami, stery były przejmowane przez człowieka, pełniącego rolę kierowcy bezpieczeństwa.

Podróż została wykonana w zmodyfikowanej Toyocie Prius. Co ciekawe, aby zminimalizować koszty, Levandowski do zbierania danych wykorzystał wyłącznie sześć kamer. Aktualna pozycja samochodu była ponadto ustalana z wykorzystaniem dokładnych map. Nie były to jednak wyjątkowo szczegółowe mapy, które często opracowywane są dla testowych autonomicznych pojazdów. Wszystkie dane przetwarzał natomiast komputer znajdujący się bagażniku. Warto zwrócić uwagę, że jeszcze jedna kamera znalazła się w środku kabiny. Obserwowała ona twarz kierowcy, aby system miał pewność, że ten ciągle patrzy na drogę.

Anthony podkreśla, że nie licząc wspomnianych postojów, przez całą podróż nie dotykał kierownicy. Prowadzeniem zajmował się wyłącznie komputer. Jeśli faktycznie tak było, to mamy do czynienia z najdłuższą zarejestrowaną podróżą autonomiczną. Większość drogi została przedstawiona na poklatkowym wideo udostępnionym przez firmę Pronto.ai. Warto zauważyć, że na opublikowanych materiałach autonomiczny pojazd radzi sobie naprawdę dobrze. Zastosowane w nim systemy wydają się przewyższać rozwiązania, które znajdziemy dziś w chociażby skomputeryzowanym Audi A7 czy limuzynie BMW serii 7.

Autonomiczne ciężarówki coraz bliżej

Część z opracowanych rozwiązań stanie się podstawą zaawansowanego systemu wspomagania kierowcy o nazwie Co-Pilot. Będzie on oferował system utrzymania pasa ruchu, aktywny tempomat i funkcję unikania kolizji. Stosowany będzie w ciężarówkach, które już za chwilę pojawią się na publicznych drogach. Warto jednak zwrócić uwagę, że przedstawione przed chwilą możliwości, to już jednak rozwiązania znane chociażby z droższych samochodów – BMW, Mercedes czy Audi mają już w ofercie auta o bardzo podobnych możliwościach. Jednakże to dopiero początek rozwoju technologii. Kolejne wydania będą oferować większe możliwości, a z czasem nawet pełną autonomię na autostradach.

Anthony Levandowski słusznie zauważa, że prowadzenie ciężarówki to ciężka praca. W związku z tym, chce wraz ze swoją firmą sprawić, aby podróż była mniej męcząca. Rozwiązanie widzi w systemach wspomagających kierowcę. Ponadto, powinny one przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa.

© dobreprogramy