Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

1/5 | Recenzja Samsunga R580

Witam,

Uruchomiony niedawno dział Lab skłonił mnie do opublikowania autorskiej recenzji R580. Jako iż jest to pierwszy wpis, postaram się nakreślić tło oraz uzasadnić, czemu akurat wymienionego w tytule notebooka wybrałem na swojego partnera.

Wybór

Od jakiegoś czasu zbierałem się z inwestycją w coś bardziej mobilnego od pełnowymiarowej stacjonarki. Na początku odrzuciłem netbooki - mobilność spora, ale lubię mieć wszystko w jednym miejscu i potrzebowałem czegoś, co z powodzeniem zastąpi komputer, a nie go uzupełni (tutaj z gry wypadły też notebooki niskonapięciowe). Potem odpadły 13-calowe maszyny - są za drogie i ciężko dostać coś porządnego.

r   e   k   l   a   m   a

Zostałem z najobszerniejszymi kategoriami - 15 i 17 cali. W zasadzie wybór ten ciągnął się aż do momentu zakupu, ale o tym za chwilę.

Jako świadomy użytkownik poszukiwania zacząłem od szczegółowego filtrowania w serwisie ceneo. Jako minimum wyznaczyłem:

CPU: i3 330m lub coś lepszego
GPU: Coś sensownego z akceleracją HD i Flasha, żadna integra
HDD: Minimum 160 GB
Bateria na minimum 3 godziny
Dobre wykonanie i kultura pracy
Oczywiście niska cena ;)

Nie są to duże wymagania - preinstalowany OS mało mnie obchodził (mam legalne licencje na XP Pro i 7 HP), podobnie RAM - rzadko przekraczam użycie 700 mb.

Do boju o moje serce stawiły się reprezentacje Lenovo (W sumie tylko G560), Samsunga (R580 i R530), Asusa, Acera i HP.

HP mają u mnie kiepską opinię, podobnież Acery. Te drugie podobno ostatnio się poprawiły, ale po co ryzykować, skoro konkurencja nie jest wiele droższa?

Długo walczył Asus, ale żaden z modeli nie przypadł mi do gustu (a co, jestem estetą ;)

Finał ujrzały G560 i R580. Na tym etapie zacząłem sprawdzać kompatybilność z Linuksem, opinie i recenzje z sieci oraz osobiście obmacywać je na wystawach w sklepach. Minimalnie wygrywał Lenovo, ale całkowicie przypadkiem natknąłem się na forum Linux on My Samsung

Ciężko powiedzieć czemu, ale przyjąłem za pewnik, że to gwarant świetnej współpracy z Pingwinem każdej maszyny Samsunga i zawody były skończone. Połamana tacka na DVD G560 smętnie powiewała na wietrze, gdy zwycięski R580 odchodził w blasku zachodzącego słońca.....

Zakup

Tuż po dokonaniu wyboru los podsunął mi gazetkę promocyjną RTV Euro AGD z R580 w wersji z i3 370m oraz GF 330m. Cena mnie zadowalała, toteż udałem się w celu zakupu mojej czerwonej maszyny. Na miejscu spostrzegłem także R780 za 50 pln więcej. Przysporzyło mi to pewnego dylematu - kloc vs. mała rozdzielczość. Zadecydował mój plecak - po przymiarkach z obsługą sklepu R780 zwyczajnie nie wchodził ;)

Dostać sztukę R580 nie z ekspozycji było niesamowicie trudno. Dopiero w 5 sklepie (gdybym jeździł tego dnia komunikacją miejską, byłoby słabo) trafiły się 2 sztuki. Prawdopodobnie winny był okres - tuż po wydaniu gazetki promocyjnej i niewiele przed świętami. Możliwe, że teraz w magazynach leżą setki maszyn podobnych do mojej. Grunt, że zakup doszedł do skutku.

Co Was czeka

W kolejnych wpisach postaram się przedstawić odpowiedzi na następujące pytania:

1. Czy opinie z internetu są miarodajne, czy też jest to wyłącznie marketingowa papka

2. Czy współpraca z Linuksem rzeczywiście jest świetna

3. Jak urządzenie się REALNIE sprawuje. Żadnych benchmarków od czapy czy szukania zalet/wad na siłę.

 

Komentarze