Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

AveLAB - ZTE Grand X IN (1) - Intryga Babbentropfa!

W wielu filmach możemy oglądać motyw polegający na tym, że główny bohater budzi się nagle w - swoim albo i nie - łóżku i nie pamięta, jak doszło do tego, że otacza go coś dziwnego, śmiesznego albo niezrozumiałego. Właściwie niektóre produkcje uczyniły z tego całą fabułę (patrz: Kac Vegas).

Filmy filmami, ale rzeczywistość swoje i niewielu jest ludzi, którzy mogą śmiało porównywać się z Hollywoodzkimi scenariuszami. Tym bardziej zszokowany byłem faktem, że takie amnezjo-przebudzenie przydarzyło się mojej skromnej osobie.

Jest piątek, godzina dziewiąta z paroma minutami rano. Otwieram oczy i powoli zaczynam ogarniać świat dookoła, czyli najkrócej rzecz ujmując - wstaję. Cel pobudki - manewry ASG o 10. Wszystkie potrzebne na polu walki graty naszykowałem sobie dzień wcześniej, a był to niemały wyczyn, bo wróciłem do domu po 23 i to prosto z popijawy z przyjaciółmi.

r   e   k   l   a   m   a

Nagle moja prawa ręka wyczuwa coś dziwnego. Zastygam w bezruchu i powoli poruszam się w okolicach anomalii i faktycznie - coś poza mną leży na łóżku, obok poduszki. Liczę do trzech i przy ostatniej licznie nagle zrywam się gotów na odparcie ataku albo odrzucenie tykającej bomby.

Zamiast zamachu na moje życie zastaję jednak małe pudełko obklejone taśmą, a na jego wierzchu kartkę z wszelkimi informacjami przewozowymi. Tak oto wszedłem w posiadanie ZTE GRAND X IN użyczonego mi do testów w ramach programu DP z Intelem.

(Paczkę od kuriera odebrali współdomownicy i nie chcąc mnie budzić, położyli obok mej głowy:P)

Pokaż!

Ano już pokazuję. Opakowanie właściwe jest bardzo przyjemne, trącące stylistyką Apple (minimalizm i biel, niewielkie wymiary) w pozytywnym tego zwrotu znaczeniu. W środku znajduje się wszystko to, co potrzebne i co znajdziemy z każdym smartfonem:


  • Telefon

  • Instrukcję i kartę gwarancyjną, bardzo cienkie i przyjemnie leżące w dłoni:


  • Kabel USB

  • Proste słuchawki

  • Wtyczkę do prądu, pozwalającą zrobić z kabla USB klasyczną ładowarkę

  • Notki od djfoxera

No, to ostatnie to niekoniecznie standardowe wyposażenie każdego smartfona. Gorąco pozdrawiam foxera i dziękuję za pomysł, bo zostawił dwie bardzo sympatyczne notki na wysokiej klasy papeterii z motywem Gwiezdnych Wojen. Bardzo miła niespodzianka :)

Oczywiście to stąd, że ten sam egzemplarz ZTE djfoxer miał przyjemność testować przede mną. I tutaj przechodzimy do głównego powodu tego wpisu:

Testów nie będzie!

Tak! Jestem zły, naprawdę nazywam się Edmund von Babbentropf i teraz, kiedy mam już mojego ZTE, mogę kupić bilety na Bahamy i uciec z nim aby rozkoszować się efektami zbrodni doskonałej! Mwahahaha!

A na serio, djfoxer w swoich testach był skrupulatny i rzeczowy. Doszedłem do wniosku, że pisząc że obudowa jest takiej a takiej jakości a bateria blablabla, zanudzę Was na śmierć, bo to wszystko już u niego czytaliście. Nie mam też powodów podważać foxerowe wnioski.

Mało tego, naprawdę mam nadzieję wygrać główną nagrodę za testy Intela, a Gowain (ale nie tylko, wszyscy dajecie radę ;) zrobił taką konkurencję, że zwykłym opisem to może mógłbym liczyć na kubek.

Na szczęście wymyśliłem (OBY!) satysfakcjonujące wszystkich (czytelników DP, mnie oraz Intela i redakcję DP) wyjście z sytuacji zanim jeszcze ZTE dorwałem w moje żądne sprzętu ręce. Nie wiem, czy zapewni mi to wygraną, bo każdy ma inne gusta, ale na pewno gdybym oceniał to ja, to - całkowicie obiektywnie - przyznałbym za to jakąś nagrodę, bo sam pomysł przewodni jest przedni i podobał się także kilku wtajemniczonym osobom.

Także do zobaczenie niedługo, na dzisiaj starczy Wam wrażeń ;)


 

sprzęt

Komentarze