Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Prezi - nietypowe prezentacje

UWAGA: Ten wpis pochodzi z roku 2011 i siłą rzeczy niektóre informacje nie są już aktualne. Zapraszam do nieco nowszego spojrzenia na Prezi: KLIK

Jako przerywnik od długich tekstów dotyczących sprzętu postanowiłem opisać pokrótce aplikację Prezi, ostatnio coraz bardziej popularną.

Szto je?

Prezi to odpalane w przeglądarce narzędzie wykonane we Flashu, służące do robienia "zooming presentations", jak to ujęli jego twórcy.

Prezentacja zoomowa nie opiera się na dodawanych w kolejności slajdach. Treść dodajemy na zasadzie mapy myśli, czyli gdzie i jak chcemy, a następnie ustalamy kolejność wyświetlania elementów.

r   e   k   l   a   m   a

Dobrze być studentem

Normalnie jedyna darmowa edycja to wersja oznaczona jako Public. Nie pozwala ona robić prezentacji prywatnymi ani zmieniać loga programu. Dostępne miejsce na serwerze to 100 mb.

Na szczęście producent uczynił ukłon w stronę niedofinansowanego systemu edukacji. Pod adresem:

http://prezi.com/profile/signup/edu/

Można za darmo założyć konto w wersji Edu Enjoy. 500 mb miejsca na serwerze i możliwość podmiany loga stają wtedy otworem :)

Jedyny wymóg to adres e-mail z końcówką .edu. Końcówki mogą być łączone - mój adres z uw.edu.pl został zaakceptowany bez problemu w ciągu kilku godzin.

Tworzenie prezentacji

Interfejs z początku wydał mi się lekko udziwniony. Praktycznie cały ekran zajmuje tablica, czyli miejsce na treść. W lewym górnym rogu znajduje się koliste menu. Z jego poziomu możemy:

  • 1. Dodawać strzałki łączące treść

  • 2. Wstawiać obrazki i video

  • 3. Dodawać ramki, np. duży nawias kwadratowy dookoła jakiegoś akapitu

  • 4. Podejrzeć efekt naszej pracy (odpowiada za to także spacja)

  • 5. Zmienić motyw prezentacji (kilka predefiniowanych i prosty customizator kolorów)

Dodawanie tekstu ogranicza się do kliknięcia gdziekolwiek na tablicy i pisania.
Wstawienie obrazka to klik na tablicy, File, Load, wybieramy plik do przesłania.

Zmienić rozmiar czy obrócić dowolny element możemy po kliknięciu na dany akapit/obrazek. Działa to na podobnej zasadzie, co w programie Google Picasa.

Strzałki usuwamy klikając na nie PPM i wybierając odpowiednią opcję z menu kontekstowego. Dojście do tego chwilę mi zajęło :P

Poza tym, u góry na środku znajduje się pasek z opcją cofnięcia ostatnich ruchów, zapisania efektów pracy i zwołania Meetingu, czyli pracy grupowej.

Prezentacja ma częsty autosave, dzięki czemu w dowolnym momencie mamy do niej dostęp w Internecie. Możemy także ustawić 3 stopnie prywatności - od podobnego do GPL (każdy może ściągać), do prywatnego, czyli możliwego do obejrzenia tylko przez konkretne osoby, tak więc nie musimy dzielić się z innymi wynikami naszej pracy.

Prezi świetnie spisuje się w pracy grupowej. Jedną prezentację edytować może dowolna liczba osób, podobno nawet jednocześnie.

Po około kwadransie pracy wszystko jest naturalne i nie trzeba panicznie szukać niczego w kolistym menu.

Widok możemy dowolnie modyfikować za pomocą drag'n'drop w pustym miejscu oraz rolki myszy.

Panie, Pan tu nie stał!

Oczywiście utworzoną mapę myśli należy uporządkować w formę slajdów, aby móc wygodnie pokazywać ją innym na rzutniku. Służy do tego dostępne w menu narzędzie Path. Po prostu klikamy w miejscach, gdzie dany slajd ma przybliżyć tablicę. Kolejne etapy ścieżki są ponumerowane i łatwo je modyfikować.

Opinie

Na moim wydziale program robi furorę. Wykładowcy po kilku latach standardowych efektów Powerpointa chętnie oglądają (i nagradzają ocenami) miłe dla oka przejścia (a właściwie przybliżenia). Osobiście jako człowiek typu "1000 myśli na minutę" pokochałem ideę robienia prezentacji w formie mapy myśli (sprzyja to kreatywnemu myśleniu) i szybkiego porządkowania na koniec.

Wady

Nic nie jest idealne. W przypadku Prezi kiepsko wypada skalowanie obrazków. Przed zapisaniem prezentacji dobrze pobawić się rozmiarami i załadować do systemu zresizowane ręcznie obrazki.

Nie można wstawić tła muzycznego - trzeba przy prezentowaniu zawczasu puścić je w zminimalizowanym playerze.

Prezi nie ma także oficjalnej wersji offline na Linuksa - tylko Mac i Win. Ale...

Prezi a Linux

Udało mi się znaleźć sposób na to, aby wyświetlać prezentacje offline pod moim Kubuntu.

1. Ściągamy wersję offline prezentacji
2. Rozpakowujemy archiwum do folderu o dowolnej nazwie (np. prezentacja)
3. Wchodzimy do:

prezentacja/prezi.app/Contents/Resources/movie.swf

4. Kopiujemy ten plik do folderu głównego, czyli prezentacja
5. Wchodzimy pod TEN ADRES
6. Dodajemy folder prezentacja do listy zaufanych za pomocą przycisku Edytuj Położenia->Dodaj Położenie
7. Odpalamy prezentację przez nasz ulubiony browser otwierając plik movie.swf :)

Działają nawet fullscreen i skróty klawiszowe!

Podsumowanie

Prezi to bardzo ciekawe narzędzie, twórczo podchodzące do nudnego robienia prezentacji. Myślę, że warto dać mu szansę, zwłaszcza w przypadku studentów ;)

Wszystkie zrzuty ekranu przedstawiają moją autorską prezentację. 

oprogramowanie internet porady

Komentarze