Windows 8 pierwsze wrażenia i problemy

Ogólnie nie zamierzałem pisać nic na temat Windows 8, ba nawet nie zamierzałem kupować go, ale skoro dali taką atrakcyjną cenę za uaktualnienie więc grzechem byłoby nie skorzystać. I tak więc stałem się pierw szczęśliwym posiadaczem, później mniej szczęśliwym lecz ostatecznie sam nie wiem co o tym sądzić. W tym krótkim wpisie chcę się podzielić tym jak mi minął dzisiejszy dzień.

Przygotowania

Za pomocą aplikacji asystenta Windows 8 cały proces przechodzenia na ósemkę jest na prawdę bardzo łatwy, aplikacja sprawdza czy sprzęt da radę i programy, które używamy będą kompatybilne. Później gdy ten etap przebiegnie bez problemów proponuje zakup upgrejdu czyli Windows 8 Pro za 129zł (plus ewentualnie około 60zł jeśli byśmy chcieli na płytce). W następnym kroku uzupełniamy nasze dane osobowe i następuje płatność za pomocą PayPal lub karty kredytowej, ja wybrałem opcję pierwszą lecz o dziwo na stronie PayPal (wszystko to odbywa się nadal w okienku asystenta aktualizacji) ten chciał by mu podać kartę kredytową, a że jedyną jaką posiadam to wirtualna w banku WBK więc ją mu podałem bo coś podać trzeba było. Koniec końców i tak kasę wzięło mi z konta PayPal. Gdy ten etap przebiegnie bez problemów otrzymamy maila z kluczem i linkiem do pobrania:

Instalacja i tworzenie obrazu

W mailu dostajemy linka do kolejnego asystenta, po uruchomieniu go wpisujemy klucz Windowsa i następuje ściąganie plików, po zakończeniu asystent umożliwi nam nagranie płyty instalacyjnej, utworzenie na pendrive obrazu bądź instalowania Windowsa 8 od razu. Ja stworzyłem sobie instalkę na penie, trwało to szybko i nie było żadnych problemów (zresztą płytę też nagrałem i również problemów brak).
Instalacja trwa bardzo szybko, wszystkie czynności od zbootowania z usb z obrazem, poprzez wpisywanie klucza, podłączanie do konta Microsoft aż do pokazania się modern UI trwają około 16 minut (podbijałem swoje rekordy szybkości bo tego dnia ten system instalowałem około 10 razy :) ale o tym za chwilkę). Co do samej instalacji to szybkość jej jest na plus, ale nie podobało mi się to, że nie było prawie żadnych informacji, wyborów (ot taka zwykła idioto odporna instalacja), nawet nie pytano mnie o to czy chcę wersję 32 czy 64 bitową, ale za to pozwolono mi wybrać m.in kolor tła kafelek, plus klika suwaczków na zakończenie.
No to pora zacząć cieszyć się systemem, a ten na prawdę był szybki i o dziwo intuicyjny wbrew temu co czytać się da w internecie, skróty klawiaturowe znam, ale starałem się póki co nie korzystać z nich no i wszystko co potrzebowałem zrobiłem bez problemów.

Pierwsze problemy

Jak to zawszę czynię po zainstalowaniu Windowsa, pobieram i instaluję najnowsze sterowniki ze strony producenta Asrock a ten jak sądzi jest zgodny z Windows 8.
Zainstalowałem jedne, drugie i kolejne i któryś z nich poprosił o restart systemu więc zgodziłem się i ... tyle było widu po ósemce :/ Nie wstała już. Proponowała tam jakieś opcje ratunkowe, ale nic nie pomogło, aż w zaawansowanych gdzieś tam zagnieżdżonych znalazłem tajemniczą opcję 'odswieżenia' Windowsa. Pomyślałem 'a co tam spróbujemy' i tak też uczyniłem, ósemka powiadomiła mnie, że kafelki i ustawienia odzyska mi ( no bo w końcu z kontem Microsoftowym niby zsynchronizowała), lecz programy zainstalowane już nie, ale utworzy mi na pulpicie listę ich. I tak też się stało, kafelki przywrócone, nawet z moimi ustawieniami (pogoda dla miasta Piekary Śląskie, nawet dokładna, dziś było -3 stopnie :) a na pulpicie lista programów w pliku html wraz z linkami do stron producentów dla większości z nich, miło :) . Windows wrócił do stanu sprzed padu, ale odczułem dość konkretne przymulanie całego systemu, nawet klikanie w skrót explorera skutkowało kilkusekundowym ładowaniem go. Postanowiłem zainstalować Windows od nowa, w końcu to 16 minut.

Problemy ciąg dalszy

No tak więc powróciłem do stanu instalacji sterowników, sądziłem, że tamten pad to był jednokrotny przypadek, poza tym robiłem kilka rzeczy na raz, instalowałem ~500MB poprawek do ósemki, na pokładzie był Comodo IS który też mógł coś namieszać, tak więc instalacja sterowników od nowa i ... niespodzianka znów Windows po restarcie padł, a raczej nie wstał już i tym razem nawet poczęstował mnie BSODem, spróbowałem 'odświeżenia' (trwa to gdzieś tyle lub dłużej jak instalacja świeża), ale sytuacja jak przedtem czyli spowolnienie/zamulenie windy. Nic, instalacja ponownie tym razem zeszedłem poniżej 15 minut :D. Stanąłem przed wyzwaniem instalacji sterowników, lecz tym razem przybrałem inną taktykę - jeden sterownik i restart tym sposobem doszedłem do tego co to za sterownik (oczywiście kosztem kolejnej instalacji). Winowajcą okazał się - ASMedia SATA3 Driver
Czynności znów doprowadziły mnie do miejsca instalacji sterowników, SATA3 Driver ominąłem, zainstalowałem resztę i na koniec zostały mi sterowniki LAN. Tu spotkała mnie kolejna niespodzianka, sterownik zawiesza system w ten sposób, że jedynie restart pomaga, sprawdziłem drugi i trzeci raz - to samo.

Podsumowanko

Obecnie cieszę się Windowsem, podoba mi się nie ma co gadać, kawał dobrej roboty, może kafelki nawet skuszą mnie do używania kilka funkcji od Microsoftu, któż wie. Ogólnie system udany, ale zastrzeżenia mam, nawet jeśli padnięcie systemu i zawieszenie to wina sterowników co byłoby ewidentną winą ich producenta, to z drugiej strony dlaczego ósemka dopuściła do tego by ją tak łatwo załatwić i zawiesić, nawet jeśli to się sterownikom udało to dlaczego Windows nie potrafił nas poratować ('odświeżenie' pomijam bo to dalekie od ideału).
Kolejna sprawa, skoro łączymy ósemkę z naszym kontem Microsoftowym (w celu synchronizacji ustawień mam nadzieję) i w 'odświeżeniu systemu' ustawienia te odzyskujemy, to dlaczego już przy nowej instalacji tego nie uświadczamy? Szkoda, że Microsoft nadal nie pomyślał o LiveCD systemu jaki znamy z dystrybucji linuksów. Żeby nie było że narzekam tylko, dodam jeszcze raz że, to fajny system, instaluje się w moim rekordzie lekko ponad 14 minut, przygotowuje nam w razie awarii pliczek z programami jakie mieliśmy i jest na prawdę szybki.

Dziękuję za uwagę, wpis przedstawia mój pierwszy dzień z ósemką, jak widać odczucia można mieć różne, jutro kolejny dzień, zobaczymy czy przyniesie coś na kolejny wpis.