Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Linux w szkole...

Na wstępie zaznaczam, iż jestem tylko uczniem, który podsunął taki pomysł, gdyby to była moja pracownia serwer też stałby na jakimś Linuxie (tak, niekoniecznie Ubuntu).

Początki

Interesuję się szeroko pojętą informatyką, korzystam z Linuxa i już wcześniej chciałem, aby ten system operacyjny zagościł także w szkole, niestety ze względu na felerny model karty graficznej (jakiś radeon, który z tego co czytałem w internecie powinien działać, a jednak nie działał...) nie udało mi się go w ogóle zainstalować (testowałem fedorę, openSuse i ubuntu).

Na szczęście niedawno udało się zakupić nowe komputery, które zresztą nie działają idealnie. Sądziłem, że każda starsza grafika intela (wyłączając najnowszą drugą generację procesorów) działa bardzo dobrze OOTB, a jednak 82Q35 na najnowszym Ubuntu 11.10 działa bardzo źle, na 11.04 jeszcze ok. Plan jest taki, aby zaktualizować system, być może zadziała dobrze. Jeśli nie zostanę na razie na starszej wersji.

r   e   k   l   a   m   a

Skoro już tu jesteśmy muszę wytłumaczyć, dlaczego akurat Ubuntu (szczególnie po niedawnym wpisie lucas__'a). Otóż chcę także uczniów zachęcić do spróbowania w domu (np. livecd), więc coś co będzie łatwe i... ładne. Owszem, inne dystrybucje także można doprowadzić do porządku, jednak system Canoical cieszy oko ootb, więc w komentarzach proszę powstrzymajcie się od głupiego pisania o dystrybucji.

Plan

W szkole (jak to w przeciętnej polskiej szkole) używamy oczywiście Windows Server (u nas 2003) i plan jest taki, aby podłączyć Linuxa pod domenę, tak aby uczniowie mogli się logować na te same konta oraz by mieli te same pliki w folderze domowym. W ten sposób, by docelowo wybierali sami, z jakiego systemu chcą skorzystać (oczywiście będą też lekcje na konkretnej platformie).

Dodatkowo przydałby się program do zarządzania komputerami w szkolnej pracowni (teraz był wykorzystywany Netop). Nie sądziłem, iż znajdę w ogóle taki program na Linuxa i wtedy przez przypadek znalazłem iTalc, który na dodatek obsługuje Windowsa jak i Linuxa!

Testy w domu

Najpierw postanowiłem pobawić się tym w domu. Samo podłączenie do domeny dzięki likewise to ciężki banał. Znacznie trudniejszym wyzwaniem okazało się montowanie zdalnych folderów domowych. W internecie nie znalazłem precyzyjnej odpowiedzi, niektóre albo były niepełne, albo nie działały. Po kilku dobrych dniach bezowocnych testów udało się to dzięki mechanizmowi pam-mount.

Mały problem miałem też z integracją iTalc. W repozytoriach jest tylko wersja 1.0, a na Windows 7 działa dopiero wersja 2, która nie jest kompatybilna wstecz. Niestety kompilacja u mnie nie zadziałała - program się nie uruchamiał. Przypadkiem (bo nie za pomocą google ;p) znalazłem ppa użytkownika z wersją drugą tej aplikacji.

Jak na razie wszystko zapowiada się znakomicie, od poniedziałku zacznę instalację Linuxów, więc wkrótce spodziewajcie się relacji opinii uczniów.
 

linux oprogramowanie

Komentarze