BAE Systems stworzy centrum gier wojennych. Teraz tak będą szkoleni Marines

Strona główna Aktualności
Amerykanie będą szkolić żołnierzy zdolnych do walki na polu bitwy przyszłości /fot. BAE Systems
Amerykanie będą szkolić żołnierzy zdolnych do walki na polu bitwy przyszłości /fot. BAE Systems

O autorze

BAE Systems podpisało nietypowy kontrakt z US Marine Corps (USMC). Koncern zbrojeniowy ma podjąć się opracowania prototypowego Centrum Komputerowych Gier Wojennych (Wargaming Center) w Marine Corps Base Quantico w Wirginii.

Zlecone BAE Systems zadanie nie będzie proste i nie sugerujcie się nazwą. Nie chodzi o stworzenie kafejki internetowej do grania w CS:GO. W grę wchodzi kontrakt o wartości 19 milionów dolarów, a na jego mocy ma powstać centrum wykorzystujące zaawansowane rozwiązania. BAE Systems mówi o sztucznej inteligencji, wielodomenowym modelowaniu i symulowaniu oraz predykcyjnej analizie danych.

Owszem, w Wargaming Center (nie mylić z białoruskim producentem gier Wargaming), będą powstawały symulatory wojenne. Będą się jednak sporo różnić od znanych nam produkcji wojennych. BAE Systems współpracuje z Marine Corps Warfighting Laboratory Wargaming Division od 2010 roku. Wspólnie prowadzą rozwój i ocenę gier wojennych na potrzeby szkoleń wojskowych.

Wiceprezes i dyrektor generalny działu BAE Systems Intelligence Solutions, Peder Jungck, powiedział: "będziemy bazować na doświadczeniu z dotychczasowej współpracy z wydziałem Marine Corps Warfighting Laboratory Wargaming Division i oraz pracować z różnorodnym zespołem ekspertów ds. Technologii cyfrowych, aby stworzyć zaawansowany prototyp, który pomoże w efektywny sposób wyszkolić żołnierzy zdolnych do walki na polu bitwy przyszłości".

Prototypowe Wargaming Center będzie wykorzystywać ogromne zbiory danych oraz wykonywać obliczenia w chmurze, która jak twierdzi Peder Jungck ma być bezpiecznym środowiskiem operacyjnym. Poza rozwojem gier, uczenie maszynowe i modele predykcyjne mają pomóc w uzyskaniu danych na temat jakości szkolenia i progresu każdego z żołnierzy.

Amerykanie są przekonani, że pole bitwy przyszłości będzie niejako przypominać gry wideo. Ogrom systemów teleinformatycznych i związana z tym ilość informacji, jaką otrzymają żołnierze, wymaga zmiany podejścia do szkoleń. Każdy żołnierz stanie się niejako maszyną i musi umieć odnaleźć się w nowym scenariuszu. To dokładnie tak, jak w grze, gdzie ekran w dużym stopniu pochłaniają dodatkowe informacje na temat obiektu sterowanego przez gracza, jego celów czy sposobów ich realizacji.

© dobreprogramy
s