Ballmer kreśli strategię firmy — Microsoft pójdzie w ślady Apple

Strona główna Aktualności

O autorze

W rozesłanym do akcjonariuszy liście, prezes Microsoftu Steve Ballmer nakreślił strategię korporacji na najbliższe lata. W notatce zasugerował, że jego firma musi — podobnie jak Apple — stawiać na integrację wielu grup produktów. Warto przypomnieć, że Ballmer wcale nie jest jedynym CEO, który pozazdrościł Timowi Cookowi i się do tego otwarcie przyznał. Pewnie jeszcze wielu dyrektorów w duchu zgrzyta zębami…

Ballmer rozpoczął swój list od podkreślenia doskonałej kondycji finansowej korporacji. CEO Microsoftu szybko przeszedł jednak do sedna — stwierdził, że jego firma musi być obecna zarówno na rynku usług jak i sprzętu. Tylko doskonała integracja tych elementów pozwoli odnieść sukces.

Nakreślona strategia jest już od jakiegoś czasu wprowadzana w życie. Już wkrótce we wszystkich liczących się produktach Microsoftu pojawi się ten sam, bazujący na kafelkach interfejs Modern — będzie on obecny w komputerach (Windows 8), telefonach (Windows 8 Phone), tabletach (Windows RT) oraz konsoli do gier Xbox 360. Do Modern UI dostosowane są (lub będą w najbliższym czasie) wszystkie ważniejsze aplikacje, z pakietem biurowym Office na czele. Całość ekosystemu zostanie spiętą usługami — dane ze wszystkich grup produktów będzie można przechowywać na dysku SkyDrive, Skype zapewni komunikację w czasie rzeczywistym z użytkownikami wszystkich platform, a wyszukiwaniem danych lokalnych i online wszędzie zajmie się Bing. Na każdej platformie mają być dostępne multimedia z tego samego sklepu, logowanie ma się odbywać za pomocą jednego konta, gry na każdą platformę mają ten sam system nagradzania za osiągnięcia. Prawda, że przypomina to strategię Apple?

Ballmer podkreślił, że Microsoft widzi jak zmienia się rynek komputerów. Gdy konkurencja tworzy coraz bardziej spójne ekosystemy, Microsoft nie może poprzestać na wydawaniu kolejnych wersji Windows i Office. Stąd też potrzeba stworzenia własnego tabletu — Microsoft Surface. Urządzenie to jest dokładnie takie, jakim widzi go gigant z Redmond i wyznacza poziom, na którym postawiona zostanie poprzeczka dla innych producentów sprzętu z Windowsem 8 lub RT na pokładzie. Firma zamierza także pracować nad doskonaleniem naturalnych form komunikacji z urządzeniami — poprzez dotyk, gesty i mowę, co jak do tej pory idzie całkiem nieźle. Ballmer dobitnie stwierdził też, że Microsoft przestał być jedynie twórcą oprogramowania i będzie skłaniał się coraz bardziej ku dostarczaniu użytkownikom urządzeń i bezproblemowo współpracujących z nimi usług. Ciekawe, na ile otworzyło mu oczy obcięcie premii na życzenie inwestorów niezadowolonych z (podobno) marnych zysków, jakie przynoszą usługi online Microsoftu.

© dobreprogramy

Komentarze