Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Allegro - złodzieje są wśród nas cz. 4

Pierwsza historia opisana w 1, 2 i 3 części zakończyła się sukcesem, czas więc na coś nowego. Tym razem mamy do czynienia z międzynarodowym przestępstwem o charakterze zorganizowanym.

Wystawiłem na Allegro komórkę i cierpliwie czekam, aż ktoś ją kupi. W pewnym momencie dostałem maila od gościa z Rosji lub tylko zarejestrowanego na rosyjskim odpowiedniku Allegro czyli Aukro. Korespondencja odbywała się w języku angielskim. Dla uproszczenia wklejam tylko polskie tłumaczenie.


Cześć,
Czy nadal masz telefon na sprzedaż i czy może on być wysłany do innego kraju???
dzięki...

Jeszcze tego samego dnia mu odpisałem.

r   e   k   l   a   m   a
Tak, nadal mam komórkę na sprzedaż. W aukcji już zaznaczyłem, że zgadzam się wysyłać poza granicę Polski. Ale trzeba brać pod uwagę to, że cena wysyłki może być znacznie wyższa. Przesyłkę wyślę dopiero gdy dostanę pieniądze na konto w polskich złotych. Serdecznie zapraszam do zakupu.

Po tym mailu dostałem następny, a jego treść rozwiała wszystkie wątpliwości. Moja komórka będzie prezentem urodzinowym dla pastora z Nigerii! Na dodatek dostanę 200 zł więcej na EMS POCZTEX. Mam mu podać jeszcze tylko moje dane i numer rachunku bankowego i już wysyła pieniądze. Oczywiście aukcję na Allegro też muszę zakończyć. Świetny interes nieprawdaż?!

Wystarczy skopiować podany adres do wyszukiwarki żeby dowiedzieć się jak wiele osób zostało oszukanych, a przecież nie wszyscy o tym chcą pisać. Mądrale chcieli wyłudzić ode mnie dane, a pewnie później podesłać fałszywy dowód wpłaty pieniędzy jak to opisują oszukani na wszelakich forach. Wydawało im się, że wyślę swoją komę do jakiegoś wuja Eustacha bez kasy - chyba ich coś gniecie.

Prawdopodobieństwo, że Rosjanin, który nic jeszcze nie kupił w serwisie aukcyjnym chce kupić komórkę od Polaka i na dodatek prosi, żeby ją wysłać do Nigerii dla jakiegoś pastora jest znikome. Dlatego zerkając na jego konto w Aukro możemy się dowiedzieć o bardzo niespodziewanym wydarzeniu. Podczas pisania tego wpisu jego konto zostało zablokowane, straszna tragedia się stała. Największym kwiatkiem, dla którego został wykopany głęboki dół jest domena z której wysyłane były maile - o2.pl.

We wiadomościach na forach najczęściej imię i nazwisko jest różne natomiast adres ten sam:

Adres: 4, Somefun Street
Miasto: Panada Agege
Stan: Lagos
Kod pocztowy: 23401
Kraj: Nigeria

Lagos jest to stan/miasto portowe, nieopodal niego znajduje się Banana Island =)

Przestrzegam wszystkich, żeby uważać na takich cwaniaków. Nie dość, że zdobędą nasze dane dzięki czemu będą mogli spróbować złamać nasze hasło do banku jeśli jest powiązane, to jeszcze pozbędziemy się cennego sprzętu. Swoją drogą chce może ktoś kupić moją komórkę? Pozdrawiam, Banan =)
 

internet bezpieczeństwo porady

Komentarze