Banan znęca się nad smartfonem SONY Xperia P

Niedawno kupiłem sobie nowego smartfona, więc zapraszam na kolejny wpis z serii "Banan znęca się nad". W tej recenzji opiszę SONY Xperię P.

Wstęp

Na ogół autobus z Leżajska do Rzeszowa jedzie godzinę. Wyjechałem o 10:40 i byłem przekonany, że spokojnie zdążę na 12.00. Jest 11.40, wjeżdżamy do Rzeszowa, a tam korek - no dobra, zaraz przez niego przejedziemy - pomyślałem. Minęło 20 min., a ja już miałem być pod urzędem wojewódzkim. Wysiadłem gdzieś w korku i pobiegłem. Byłem o 12.15 - masakra. Dobrze, że gościu nadal czekał. Powiedział, że też się lekko spóźnił, mimo, że mieszka w Rzeszowie, i jeszcze ta pogoda. Sfinalizowaliśmy transakcję i mam Sony Xperię P. Czemu ja zawsze mam jakieś problemy? =|

Wygląd

Xperia P została wyposażona w aluminiową obudowę z plastikowymi wstawkami w górnej i dolnej części. Telefon w tylnej części jest obły, dzięki czemu pewnie leży w dłoni i nie wyślizguje się. Poniżej ekranu SONY umieścił trzy przyciski funkcyjne. Inaczej niż w modelu S i U gdzie dotykowe części są umieszczone nad przeźroczystą wstawką, w Xperii P znalazły się na one przeźroczystym pasku.

W opisywanym smartfonie wszystkie porty znalazły się na lewym boku obudowy. Są to: wejście microUSB, microHDMI i slot na karty microSIM schowany za zaślepką. Na prawym boku, nietypowo, został umieszczony głośnik. Jest on wyposażony w technologię xLOUD, która ma za zadanie zwiększyć głośność wydobywanego dźwięku. Poza głośnikiem, na prawym boku smartfonu znalazły się jeszcze przyciski wyłączania/blokady, zwiększania i zmniejszania głośności oraz coraz rzadziej umieszczany przez producentów w smartfonach, a nie mniej potrzebny, spust migawki aparatu. Co więcej, gdy telefon jest zablokowany, można go wybudzić przytrzymując ten przycisk. Uruchomi się wtedy aplikacja aparatu, a Xperia P natychmiast zrobi zdjęcie. Pozostała nam jeszcze górna część telefonu, na której znalazło się miejsce na wejście słuchawkowe.

SONY Xperia P ma jednobryłową konstrukcję, przez co nie ma możliwości jej samodzielnego rozebrania. Chcąc wyciągnąć zużytą baterię, trzeba udać się do serwisu. Jedyną częścią obudowy, którą można ściągnąć, jest plastikowy element pod przeźroczystym paskiem. Nie polecam go zdejmować, gdyż wiele osób skarży się na skrzypienie tego elementu obudowy po ponownym jego założeniu. Cała konstrukcja waży 120 g.

Bebechy - ogólna specyfikacja

Xperia P działa pod kontrolą Androida w wersji 2.3 z już dostępną w Polsce aktualizacją do Ice Cream Sandwich (4.0.4). W recenzji opieram się na zaktualizowanej wersji. Nowa linia NXT od SONY wyróżnia się całkiem odmienioną nakładką systemową. Moim zdaniem jest ona po prostu ładniejsza od tej z Sony Ericssonów i bardziej przejrzysta. Nie wspominając już o bardzo ładnym HTC Sense 4.0 czy czystym (najnowszym Androidzie). Ale to już kwestia gustu.

Telefon został wyposażony w dwurdzeniowy procesor ST-Ericsson U8500 o taktowaniu 1 GHz, 1 GB pamięci RAM i 16 GB pamięci wewnętrznej, bez możliwości rozbudowy. Na pokładzie Xpierii P można również znaleźć NFC, nie wspominając już o Bluetooth 2.1, Wi-Fi 802.11 n/b/g, czy całej gamie czujników, które znajdują się już praktycznie w każdym smartfonie. Niestety opisywany przeze mnie model został wyposażony w baterię o bardzo małej pojemności 1305 mAh. Dlatego telefon nie wytrzymuje zbyt długo, w moim przypadku jest to 1 dzień. Ale zawsze można znaleźć plusy takiego stanu rzeczy. Mniejszą baterię można znacznie szybciej naładować. Smartfon jest wyposażony w 4 calowy wyświetlacz i 8 Mpix aparat, ale więcej szczegółów w dalszej części recenzji =)

Akcesoria

W pudełku, prócz Xperii P, dwuczęściowej ładowarki i kilku papierków, można jeszcze znaleźć słuchawki. W mojej ocenie, dźwięk wydobywający się z nich jest na bardzo wysokim poziomie. Dla wielu osób będą one wystarczające, oczywiście znajdą się również koneserzy, którzy delektują się muzyką - im pewnie te słuchawki nie wystarczą. W niektórych pudełkach został umieszczony kabel HDMI, aby móc podpiąć smartfona pod coś większego. Ostatnim z akcesoriów przewidzianym przez producenta są SmartTagi. W moim zestawie ich, jak i kabla HDMI, nie było, ale opiszę cóż to jest. SmartTagi są to programowalne breloczki działające przy pomocy technologi NFC. Każdy z nich może po przyłożeniu do telefonu zmieniać jego ustawienia, to znaczy, że jeden wyciszy smartfona i wyłączy sieć bezprzewodową, a inny włączy GPSa i Bluetooth. Zależnie od własnych upodobań i potrzeb. Od tego, co znajdzie się w danym zestawie, decyduje miejsce zakupu telefonu, skąd on pochodzi. To znaczy, że u każdego operatora zawartość pudełka będzie się różnić. Najczęściej w zestawie można znaleźć 2 lub 4 SmartTagi, każdy w innym kolorze. Programowalne breloczki można również nabyć, w serwisie aukcyjnym w cenie ok. 50 zł komplet 4 Tagów (na stronie SONY ok. 60 zł). Kupując Xperię P bezpośrednio od SONY (autoryzowany punkt, bądź strona), możemy być pewni, że otrzymamy pełen zestaw.

Ekran

SONY Xperia P została wyposażona w 4 calowy ekran Reality Display o rozdzielczości 540 x 960 px czyli qHD. Dodatkowo wyświetlacz wspierany jest technologią White Magic. Dzięki niej każdy piksel jest zbudowany z trzech subpikseli i dodatkowego, czwartego, białego, co znacznie poprawia jasność ekranu i biel (nie jest szara jak w ekranach AMOLED). Niestety, czerń wyświetlana przy użyciu Xperii P nie jest głęboka.

Szybka zastosowana w opisywanym przeze mnie modelu to szkło hartowane (ale nie Gorilla Glass), przez co w jakimś stopniu chroni przed ryskami. Dla pewności producent prawie na stałe zastosował folię ochronną. Jest ona bardzo trudna do zdjęcia - jest tak dobrze przyklejona, że wiele osób może nawet nie wiedzieć o jej istnieniu. Folia jest kolejną, po dolnej zatyczce, częścią, której nie polecam zdejmować, gdyż w niektórych przypadkach telefon po jej zdjęciu traci dotyk.

Aparat

Jednym z ważniejszych elementów każdego nowoczesnego smartfonu jest dobry aparat, nie zabrakło go również w Xperii P. Telefon został wyposażony w matrycę o rozdzielczości 8 Mpix. Oczywiście nie mogło obyć się bez funkcji nagrywania. SONY Xperia P nagrywa filmiki w rozdzielczości 1080p, czyli FullHD, 30 klatek na sekundę. W telefonie nie zabrakło również ciekawej funkcji zdjęć (niby) 3D. Polega ona na tym, że podczas robienia zdjęcia przesuwamy po obszarze, któremu chcemy zrobić fotkę. Wygląda to podobnie jak przy panoramie ale efekt jest inny. Otóż po przetworzeniu zdjęcia przez Xperię P i poruszeniu telefonem obiekty zawarte na nim poruszają się.

Poniższe zdjęcia robione były w standardowo ustawionej rozdzielczości 6 Mpx, maksymalnie można ustawić 8 Mpx. Wszystkie zdjęcia cykane w trybie automatycznym:

Na przedniej części telefonu, ponad wyświetlaczem, oprócz głośnika (a w nim diody do powiadomień) i czujników, jest jeszcze kamerka do rozmów wideo (bądź robienia sweet fotek =P o rozdzielczości 0,3 Mpx.

Reasumując

Smartfon SONY Xperia P nie jest bez wad. Mała pojemność baterii czy problemy po zdjęciu dolnej zatyczki bądź fabrycznej folii, a także odpryskiwanie farby, po upadku z niewielkiej wysokości (właśnie się o tym przekonałem). Dla każdego lista wad może być inna, zależnie od własnych preferencji. Ale gdy połączy się wszystkie zalety tego urządzenia i cenę, a następnie porówna z konkurencją z tej samej półki, to wyjdzie nam, że telefon jest jak najbardziej godny polecenia. Pozdrawiam, Banan =)