Niby Was znam


Niby Was widzę, niby Was znam, niestety podejść boję się tam.

Czego się boisz, potwora złego? Nie, tylko człowieka bardzo miłego.

Jednego, drugiego zobaczyć bym chciał, uścisnąć dłoń, powiedzieć ciepłe słowo.

Ogromna grupa, żarty i śmiechy, a ja pojedyncze osoby poznaje, bo podejść do grupy zbyt duże zadanie.

Niby Was widzę, niby Was znam, niestety podejść boję się tam.

Ten nie rozumie i od gwiazdorów nazywa, inny rozpieszczonych bachorów przyzywa.

Tak bardzo chciałbym naprawić swój błąd, lecz w oczach strach, brzuch też ściska.

Będę z tym żył przez okrągły rok, a Ty pamiętaj koleżanko i kolego, nie oceniaj człowieka nieznanego.

Niby Was widzę, niby Was znam, niestety podejść boję się tam.