Battle for Wesnoth wchodzi w nową erę: mnóstwo ulepszeń kultowej strategii

Strona główna Aktualności

O autorze

Battle for Wesnoth to wcale nie opensource’owa turowa gra strategiczna. To choroba wirusowa, która zakażonych potrafi na bardzo długie godziny uwięzić przy komputerze – mruczą wówczas tylko pod nosem „jeszcze jedna tura”, przesuwając po heksagonalnej planszy jednostki rycerzy, szkieletorów, elfów i innych fantastycznych stworzeń. Dzisiaj, po ponad trzech latach prac społeczności, dostajemy kolejne wydanie Battle for Wesnoth, które zapowiada się na jeszcze bardziej wciągające. Wersja 1.14 to nowa kampania dla jednego gracza, ulepszenia trybu multiplayer, odświeżony silnik grafiki, nowe animacje – i sporo innych atrakcji.

Wydanie 1.14 stawia podwaliny pod przyszłość gry: przepisano silnik Battle for Wesnoth, porzucając starodawną bibliotekę SDL 1.2. Zamiast niej dostajemy SDL 2.0, dzięki czemu znikają problemy z wyświetlaczami wysokiej rozdzielczości, konfiguracjami wielomonitorowymi i rozmaitymi problemami z obsługą myszki na macOS-ie.

Poprawiono też wyraźnie interfejs użytkownika, który wygląda teraz przepięknie w rozdzielczościach 4K. Dodano nowe fonty, uproszczono widok okien dialogowych, przerobiono ekrany konfiguracji i lobby trybu multiplayer. Wszystko to sprawia, że gra nie tylko wygląda nowocześniej, ale i jest wygodniejsza w obsłudze.

W trakcie samej gry zauważymy wiele nowych animacji dla jednostek naszej armii, czyniących pole bitwy bardziej dynamicznym. Zadbano także o nowe portrety dla tych jednostek, które do tej pory miały je na takim sobie graficznie poziomie. Utworzono też wiel nowych typów terenów, stworzono też nowe animacje dla wody i lawy, a także nowe animacje dla wiosek nocną porą. Słychać też, że wprowadzono do gry nowe dźwięki, zarówno dla jednostek jak i elementów interfejsu.

Gra pozwala teraz na spersonalizowanie kolorów kulek ruchu/ataku, co pomoże graczom z daltonizmem, automatycznie pauzuje odgrywanie dźwięku gdy gracz przełączy się do innej aplikacji i oferuje dostęp do okna dialogowego ze szczegółowymi informacjami o systemie. Zrobiono też porządek z zapisywaniem stanów gier na Windowsie – teraz są zapisywane do folderu Dokumenty.

Po zainstalowaniu Battle for Wesnoth zobaczymy zupełnie nową kampanię Secrets of the Ancients, w której poprowadzimy młodą czarownicę Ardonnę ku przekształceniu się w nieśmiertelnego licza (nekromancja jest w Wesnoth zakazana, więc przeciwko nam staną wszystkie inne frakcje). Sporo poprawek też w wielu innych kampaniach. Twórcy gry polecają wrócić do Pod palącymi słońcami, gdzie całkowicie przerobiono frakcję pustynnych elfów – widać, że artyści włożyli w to wiele serca.

Ciekawą zmianą w oknie wyboru kampanii jest możliwość ich chronologicznego posortowania – tak, że możemy teraz grać w nie według historii świata Irdya, w którym wszystko to się dzieje. Dodano też włącznik trybu deterministycznego, który zapisuje ziarno losowości w stanie gry. W ten sposób nie będzie można oszukiwać samego siebie, wielokrotnie próbując tej samej akcji w nadziei, że w końcu fortuna się do nas uśmiechnie.

Wspomnijmy też o trybie multiplayer: tu pojawiły się klikalne linki do czatów, prywatne rozmowy w kartach, wygodniejszy widok opisu fakcji, łatwiejsze filtrowanie gier i graczy, możliwość zasygnalizowania poddania gry, oraz szybsze tworzenie gier na domyślnych ustawieniach map. Jeśli zaś chodzi o mapy, dodano dziewięć nowych, łącznie Battle for Wesnoth ma ich teraz 55.

Map i kampanii będzie teraz jeszcze więcej. Nowa wersja Battle for Wesnoth przynosi uproszczenie licencjonowania (można teraz stosować licencje Creative Commons), ulepszono silniki skryptowe i generator map, dano autorom większą kontrolę nad sztuczną inteligencją gry.

Na koniec słów kilka o dystrybucji nowej wersji. Wersję na Windowsa znajdziecie oczywiście w naszej bazie oprogramowania. Battle for Wesnoth pojawiło się też w sklepie Steam, oczywiście za darmo, na wszystkie wspierane platformy. Użytkownicy Linuksa nie muszą zaś czekać, aż opiekunowie dystrybucji ogarną się z aktualizacją. Flatpak faktycznie wyrasta na standard niezależnej dystrybucji oprogramowania – jeśli macie go w systemie, możecie Battle for Wesnoth 1.14 zainstalować „jednym kliknięciem”. Miłej zabawy!

© dobreprogramy