reklama

Bing ma szansę przekonać do siebie miłośników muzyki

Strona główna Aktualności

O autorze

Z wykształcenia dziennikarz prasowy, prywatnie miłośnik nowych technologii, które mają ułatwiać codzienne życie. Jako niereformowalny fan rozrywki komputerowej, zaangażowany w społeczność gier Valve.

Mimo że Bing pod względem popularności nie stanowi bezpośredniej konkurencji dla Google, Microsoft nie ustaje w pracach nad udoskonaleniem własnej wyszukiwarki. Po tym, jak przyśpieszono wczytywanie stron w Internet Explorerze 11, przyszedł czas na całkowite przeprojektowanie listy znalezionych plików wideo. Stworzyliśmy ją od podstaw z myślą o fanach muzyki — odważnie deklarują twórcy.

Nie są to słowa rzucone na wiatr. Choć nowości póki co nie są dostępne w polskiej wersji wyszukiwarki, wystarczy tylko ustawić język interfejsu na angielski, by zauważyć liczne zmiany. Przede wszystkim widać, że Bing nie ogranicza się wyłącznie do poszukiwania najtrafniejszych wyników. Zamiast tego stara się być czymś w rodzaju „doradcy muzycznego”, który pomaga w odkrywaniu nowych brzmień.

W efekcie wyniki wyszukiwania podzielono na trzy sekcje. Pierwszą z nich jest pasek z najtrafniejszymi wynikami, który z lewej strony wyświetla najpopularniejszy teledysk, z prawej natomiast listę najczęściej poszukiwanych utworów. Poniżej paska dostępne są wszystkie znalezione w Sieci materiały, które odpowiadają słowom kluczowym. Ważną rolę odgrywa też prawy segment — w jego górnej części Bing prezentuje powiązanych wykonawców (m.in. na podstawie gatunku muzyki lub coverów), natomiast nieco niżej wyszukiwarka wyświetla powiązane albumy.

Oprócz nowego interfejsu, Microsoft wprowadził także kilka zmian „pod maską”. Po najechaniu kursorem myszy na miniaturkę filmiku, Bing automatycznie odtwarza jego urywek. Jeśli natomiast chcemy odsłuchać go w całości, nie trzeba przechodzić do strony docelowej — kliknięcie w podgląd klipu pozwala rozpocząć odtwarzanie bez opuszczania wyszukiwarki. Póki co Bing indeksuje w ten sposób teledyski znalezione m.in. w YouTube, Vimeo, DailyMotion, MTV, Artist Direct, Wat.tv czy Youku. W bazie znajduje się ok. 70 tys. artystów, którzy stworzyli 1,7 mln utworów podzielonych na 500 tys. albumów.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić