reklama

Biznesowy Terminator z kulawą nogą - recenzja Nokii E7

Strona główna Aktualności

O autorze

W naszym labie kolejna recenzja. Tym razem pod lupę wzięliśmy Nokię E7 Communicator, która kilka dni temu oficjalnie zadebiutowała w sprzedaży w Polsce.

Oglądaliście kiedyś Terminatora 2? Była tam scena, w której młody Johnn Connor hakował bankomat przy pomocy Atari Portfolio. Gdy oglądałem to po raz pierwszy, mały komputerek zrobił na mnie niesamowite wrażenie - nie mniejsze niż przełomowe efekty specjalne w filmie. I nie chodziło wcale o okradanie bankomatów ;) Po prostu było to ucieleśnienie marzeń o urządzeniu, które naprawdę można nosić zawsze i wszędzie. Portfolio zapoczątkowało nową erę - erę palmtopów. Bardzo szybko pojawili się konkurenci: HP 95LX, Psion Series 3 i inne. Jednak żaden z nich nie wywołał u mnie już takiego zachwytu.

Do czasu gdy ujrzałem... pierwszą Nokię Communicator. Połączenie palmtopa i telefonu GSM było zjawiskiem otwierającym całkiem nowe możliwości pracy i komunikacji. Wtedy była to prawdziwa rewolucja, dziś smartfony to już chleb powszedni. I choć najczęściej są to smartfony-gadżety to każdy z nich pozwala na otwieranie plików Worda, PDFów, wysyłanie e-maili, przeglądanie stron, o gromadzeniu kartotek kontaktów czy sporządzaniu notatek nie wspominając. Czy debiutująca właśnie w Polsce Nokia E7 Communicator jest zatem w stanie jeszcze czymś zaskoczyć?

Zainteresowanych ciągiem dalszym zapraszamy do lektury artykułu Nokia E7 - biznesowy Terminator z kulawą nogą.

Polecamy także wcześniejsze materiały, między innymi recenzję komputera All-in-One MSI WindTop AE2420, urządzenia NETGEAR Push2TV, historię przygody miłośnika Windows z iPadem 2 czy test notebooka Sony VAIO YB.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieKosztuje prawie milion złotych rocznie. Aplikacja mObywatel oferuje bardzo mało