BlackBerry znów przeprasza, nowe telefony pod koniec 2012

Strona główna Aktualności

O autorze

Wybór smartfona dla wymagającego użytkownika nie jest wcale prostym zadaniem. Do produktów Apple oprócz sporej ceny przyczepiony jest też styl życia, który nie każdy chciałby w pakiecie z telefonem, produkty na Androidzie są często niedorobione, a ich filozofia może irytować (i nie jest to wyłącznie moje zdanie), Nokia ze swoją platformą stoi w rozkroku między przestarzałym Symbianem a egzotycznym jak na polskie warunki Windows Phone i...

...gdyby nie BlackBerry, to w zasadzie nic więcej już by nie było. Problem w tym, że BlackBerry przypomina staruszka opowiadającego dzieciom wciąż te same, nudne już historie z młodości. Fundament jego pomysłu na siebie - dostęp do poczty w trybie push w oparciu o osobne APNy w sieciach komórkowych - zdezaktualizował się i w wykonaniu BlackBerry przypomina kopanie ziemi kalkulatorem. Co więcej, RIM trzyma się kurczowo tego podejścia i jest bardziej twardogłowy niż Apple, jeśli chodzi o Flasha.

Szkoda, bo same urządzenia BlackBerry są przykładem naprawdę świetnego wykonania. Sam sprzęt to jednak nie wszystko i dlatego wielu użytkowników z niecierpliwością czeka na nową platformę BBX, która niestety jeszcze przed wejściem na ring została znokautowana przez pozew w sprawie praw do nazwy. BBX z gracją kameleona zmienił się jednak w BlackBerry 10 i przyszłość znowu zaczęła wyglądać obiecująco.

Jak niestety doniósł właśnie Business Insider, nowa generacja telefonów BlackBerry będzie miała opóźnienie i na rynek trafi dopiero pod koniec przyszłego roku. Producent zapewnia, że nie ma to związku z opóźnieniami w pracach nad nowym systemem, a z oczekiwaniem na nowe podzespoły zapewniające wsparcie dla wielordzeniowych procesorów i sieci LTE. Najwyraźniej nie jest to dobry rok dla RIM, którego były i obecny CEO wygrali na dokładkę ranking Herba Greenberga z CNBC na najgorszych prezesów roku. Cóż, pozostaje chyba życzyć firmie więcej szczęścia w 2012. Póki co, mimo serii spektakularnych porażek, RIM i jego urządzenia nadal mają jeszcze szanse okazać się czarnym koniem wyścigu o miejsce w naszych kieszeniach.

© dobreprogramy

Komentarze