reklama

Bliski koniec serwisów wymiany plików?

Strona główna Aktualności

O autorze

Jak informuje portal Gazeta.pl, Amerykański sąd najwyższy uznał w poniedziałek, że serwisy wymiany plików mogą być pozywane za naruszenie praw autorskich.

Serwisy P2P (peer to peer) umożliwiają internautom wymienianie się plikami, na ogół z muzyką lub filmami. Narusza to prawa autorskie wytwórni fonograficznych i filmowych, które twierdzą, że nielegalna wymiana plików w internecie naraża je na wielomiliardowe straty (w ub.r. ponad 2 mld dol. według firmy Informa Media Group).

Dwa lata temu sąd w San Francisco oddalił jednak pozew wytwórni filmowej MGM (niedawno przejęta przez Sony) przeciwko Groksterowi, jednemu z popularnych serwisów P2P, oraz firmie StreamCast. Spór dotyczył oprogramowania, które umożliwia wymianę plików chronionych prawem autorskim w internecie. Sędziowie stwierdzili wówczas, że właściciele takich sieci nie ponoszą odpowiedzialności za to, w jaki sposób korzystają z nich użytkownicy. Jednym z argumentów było to, że zakaz działania P2P oznaczałby także konieczność zlikwidowania kserokopiarek. MGM odwołało się jednak do sądu najwyższego i wygrało. W poniedziałek sędziowie jednogłośnie postanowili, że dystrybutorzy oprogramowania P2P mogą być pozywani za naruszanie praw autorskich.

Co to oznacza? Wytwórnie - zamiast prowadzić uciążliwą kampanię i pozywać poszczególnych internautów przed sądem - mogą od razu wytoczyć najcięższe działa przeciwko producentom oprogramowania. I szybciej wykończyć sieci P2P - pisze Gazeta.pl.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić