r   e   k   l   a   m   a
reklama

Blizzard banuje grających w Diablo III pod Linuksem?

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Gracze wiele lat wypatrywali Diablo III, ale chociaż tytuł trafił wreszcie w tym roku do sprzedaży, użytkownicy systemu Linux nie doczekali się swojej wersji. Mając jednak na uwadze, że poprzednie produkcje Blizzarda sprawnie działały pod WINE, udało im się ostatecznie przyłączyć do zabawy. Niestety według niektórych z nich, twórcy gry nieoczekiwanie postanowili poblokować takim osobom konta.

Nie chodziłoby o to, że Linux nie jest wspierany, lecz o wykorzystywanie nakładki systemowej, która wykrywana zostaje jako program mogący oszukiwać w Diablo III. Pechowi gracze zaczęli otrzymywać elektroniczne wiadomości od deweloperów, że z uwagi na próbę nieuczciwego uzyskania korzyści tudzież wyciąganie z gry poufnych danych lub modyfikowanie jej plików, są oto zablokowani. Choć zapłacili za swoją kopię gry, korzystać z niej nie mogą.

Jak zawsze, pomimo rozpętanej wśród graczy burzy, Blizzard stoi mocno przy swoim. Firma utrzymuje, że zanim ktokolwiek dostanie bana, najpierw sprawa jest dogłębnie badana. Jest pewne, iż żaden niewinny linuksowiec nie ucierpiał, a miecz sprawiedliwości odciął od Diablo III jedynie oszukujących. Czekają na głosy większej liczby użytkowników WINE, aby wyczuć, jaka jest waga domniemanego problemu. Warto przypomnieć, iż w przypadku World of Warcraft mieliśmy kiedyś podobną sytuację — bany w końcu cofnięto, zaś graczom zadośćuczyniono…

© dobreprogramy
reklama
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

reklama
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieW tym kraju nie ma prądu, ale mają za to najgroźniejszych hakerów