popularne tematy: oprogramowanie

Gadu-Gadu jako mój krzyż w mojej karierze internetowej

Gadu-Gadu to jeden z reliktów początków Internetów, który został i ma się jak ja w szkole , czyli raz lepiej, a raz gorzej. Niektóry jeszcze do dziś używają komunikator, a nawet była wersja dla firm o nazwie GG Pro, ale nie wypaliła jak bardzo wiele usług. Do dziś używam przez znajomych, którzy nie chcą porzucić GG na rzecz innych komunikatorów (mowa o tym później). Twórcą oraz pomysłodawcą jest informatyk o imieniu Łukasz Foltyn. Stworzył polską alternatywę dla popularnego w tym czasie ICQ i stworzył.

Powrót na Android, czyli mały odpoczynek od Windows Phone

Grudzień 2010 był to rok, kiedy pod czas przedłużenia umowy w Plusie wybrałem sobie telefon. Był to LG GT540 Swift, który jak na tamte czasy było jakąś niewiadomą. Nowa platforma na rynku, funkcjonalności większe od telefonów, których używałem oraz wiele innych rzeczy zachęciły mnie do kupna urządzenia. Po trzech upojnych latach w których rozbiłem wyświetlacz (po tygodniu po zakupie), zmianie oprogramowania z 1.6 na 2.1, a potem na 2.3 z CM się zepsuł dotyk i przeszedłem na Samsung Galaxy Mini, który był telefonem takim chamskim tanim telefonem.

Warto było czekać — recenzja aplikacji Plus Online

3 kwietnia tego roku Plus, czyli Lider technologii LTE obudził się z snu i wprowadził aplikacje zarządzająca kontem klienckim. Plus Online wskoczył na wszystkie platformy, czyli na Android, iOS, Windows Phone, ba i nawet na Windows 8. Operatorem mojego telefonu jest Plus , więc przetestujmy tą aplikacje. Od kilkunastu miesięcy usługodawca Internetu i telefonu nadrabia paruletnie zaległości. Nadrobił z HD Voice, które u konkurencji jest od 3 lat, a teraz aplikacja do mobilnego zarządzania kontem.

3 tygodnie z Internet Explorerem – jest dobrze!

W 2004 roku swą karierę z Internetem zacząłem wraz Internet Explorer w wersji 6. Przeglądarka jak na tamte czasy była dobra do przeglądania zasobów sieci Internet. Taki stan używania Internet Explorer trwał aż do wersji 9, gdzie pojechali po bandzie z interfejsem. Rodzice i ja przeszliśmy na jeszcze dobrą przeglądarkę od potęgi wyszukiwania , czyli Google vel. Wuj Google o nazwie Chrome. Każda nowa wersja to było krok w stronę lepszego tego czegoś , aż nowa wersja mówiąc slangowo zrysowała mój laptop i stacjonarkę do takiego stanu iż Alt+Ctrl+Delete to była prawie codzienność.

Kubuntu 14.04.02 LTS, czyli zakochałem się w KDE ponownie

Moja kariera z Linux opiera się o Ubuntu, Mint, Mageia i Peppermint. Raz miałem zainstalowane Kubuntu z numerkiem 11.10, który mnie odepchnął od idei instalowania tego distra. Wieczne fochy z serwerem Nepomuk oraz zintegrowaną kartą muzyczną. Porzuciłem Kubuntu i dalej używałem KDE w formie Ubuntu i doinstalowany KDE. Nie odwalał fochów związanych z serwerem Nepomuk i był znośny do pracowania.