popularne tematy: oprogramowanie

Szczwane lisy

Szczwane i podłe lisy (tudzież pandy) mają w tej Mozilli! Tęczowe, zamordystyczne. Ale po kolei.

Wraz z premierą Firefoksa w wersji 48, wymuszono na twórcach dodatków podpisy cyfrowe przez co użytkownik nie mógł już samemu edytować archiwum ZIP (bo w takiej formie są dystrybuowane dodatki do tej przeglądarki). Konsekwencją wyświechtanego tłumaczenia się zwiększeniem bezpieczeństwa, było np.

Informatyczne Panta Rhei

Choć minęło już dwa i pół tysiąca lat od tego błyskotliwego stwierdzenia, to nadal nieustannie wszystko płynie. Czy to woda w kranie czy (swa)wolne elektrony w przewodach. Nawet gorzej, bo zdaje się stale przyspieszać i coraz bardziej zadręczać. Tak, tymczasowość to skutek uboczny upływu. Wszystko zależne od perspektywy bo czym innym jest umowna chwila dla obserwatora złapanego w uścisk czarnej dziury, a inna dla tego oddalonego miliony lat świetlnych dalej.

Dekompresja i montowanie obrazów Clonezilli

Clonezilla jest otwarto źródłową, darmową i jedną z najlepszych (jeśli nie najlepszą) alternatywą dla płatnych programów do wykonywania i przywracania kopii całych pamięci masowych lub tylko ich partycji. Jest to tak naprawdę dystrybucja Linuksowa, która wykorzystuje zestaw skryptów i narzędzi takich jak np. partclone czy znany wszystkim dd.

Windows 7, Kaby Lake i droga na Golgotę

Kupno komputera w dzisiejszych czasach to jeden z większych dylematów dla „tradycjonalistów”, którzy raz że są uwiązani do oprogramowania dla Windows, a dwa że niepokornie nie godzą się na schizofrenię interfejsów, brak sensownej kontroli nad aktualizacjami, wieczny poligon doświadczalny rolling release, obskurny wygląd, a jakby tego było mało to także szpiegowanie – oczywiście – Windowsa 10.

Przeglądarka zdjęć medycznych

Jedną z konsekwencji cyfryzacji naszej służby zdrowia są wyniki otrzymywane już nie w postaci wydrukowanych zdjęć (chyba że za dodatkową opłatą), a nagranych na płytę CD-R „negatywów”, wraz z przenośnymi wersjami programów do ich odczytu. I teoretycznie powinniśmy się cieszyć bo płyta nie zajmuje aż tyle miejsca co klisza, a nawet nie musi to być płyta. Są jednak dość istotne niuanse z tym związane, których zwykły Kowalski nie jest świadomy:

Dlaczego NIE warto aktualizować oprogramowania Windows?

Dlaczego i po co aktualizujemy oprogramowanie? Odpowiedź nasuwa się sama – aby wzbogacać je o nowe funkcje, narzędzia, programy, naprawiać znalezione błędy i oczywiście zabezpieczać przed cyfrowymi szkodnikami. A przynajmniej taka jest teoria bo praktyka pokazuje, że nie zawsze i zwykle nie warto – ale o tym za chwilę.

Niniejszy wpis traktuje wyłącznie o środowisku domowym – firmowe bowiem, rządzi się innymi prawami, z innymi danymi, innego rodzaju odpowiedzialnością i zupełnie inną cyfrową higieną.

Zhakuj sobie Pasjansa

Drogi czytelniku, jeśli szukasz porad jak spreparować najlepszego pośród Windowsowych Pasjansów tak aby działał na Windows 10, chcesz dodać do menu opcje schowane dotychczas w tzw. „głębokim ukryciu” lub nawet podmienić kilka bitmap – to lepiej trafić nie mogłeś.

Poradnik opiera się na wersji Pasjansa, którego można znaleźć w każdym 64 bitowym Windows 7 Home Premium z SP1. Podejrzewam, że jest taki sam we wszystkich dystrybucjach tego systemu, ale na wszelki wypadek precyzuję na czym pracowałem.

Zamrożeni w czasie

Oto i stało się! Nadszedł kres Firefoksa jakiego wszyscy znamy. Wraz z wersją 57, definitywnie przestały działać dodatki napisane z myślą o XUL/XPCOM. W praktyce oznacza to, że Mozilla lekką ręką wyrzuca do śmietnika cały dorobek swoich wiernych użytkowników – tak, bez wyjątku wszystkie dotychczasowe dodatki zamilkną na zawsze, a kto wie czy nawet nie zostaną skasowane. Holokaust nie ominął nawet skórek (tzw. „kompletnych motywów”).

W takim razie, czy nie lepiej przesiąść się na forki, np. Palemoon

Lisi Speed Dial

Dawno, dawno temu kiedy Opera była jeszcze synonimem pioniera przecierającego szlaki nowej funkcjonalności wśród przeglądarek internetowych, zadebiutował rewolucyjny Speed Dial. Prosty w założeniu, ekran przedstawiający zakładki w formie klikalnych kafli na ekranie. Przyznam szczerze, że długo całkowicie ignorowałem ten genialny pomysł. Tak długo, że aż... do teraz kiedy odkrywam go na nowo.

Powstało wiele dodatków do Firefoksa, które imitują lepiej lub gorzej oryginalny pomysł ludzi z Opery. Poniższy poradnik poświęcam według mnie najlepszemu z nich:

Kontenery i bajery

Ubuntu można lubić lub nienawidzić i podobnie jest z pomysłami Marka Shuttlewortha. Jednak chyba każdy przyzna, że to właśnie ta osoba stoi za dystrybucją Linuksa, która spopularyzowała pingwina, a można nawet śmiało rzecz, że wprowadziła go na biurko.