popularne tematy: windows

Soft biznesowy w chmurze — czyli jak na Linuksie lub Maku korzystać z programów dla Windows

Windows jako system - często jest nieodłączną składową biznesu. Można pomyśleć wręcz, że biznes bez Windowsa nie istnieje. Bywają jednak firmy, które wychodzą poza schemat. Miałem przyjemność współpracować z firmami, gdzie domyślnym systemem był GNU\Linux, jak również stawiające na macOS. Na bazie tych doświadczeń, napisałem parę lat temu wpis Linux w firmie? Ależ tak, to możliwe!

Linux — co właściwie mi dał

Przez wiele lat, a przynajmniej dekadę – moim głównym systemem był GNU/Linux. Byłem z niego zadowolony, choć oczywiście nie będę kolorował, że to system idealny. Spełniał jednak potrzeby, używałem na wielu komputerach, namówiłem parę osób do korzystania z niego. W ubiegłym roku porzuciłem jednak Linuksa na rzecz Maka. Przesiadki nie żałuję – prawdę mówiąc zapominam na co dzień, że korzystam w ogóle z macOS.

Jestem technologiczną lamą — i dobrze mi z tym

Jak większość z Was - jestem zafascynowany światem IT. Dotyczy to nowinek sprzętowych, oprogramowania, różnych urządzeń, konsol do gier itd. Myślę, że nie wyobrażam sobie innej pasji oraz sposobu życia. Mało tego - jestem również małym pracoholikiem, gdyż mariaż IT oraz marketingu jest moją strefą zawodową. A jak mówił Konfucjusz: "Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu".

Jak u wielu - pasja do IT miała oblicze "geeka".

Dziesięć lat z Linuksem... a porzuciłem go dla Maka

GNU/Linux jest świetnym systemem, którego używałem przez ostatnią dekadę, choć znam go znacznie dłużej (zaczęło się od Corel Linux). Niemniej w 2007 roku, postanowiłem uczynić z pingwinka główny system. Początkowo zafascynowany Knoppixem, wybrałem jednakże Ubuntu 7.10 Gutsy Gibbon. Świetnie jeśli chodzi o Linuksa, wspominam wydanie Ubuntu 8.04 Hardy Heron, które na moim komputerze było tak stabilne, że po roku od wydania zastanawiałem się, co Canonical chce poprawiać przez następne 2 lata (kiedyś wydania LTS, posiadały trzyletni okres wsparcia).

Prywatność — zrozumiałe, że niektórzy chcą chronić swe komputery

Od czasu premiery pierwszych wersji testowych Windows 10 - sporo mówi się o prywatności, szpiegowaniu naszych poczynań, ochronie osobistych plików. Trzeba przyznać, że opinie są spolaryzowane – niektórzy chcą chronić swój PC przed „podsłuchem”. Inni twierdzą, że to tylko strata czasu, nie mają nic do ukrycia itd.

Myślę, że obie strony mają rację, jednak wydaje się, iż większość przyzwala na zmniejszoną prywatność kosztem zbierania danych (ostatnio Microsoft jest na topie). Przynajmniej w teorii – pozwala to polepszać jakość usług.