popularne tematy: linux

Linux = problem

Kiedy sięgam pamięcią wstecz, przypominam sobie setki instalacji i konfiguracji różnych wersji systemu Windows (98, Millenium, XP, Vista, 7, 8, 10) i stwierdzam ze zdumieniem, że generowanie rozlicznych problemów z tym związanych, a zwłaszcza rozwiązywanie ich, dostarczało mi emocjonalnego haju zwanego potocznie ulgą i satysfakcją.Dowcip jednak polega na tym, że z tego wyrosłem…

Korzystając z sugestii, porad i podpowiedzi zawartych w: Pierwsze kroki z Linux Mint

Windows 8-10, czyli…

Windows 8-10, czyli… o co tak naprawdę chodzi?

O „rząd dusz” chodzi, a mniej poetycko i dla tych, którzy wagarowali albo może po prostu nie uważali na lekcjach: o władzę nad światem. Tak, właśnie, ni mniej, ni więcej; chodzi o władzę nad światem.

Oczywistość pierwsza.

Od komputerów (ogólnie rzecz biorąc) i internetu nie ma odwrotu, nie ma ucieczki.

Lubię Operę!

Tanie wina są dobre, bo są dobre i tanie – głosi stara prawda ludowa, a ja lubię Operę, bo mi się podoba.Jestem dziwakiem (ostatecznie nick zobowiązuje) – w odróżnieniu od większości Polaków czytam wszelkie instrukcje obsługi i podręczniki, dzięki którym mogę się dowiedzieć, w jaki sposób mam zrobić dobrze to, co chcę, albo muszę, zrobić.

Linux kontra Windows

Dawno, dawno temu, daleko, daleko stąd… nawet bardzo daleko stąd, bo w mroźnej Finlandii, niejaki Linus Benedict Torvalds wymyślił jadro systemu Linux. Zrobił to z nudów i – jak sam w swojej książce przyznaje – po prostu dla zabawy („Just for Fun: The Story of an Accidental Revolutionary”). Trudno mu się dziwić, jak wiadomo w Finlandii leżącej gdzieś pod kręgiem polarnym, w legendarnej Laponii, wśród bagien i torfowisk, przez większą część roku panuje noc, co powoduje, że jej mieszkańcy z nudów, zimna, depresji i lęku przed ciemnością piją na umór.