popularne tematy: linux

Linux zamiast... a nie, to już było. OS X zamiast Linux

To nie poradnik. Chcę tylko podzielić się tym, że da się i działa czasem lepiej niż na sprzęcie od Apple…

Temat systemów operacyjnych jest kontrowersyjny. Pojawia się burza komentarzy, każdy ma swoje zdanie i każdy, wbrew pozorom, ma rację.Przecież najważniejsze, by można było używać takiego systemu, który sprawia nam przyjemność, lub jest najlepszy do wykonywanej przez nas pracy.

Idę na swoje...

Dzisiaj krótko i po łebkach :)

Każdemu pewnie nie raz przeszło przez myśl, by otworzyć własną działalność i zarabiać samemu tylko na siebie, być samemu sobie szefem.Mnie też takie coś przyszło na myśl po tym, jak zaczęło brakować mi czasu na zabawę z dziećmi i spędzanie go z rodziną, nie widząc większej ilości banknotów w portfelu. Postanowiłem, że otworzę swój serwis i sklepik z akcesoriami do komputerów.

Fakt, że pracowałem w trochę większym mieście, niż mieszkam, nie napawał optymizmem.

Linux zamiast Windows – po latach

Witam serdecznie wszystkich czytelników, jak i blogerów. Tak, wróciłem do żywych ;)Jedni będą się cieszyć, inni… no cóż...Gdzie się podziewałem i co robiłem, dowiecie się pewnie w kolejnych wpisach, do których już teraz was serdecznie zapraszam.Tak czy inaczej, po ponad roku przerwy w blogowaniu, powracam na początek z małym wpisem dotyczącym mojego ówczesnego eksperymentu na domownikach, a mianowicie „Linux zamiast Windows ”.

Windows czy Linux?

Od zawsze zauważam, że gdy tylko pojawia się wpis na blogu czy artykuł, który zawiera w sobie elementy Windows vs Linux, rozpętuje się taka mała wojenka w komentarzach. Cóż, nic dziwnego, od zarania dziejów tak jest pomiędzy użytkownikami obu systemów operacyjnych.

Największy przykład widać w komentarzach do artykułów czy blogów o takiej tematyce. Czy to dobrze, czy źle, to już nie mnie oceniać.

Dział „Linux”, czy to realne?

Od dłuższego czasu, widać coraz większe zainteresowanie systemami z rodziny Linux. Nie ukrywajmy, to dobrze, w końcu konkurencja jest zdrowa. W świadomość wielu użytkowników wdziera się słowo Linux, między innymi za pośrednictwem serwisu dobreprogramy.pl, coraz więcej ich wie, że to system operacyjny, jednak odmienny niż ten, który znają. Dużo ludzi chce lub chciałoby zmienić system na któryś z rodziny linuksa, ale nie wiedzą jak się odnaleźć w nim. Z pomocą przychodzą artykuły, blogi wszelakiej maści między innymi na dobrych programach, ale pozostaje jeszcze kwestia oprogramowania.

Windows korci okropnie...

Czy warto zachęcać ludzi do Linuksa?

Wiem, że to zdanie brzmi dziwnie, co najmniej jakbym chciał kogoś nawrócić na jakąś wiarę. Ziarnko prawdy w tym jednak jest. Przecież przekonując kogoś do systemu Linux, w pewnym sensie wykonujemy coś na wzór „nawracania”. Bo przecież system ten jest „och” i „ach” w porównaniu do tego znienawidzonego Windowsa. Musimy jakoś zachęcić potencjalnego użytkownika, by dał sobie zainstalować ten wypasiony system.

Prosta wizytówka w Inkscape

Jak już niektórzy czytelnicy wiedzą, miałem nie dawno pewne zadanie od mojego przełożonego. Poprosił mnie, abym wykonał dla niego baner wyborczy. Z racji tego, że może to zostać odebrane jako reklama wyborcza, nie zamieszczę tu tych ulotek i banerów.

Po przejrzeniu dostępnych aplikacji wybór padł na Inkscape. Używam Ubuntu i trzymam się, jak mam możliwość, aplikacji natywnych. Wielu mówiło, że podobno Corel Draw działa wyśmienicie pod Wine, niestety muszę rozczarować co poniektórych... Nie działa. Tak więc zajmijmy się programem Inkscape.

Dla chcącego, nic trudnego

Z racji zbliżających się wyborów, które odbędą się 16 listopada, mam ostatnio sporo pracy. Szef mój kandyduje do sejmiku wojewódzkiego, więc w związku z tym iż ma bardzo dużo różnego rodzaju spotkań, cała opieka nad sklepem/serwisem, spadła na moje barki. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że szefuniu poprosił mnie, abym zrobił mu jakiś prosty baner ze zdjęciem. Dlaczego akurat zwrócił się do mnie, przecież nie umiem – pomyślałem. W moja stronę często kieruje różne prośby, bym coś zrobił, nawet gdy nie mam o tym bladego pojęcia...

Dobre programy na Ubuntu cz.2

Zadaniem tej serii wpisów nie jest wypunktowanie możliwie jak największej listy programów na Ubuntu, nie o to mi chodzi. Celem jest pokazanie użytkownikom ciekawych i dobrych programów, które mają uprzyjemniać nam czas spędzany przed komputerem. W każdym odcinku wybieram po kilka moim zdaniem ciekawych aplikacji, w większości dostępnych w Centrum Oprogramowania. Motywem przewodnim dzisiejszego odcinka, będą „Zdjęcia” oraz „Audio” i „Wideo”. W poprzednim wpisie