Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X
popularne tematy: gry

Gram w Demokrację 3 — część I — wstęp

Zachęcony newsem o pudełkowej wersji gry Demokracja 3, w której dodano wydrukowaną Konstytucję RP oraz Wyrok TK z 9 marca 2016, natychmiast po zamieszczeniu pod newsem komentarza (dziękuję za lajki) udałem się na stronę cdp i kupiłem tę grę.

CDP zaskoczyło mnie szybkością realizacji. Grę zamówiłem w piątek ok 13:30. W sobotę blisko południa czekała już na mnie w paczkomacie we Wrocławiu. Swoją drogą, paczkomaty to fantastyczny wynalazek. Nadawca może nadać paczkę o każdej porze dnia i nocy, kiedy mu wygodnie, a odbiorca może ją odebrać o każdej porze dnia i nocy, kiedy jemu wygodnie. Można by powiedzieć, że to Poland Innovative. Można też popatrzeć jaka jest geneza tej innowacji. Na początku był mit, może nawet więcej niż mit - prawda objawiona, że prywatne działa taniej i lepiej niż państwowe. Na tym micie zbudowano pierwszego prywatnego operatora pocztowego w Polsce. Im dłużej ten działał, tym bardziej mit upadał.

Owszem, było taniej. Okazało się jednak, że niskie ceny uzyskano kosztem pracowników.

Hall of Games – foto-blogo-relacja

Kto czyta komentarze pod redakcyjnymi relacjami z Hall of Games, ten wie jak to się stało, że w sobotnie przedpołudnie trafiłem do Hali Stulecia.

Obawiałem się trochę o dojazd, pamiętając o tym co w okolicy działo się tydzień temu (link). Moje obawy były jednak na wyrost, korków nie było a jedyny w okolicy parking był wyraźnie pusty. Bilet na targi kosztował 12 zł, szatnie były bezpłatne. Zanim wszedłem do głównej sali widowiskowej Hali Stulecia, zrobiłem rundkę wokół, patrząc co ciekawego jest w kuluarach.

Kuluary

Pong ach Pong... W klona wyprodukowanego we Wrocławiu w zakładach Elwro - TVG-10 - także opartego na układzie General Instrument AY-3-8500, sam grałem we wczesnej młodości (kto jeszcze pamięta te charakterystyczne pomarańczowe pokrętła na manipulatorach?).

Główna sala widowiskowa

Kupno i zwrot oprogramowania

Pamiętacie mój wpis o „promocyjnym praniu mózgu”? Dziś, w komentarzu #23 pod tym tekstem, MaxDamage napisał mi tak: „A wiesz że dzisiaj/wczoraj wyszedł Xcom Within na mobilnego iOSa i Andka”.

Nie wiedziałem. Teraz wiem. Napaliłem się. Sprawdziłem – i faktycznie jest:

Naprawdę się napaliłem, sugestia od kumpla działa 10x mocniej niż zwykła reklama. Tak bardzo, bardzo się napaliłem, że nie zauważyłem tego ostrzeżenia:

***NOTE: Compatibile with iPad3, iPad mini 2, iPhone 5 and up. WILL NOT be able to run on earlier generations, despite being able to purchase them on those devices***
(UWAGA: Kompatybilne z iPad3, iPad mini 2, iPhone 5 i nowsze. Nie będzie w stanie działać na starszym sprzęcie, mimo że będzie możliwy zakup na tych urządzeniach)

To istotne bo mam iPada mini. Faktycznie udało się kupić. Zapłaciłem kartą kredytową 11,99 eur, które bank przeliczył mi na ok 51 zł. Potem wystarczyło poczekać aż ściągnie się 1,9GB pliku instalacyjnego (po zainstalowaniu Enemy Within zajmuje ok 3,3GB).

Promocyjne pranie mózgu

Postanowiłem wtrącić trzy słowa do dyskusji o rosnącej popularności cyfrowych wydawnictw. Przypomnę, że dyskusja rozpoczęła się od tekstu TomisH-a:„Bez pudła: cyfrowe wersje gier coraz popularniejsze”, a kontynuował ją Docent w swoim wpisie: „Cyfrowe wersje gier coraz popularniejsze? Wolne żarty...”.

TomisH postawił i uzasadnił tezę o rosnącej popularności cyfrowej dystrybucji gier a Docent na własnym przykładzie opowiedział o tym, że rzeczywistość nie do końca wygląda tak jak na statystycznych wykresach przygotowanych przez agencję analityczną. Obaj skupili się na cyfrowych wersjach gier. Dla mnie to jednak tylko część świata wydawnictw cyfrowych. Obok gier , dostępne są cyfrowe wersje książek (e-booki) oraz cyfrowe wersje prasy.

Kiedy czytałem oba powyższe teksty, dotarło do mnie, że sam przeszedłem przez opisane tam etapy.

Nowy pstrokaty mBank, ja już mam dostęp!

Bachus w swoim wpisie opisuje wrażenia z czekania na dostęp do nowego mBanku. Ja od dwóch dni mogę się tam dostać. Moje pierwsze wrażenia są takie, że wszystko jest zbyt pstrokate a nowy interfejs jest bardziej zawiły niż ten stary. Zapraszam do krótkiej *podróży* po nowym mBanku!

Tak było:

Tak jest:

Jak widać, jedyne co się zmieniło to że menu z którego wybieramy jaka podkategoria ma się wyświetlać zostało przełożone z boku na górę (i podzielone na kategorie). Biorąc pod uwagę, że obecnie w zasadzie każdy monitor ma kształt prostokąta - to nie jest chyba dobry pomysł.

Potężnie urosła też oprawa graficzna. Zmieniły się też informacje, które dostajemy na pierwszej stronie dostępnej po zalogowaniu. W starej wersji była to lista rachunków i wiadomości z banku. W nowej są to ostatnie operacje.

Zobaczmy jak wygląda podstrona do kart płatniczych. Swoją drogą w nowym menu, nie jest dostępna, tak jak w starym, od razu, tylko najpierw trzeba na górze przejść z głównego menu "Płatności" do drugiego "Moje Finanse".

Jak nie pograłem w Battlefield 3…

Nadeszła mnie ochotą na kontynuowanie kampanii w Battlefield 3, którego jakiś czas temu kupiłem korzystając z promocji -50% na platformie Origin. Kliknąłem więc ikonkę i po chwili zobaczyłem taki obrazek:

Witki mi opadły. Godzinę mam czekać na aktualizacje… A to był dopiero początek bo w następnym kroku 'launcher' gry uruchomił Firefoxa (to moja domyślna przeglądarka) i tam zobaczyłem, że:

Ok, pobrałem i zainstalowałem:

Dwa razy z rzędu, mimo to przeglądarka nadal domagała się zainstalowania nowego plugina:

Parafrazując słowa naszego byłego Prezydenta: Nie o takę chmurę mnie chodziło… 

Ufole atakują! Uzupełnienie

Kontynuuję tradycję luźnych, niedzielnych wpisów. Z góry informuję, że nie będzie w nim ani słowa o Windows 8 i Windows Serwerze 2012 :) Kto nie pamięta co półtora miesiąca temu napisałem o grze XCOM: Enemy Unknown może tutaj przypomnieć sobie tamten wpis.

Nie dałem rady słuchać polskiej wersji gry. Odinstalowałem, w preferencjach steama zmieniłem język na angielski i ponownie zainstalowałem grę (takie rozwiązanie zaproponowano mi na forum gry, kiedy zapytałem o zmianę wersji językowej). Jak widać, w wersję anglojęzyczną grałem przez ok 54 godziny. Odblokowałem więcej niż połowę różnych "aczi". Tyle godzin wystarczyło abym perfekcyjnie opanował interfejs oraz wypracował sobie efektywną strategię walki z Ufolami.

Zbudowałem elitarną drużynę, która misja za misją stawała się coraz lepsza. W końcu nadeszła finałowa misja. Było ciężko. Poniosłem duże straty.

Ufole atakują!

"UFO: Enemy Unknown" aka "X-COM: UFO Defense" - o ile dobrze pamiętam to tytuł ten gości na każdym moim komputerze (nawet kiedy używałem pocketa to także grałem na nim w "The Pocket UFO") od co najmniej 1995 roku.

Krótko mówiąc: grałem w UFO, gram w UFO i pewnie będę nadal grał w UFO.

Nie mogłem więc przejść obojętnie obok najnowszej odsłony gry, czyli: "XCOM: Enemy Unknown" i oczywiście kupiłem ten tytuł już w preorderze. Dzięki temu mogłem zagrać w finalną wersję nowego UFO już w dniu premiery (piątek 12/10/12).

Po 3h godzinach grania już wiem, że autorom udało się zachować klimat pierwszego, kultowego UFO - to będzie hit!