popularne tematy: internet

Chwała Wam, Moderatorzy!

Zgłosiłem się, pod delikatnym naciskiem Banana, do majowego „głosu ludu”. Siłą rzeczy starałem się czytać wszystkie blagowe wpisy, które pojawiły się tu w maju. Teraz wiem, ile to kosztuje moderatorów. Muszę się przyznać, że mam od tego zawrót głowy...

Piszą tu ludzie uciskani przez Policję albo zgnieceni polityką Microsoftu. Udowadniający jednocześnie wyższość Ubuntu nad Windowsem i Microsoftu nad Canonicalem.

Waga usługi RSS – kto by pomyślał - czyli o tym jak przeszedłem na GreatNews

Google likwiduje Readera – wszędzie o tym teraz trąbią (no może kanałami informacyjnymi w TV, co jest trochę dziwne bo ta informacja jest w końcu nie mniej istotna niż wybór nowego Papieża) więc nie będę się powtarzał. Kiedy po uruchomieniu strony czytnika zobaczyłem informację o tym, że ‘Google Reader will not be available after July 1, 2013’ to mnie po prostu zatkało.

Jakieś 10 godzin później cała groza tej sprawy do mnie dotarła, popędziłem szukać alternatyw - prawie tak jak opisano w

Email - takie sobie rozważania…

Jedna z największych polskich firm hostingowych, w której mam (od wielu lat) wykupioną usługę email - opublikowała komunikat techniczny o tym, że za kilka dni deaktywuje serwer news z którego (też od lat) korzystam. Wtedy do mnie dotarło, że korzystam z tego (płatnego) konta mail już tylko dlatego, że mogłem tu korzystać z niepublicznego serwera news. Z poczty jako takiej korzystam tylko pośrednio, można powiedzieć, że przez zasiedzenie. Przynajmniej takie mam wrażenie.

Ammyy Admin- zdalny dostęp

W jednym z komentarzy do redakcyjnego tekstu o Netfixie przeczytałem, że: "TeamViewer jest najprostszym i najelastyczniejszym narzędziem do pomocy zdalnej (portable + własne exe'ki), gdzie Windowsowa Pomoc Zdalna i Pulpit Zdalny mogą mu co najwyżej buty czyścić :)". Nie będę się zagłębiał w szorowanie butów ale na polu zdalnego dostępu TeamViewer ma niesamowitego konkurenta.

Samsung N102SP i wizerunkowy strzał w kolano...

Wiecie dlaczego ja i wielu moich znajomych nie potrafimy poprawnie odczytać wyrazu: "samsung" i zawsze wychodzi nam słowo zaczynające się na "szajs..."?

Ano dlatego, że każdy z nas zderzył się kilka razy z problemami związanymi ze sprzętem produkowanym przez firmę Samsung. Owszem - używamy sprzętu tej marki - ale przed zakupem sprawdzamy modele i testujemy konkretne egzemplarza niczym saperzy rozbrajający pole minowe.

Nowa odsłona utraty wizerunku to

Kopiowanie nie jest kradzieżą! Zrozumcie to!

W debacie o ACTA jaka przetacza się przez Internet powiedziano już prawie wszystko. Napisałem prawie bo zabrakło wyjaśnienia tego, że ściąganie kopii utworu z Sieci nie powinno być mylone z jego kradzieżą! To manipulacja!

Definicja pojęcia

Sednem tradycyjnego pojęcia kradzieży jest wyjęcie rzeczy spod władztwa właściciela. W przypadku kopiowania utworów w Internecie takie zjawisko nie występuje.

Różnica jest taka jak pomiędzy obrabowaniem skarbca banku a nie opłaceniem raty kredytu w terminie.