popularne tematy: hobby

Apple wskrzesiło Skałę Fraglesów

Wielu z nas pamięta ową serię (po namyśle, bajkę) o małych Fraglesach zamieszkujących gdzieś... w sumie nie wiadomo gdzie. Wejście do ich krainy umieszczone było pod zlewem niezbyt udanego, leciwego wynalazcy zamieszkującego ze swoim psem Sprocketem. 

Była kraina Gorgów, wiedźma Ple-Ple i wuj Matt w podróży, zajmujący się wnikliwym badaniem ludzkiego świata. No i była ta... piękna Red... i mali Duzzersi niemogący żyć bez budowania zagadkowych konstrukcji ze swoich kryształów.

Jean-Louis Gassee — Droga do Be Inc. część 1

Klika lat temu wpadłem na nieco pokręcony pomysł, aby zrobić fabularyzowany wpis na temat BeOS. Jak książka. Choć w głowie miałem całą historię, okazało się, że ten sposób narracji, z dialogami i opisami miejsc jest dużo bardziej czasochłonny, dużo dłuższy, co nie wszystkim się podobało i nie zawsze efekt był taki, jakbym oczekiwał. Dlatego też skończyłem na jednej części.

Wehikuł czasu z Bajtkiem — 1986 część piąta

W dzisiejszym wpisie pozwolę sobie połączyć dwa kolejne numery "Bajtka" — sierpniowy i wrześniowy. Tym razem nie dlatego, że nie było w nich nic ciekawego. Obydwa numery były pełne listingów z programami, co z dzisiejszego punktu widzenia, jest dla nas mało interesując. Z pewnością w 1986 roku, czytelnicy "Bajtka" byli zachwyceni taką obfitością programów.

W sierpniowym numerze dość ciekawy jest wstępniak, opisujący dziennikarską rzeczywistość tamtych czasów.

NewBrain — komputer sierota

W ostatnim wpisie serii „Wehikuł czasu z Bajtkiem”, w klanie nietypowych znalazł się opis komputera NewBrain. Jego opis w „Bajtku” był na tyle ciekawy (choć czasem dość pobieżny), że postanowiłem poświęcić mu zdecydowanie więcej uwagi.

Historia tego komputera zaczyna się w 1978 roku w Sinclair Radionics, która zajmowała się projektowaniem i produkcją kalkulatorów oraz zegarka elektronicznego Black Watch do samodzielnego montażu.

Wehikuł czasu z Bajtkiem — 1986 część czwarta

W lipcowym, tym razem już pojedynczym numerze „Bajtka”, nieco więcej ciekawostek niż wcześniej. Redakcja złapała drugi oddech albo ktoś kogoś zachęcił do bardziej wydajnej pracy.

Rok 1986 to już schyłek komunizmu, jednak słowo wstępne było poświęcone w całości X zjazdowi PZPR. Dla tych, co nie pamiętają tamtych czasów, kolejne zjazdy PZPR to był taki polityczny kabarecik z udziałem jednego aktora. Przedstawiciele Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej mówili, co zrobili, a czego się nie udało i dlaczego.

Wehikuł czasu z Bajtkiem — 1986 część trzecia

Witajcie w kolejnej części Wehikułu czasu z Bajtkiem. W 1986 roku „Bajtek” ewidentnie załapał zadyszkę. Dziś kolejny, podwójny numer gazety obejmujący maj i czerwiec. Teoretycznie można by powiedzieć, że po udanym początku coś idzie nie tak. Jednak właśnie w 1986 roku kształtują się działy, które będą towarzyszyć czytelnikom przez kolejne parę lat.

Wstępniak „Bajtka” porusza problemy, które w 2020 roku powinny być problemami historycznymi — dostęp do komputerów, a rozwarstwienie społeczne.

Superfo Harlequin 128 — jak zbudowałem klona ZX Spectrum 128K

W jednym z poprzednich wpisów poruszałem temat emulatora środowiska ZX Spectrum, dającego namiastkę obcowania nie tylko z samym komputerem, ale także z emulowanym magnetofonem i telewizorem. Jednak nawet najlepszy emulator nie daje takiego wrażenia jak obcowanie z realnym komputerem.Najbardziej oczywistym rozwiązaniem jest zakup oryginalnego ZX Spectrum, jednak rozwiązanie to nie jest wolne od wad, o których już kiedyś także wspominałem.

Wehikuł czasu z Bajtkiem — 1986 część druga

W poprzednim wpisie dotyczącym dwóch pierwszych numerów „Bajtka” z 1986 roku stwierdziłem, że redakcja miała pewne problemy z weną twórczą. A może było to zamieszanie związane z nowym wydaniem gazety? Tak czy inaczej, problem ten zauważyłem nie tylko ja, ale wówczas i czytelnicy. Drugim symptomem był fakt, że kolejne dwa numery w rzeczywistości nawet sama redakcja połączyła. Tak więc wyszedł numer 3-4 obejmujący marzec i kwiecień oraz 5-6… Tak, zgadliście — maj i czerwiec. Zostańmy jednak przy numerze 3-4.

Wehikuł czasu z Bajtkiem — 1986 część pierwsza

Rok 1986 był… bardzo pamiętny nie tylko dlatego, że „Bajtek” zrobił się wreszcie kolorowy. Nowy polski Fiat 125p kosztował 1 400 000 zł, ale i tak mało kto mógł go kupić, bo trzeba było mieć na niego specjalny bon. Stąd absurd PRL, że używany Fiat 125p bywał droższy niż ten nowy. W Czarnobylu ktoś wciska niewłaściwy guziczek i pół świata wpada w panikę nie mniejszą niż dziś z powodu korona wirusa.

Na ekranach telewizorów pojawia się sympatyczny ALF, ale tylko na ekranach zachodnich telewizorów. Alf do Polski dociera dopiero w 1990 roku.