popularne tematy: hobby

Ridero - jak za rozsądne pieniądze opublikować i/lub wydrukować książkę.

Stało się - zebrałem się w sobie i przygotowałem porządnie zredagowaną wersję swoich publikowanych i pisanych częściowo do szuflady wierszy, a przy okazji poznałem Ridero (o którym będzie ten wpis).

Od razu mówię, że będę ignorował komentarze o kryptoreklamie - nikt nikogo nie zmusza do czytania + zależy mi na opisaniu co ta usługa potrafi, a trudno to zrobić bez pokazania zaplecza.

Od czego by tu zacząć?

Każdy (szczególnie początkujący) autor staje przed dylematem związanym z przygotowaniem wersji drukowanej swojego dzieła. Możliwości jest kilka:

    Litwo ojczyzno moja... czyli o Januszach biznesu, ebookach i kulturze słów kilka

    Pojawił się... wreszcie... Panie i panowie, oto iPhone X, z którym pojawiły się od razu setki memów i prześmiewczych video podobnych do tego:

    albo tego:

    Oprócz tego dało się zauważyć próby dodatkowego zarobku na tym niezwykle drogim urządzeniu, a można było o tym przeczytać w Benchmarku. Każdy orze jak może, a mnie naszła refleksja, że podobny mechanizm widzimy codziennie przy okazji ebooków, a nikt o tym za bardzo nie wspomina.

    To jest wojna…

    Którą niestety przegrywamy i to chyba na własne życzenie…

    Ostatni raz pisałem na tym blogu w 2014, teraz mamy końcówkę 2017, a mnie nasunęło się kilka luźnych refleksji, którymi postanowiłem się podzielić po przejrzeniu wpisu „Nierealność rzeczywistości”

    Żyjemy niewątpliwie w ciekawych czasach i mamy dostępnych wiele możliwości, a co z tym robimy?

    Przedstawię to na przykładzie

    Nowe aplikacje...czyli Bryły i Historia polska w Google Play

    Miesiąc lipiec upływa mi pod znakiem kodowania... Pomyślałem, że podzielę się info o tym bo chyba niektóre osoby może to jednak zainteresować :) Najnowsze dziełko to Historia polska

    Aplikacja zawiera reprodukcje wybranych dzieł malarskich nawiązujących do konkretnych wydarzeń historycznych (obecnie 62) + krótkie opisy tych wydarzeń. Materiały te pochodzą z różnych źródeł (m.in.

    APN 2.0 czyli jak sobie ułatwiłem życie w Androidzie....

    Dawno, dawno temu ktoś wymyślił, że MMSy i dostęp do Internetu w sieciach komórkowych wymaga ustawień takich jak adres komputera operatora. Użytkownicy zaczęli je pracowicie przepisywać z materiałów operatorów do swoich urządzeń, czasem operator pozwalał na przesłanie ich na urządzenie SMSem (w tamtych czasach takie SMS potrafiły też tworzyć aplikacje typu Open Source, czyli nie chwaląc się np. "moje" Gammu ).