popularne tematy: inne

Grzech pychy, czyli jak Nintendo „przypadkowo" zrewolucjonizowało rynek gier wideo

Wpis ten powstał jako "popłuczyny" po właściwym tekście, w którym planowałem się zmierzyć z zagadnieniem strumieniowania gier oraz ewentualnego wpływu tej technologii na branżę rozrywki elektronicznej. Być może kiedyś do tego tematu jeszcze wrócę, ale konkluzja, do jakiej doszedłem podczas refleksji nad wspomnianą kwestią, okazała się na tyle banalna, że postanowiłem przynajmniej czasowo sobie darować i nie upubliczniać tych przemyśleń.

Tendencyjnie opowiedziana historia początków Microsoftu — w czterech aktach zamknięta. Odsłona druga

Podejrzewam, że niespecjalnie wiele osób pamięta albo ma chociaż świadomość tego, że gdyby nie osoba Billa Gatesa całkiem możliwym jest, że historia mobilnych telefonów wyglądałaby zupełnie inaczej i absolutnie nie chodzi mi w tym miejscu o wypominanie współzałożycielowi Microsoftu, że jego firma - zdaniem wielu - przyłożyła rękę do “uśmiercenia” legendarnej Nokii (z resztą w mojej opinii stanowczo przecenia się znaczenie tego faktu).

Tendencyjnie opowiedziana historia początków Microsoftu — w czterech aktach zamknięta. Odsłona pierwsza

Blisko dwadzieścia lat temu bohater niniejszego wpisu, pozwolił sobie wygłosić publicznie - wobec całkiem sporego audytorium słuchaczy - następujące wyznanie: “Chociaż w Chinach rocznie sprzedawanych jest około 3 milionów komputerów, to ich właściciele nie płacą w ogóle za oprogramowanie. Kiedyś jednak zapłacą. Tak długo jednak jak kradną, chcemy by kradli nasze oprogramowanie, w pewnym sensie uzależniając się od niego, a wtedy wymyślimy jak sobie zrekompensować straty w kolejnym dziesięcioleciu.

Przedsionek Hollywood, czyli o grach wideo w filmach słów parę...

Ostatnimi czasy uwagę szerszej publiczności zelektryzowała informacja o nominacji filmu “Logan” do nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej (popularne Oskary) w kategorii najlepszy scenariusz adaptowany. Z tej okazji pojawiły się gdzieniegdzie komentarze, że jesteśmy obecnie świadkami pewnego przełomu w sposobie postrzegania historyjek obrazkowych (popularnie nazywanych komiksami), gdyż oto dokonało się coś na kształt nobilitacji tej dziedziny kultury popularnej.