popularne tematy: inne

MaxCom Classic MM238 - pierwsze wrażenia

Jakiś czas temu "popełniłem" tekst o problemach z telefonami Samsung GT-S5610 - sugerowałem, że napiszę być może kolejną część traktującą o tym temacie ale nie! Kolejnej części nie będzie ponieważ moja firma wymieniła te nieszczęsne Samsungi na coś innego...

Poznajcie Państwo MaxCom'a Classic MM238 (3G).

Producentem tego aparatu jest oczywiście firma MaxCom a żeby nie być gołosłownym, w linku znaleźć można

Tani PowerBank jako firmowy gadżet - nie polecam!

Oczywistym jest, że każda firma, każde przedsiębiorstwo stara się w jakiś sposób dotrzeć do klientów - zarówno aktualnych jak i potencjalnych. Ci najwięksi korzystają z reklam w TV, mniejsi ogłaszają się w Internecie czy w mediach papierowych. Wszyscy natomiast korzystają z różnego rodzaju reklamowych gadżetów.

Firma, z którą współpracuję również idzie z duchem czasu i reklamuje się w ten sposób. Najczęściej są to oczywiście kubki, smycze do kluczy, czapeczki - wcześniej bywały parasole czy pendrive'y.

LTE od Cyfrowego Polsatu — miłe złego początki

Równo rok temu zdecydowałem się na internet LTE w ramach usługi SmartDom w Cyfrowym Polsacie. Miało być szybko, tanio i w ogóle pięknie - po roku korzystania z tego połączenia mogę powiedzieć, że było jedynie tanio - a i z tym zapewne można by polemizować...

Dlaczego w ogóle zdecydowałem się na LTE? No cóż, przeważyły przede wszystkim względy finansowe - w sieci Plus użytkowałem dwa numery telefonów oraz, dodatkowo, telewizję w Cyfrowym Polsacie.

Kilka słów na temat Samsung GT-S5610

Na samym wstępie upraszam "fanboyów" firmy Samsung o spokój, gdyż wpis nie będzie zbyt pochlebny... Co oczywiście nie znaczy, że cała reszta produktów Samsunga jest be i do bani. Mogło być tak, że to tylko odosobniony przypadek - interesujące jest jedynie to, że sprawa dotyczy nie jednego egzemplarza a kilku!

Mowa naturalnie o tytułowym GT-S5610 (Zdjęcie 1)

Telefon starego typu, o niezbyt wygórowanych parametrach ale również niedrogi - w sieci można kupić nowe egzemplarze poniżej 300pln. O jego "bebechach" można przeczytać choćby

Co potrafi użyszkodnik...? Część 1

Zapewne każdy z nas (Was) w swoich bojach z materią IT natknął się na różne rodzaje użytkowników. Jak w życiu - z pewnością jedni okazywali się bardziej kumaci, inni mniej a jeszcze inni wydawali się pochodzić z innej planety... ;)

W każdym razie każdemu z nich trzeba było pomóc. Bywało, że człowiek się zdenerwował (delikatnie powiedziane), bywało, że roześmiał.

Informatyk w małej firmie — blaski i cienie

Przeglądając wpisy na DP lubię poczytać o codziennej pracy informatyków/adminów - o ich "potyczkach" z materią sprzętową i programową w firmach, w których pracują - o wiecznej "walce" z użytkownikami lub, jak często się mówi, z użyszkodnikami ;)

Cenię wpisy niejakiego Shaqi'ego, który "popełnił" całą serię artykułów w tym temacie, cenię teksty innych blogerów.

Komentarzom stop?

Przeglądając strony internetowe, trudno nie zauważyć komentarzy. Oczywiście, najważniejszy jest sam artykuł i większość czytających zazwyczaj skupia się tylko na nim - jest jednak spora grupa osób, która zwraca również uwagę na komentarze. Ja także należę do tej grupy - choć wkrótce może się to zmienić.

Tak, jak zapewne większość z Was się domyśla, moja powolna niechęć do czytania komentarzy wynika z "działań" wszelkiego rodzaju internetowych trolli. Od pewnego czasu zwyczajnie zaczyna mnie to irytować.

Kilka słów o nagrywarce Pioneer BDR-S09XLT

Napędy Blu-Ray były mi dotychczas zupełnie obojętne. Wprawdzie posiadam takowy w domowym PS4, jednak nie przypominam sobie abym z niego korzystał (do celów, powiedzmy, pozagrowych). Tym bardziej nagrywarki. Owszem, słyszało się tu i ówdzie, że sprawdzają się jako magazyn danych, jednak do tej pory nie miałem okazji tego zweryfikować - aż do teraz!

W firmie w której pracuję, zapadła bowiem decyzja o archiwizowaniu pewnych specyficznych danych - a mianowicie nagrań z monitoringu. Po określeniu wymagań, które to musiałyby zostać spełnione, padło na zakup nagrywarki Blu-Ray.