Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X
popularne tematy: windows

Meego Pad T01 — moja subiektywna ocena

Po wprowadzeniu na rynek przez Intela procesora Z3735F pojawiło się bardzo dużo urządzeń, wykorzystujący właśnie ten SoC. Właśnie jednym z takich jest Meego Pad T01. Wyglądające jak przerośnięty pendrive po sterydach akcesorium kryje w sobie 2GB pamięci RAM, zintegrowaną pamięć 32GB i preinstalowany system Windows 8.1. Ten stick jest bardzo podobny do Intel Compute Stick, który został ogłoszony na tegorocznych targach CES, ale ten ma się pojawić w sprzedaży dopiero w połowie roku, a MeeGo Pad T01 już jest! Możemy go zakupić w oficjalnym sklepie MeeGo na Aliexpress.com lub w sklepie Chinainvasion.

Airfoil - wyślij dźwięk gdzie tylko chcesz

Nie wiem dlaczego, ale wśród swoich znajomych jestem uważany za "eksperta" od wszelakich spraw związanych z dookoła pojętą tematyką komputerową i czasami przez to trafiają mi się ciekawe questy. I tak stało się tym razem...Wczorajszego pięknego popołudnia wpadł do mnie kumpel i oznajmił, że zakupił sobie nowy amplituner - jakiegoś Pioneera VSX-coś_tam, który jest wszystko mający i można bezprzewodowo przesyłać do niego dźwięk, bo kupił jakiś super adapter WIFI -normalnie czad ;) Jaromir bo tak nazwę mojego kolegę na potrzeby tego wpisu (ochrona danych osobowych) lubi gadżety i lubi się nimi chwalić przed znajomymi, ale czasami wyda kupę kasy i nawet nie wie po co i tak jest w tym wypadku - bo żadnym melomanem nie jest. Pod-jarany opowiedział mi wszystko o nowym zakupie i zadał pytanie: "Tej a powiedz mi jak wysłać dźwięk z komputera do Pioneera?" - no i zaczęło się tłumaczenie.

Po przebrnięciu przez np. XBMC, foobara2000 i zaprezentowaniu jak może przesyłać muzykę dzięki standardowi DLNA

Windows Server 2012, a gdzie Windows Store?

Podczas instalacji Windows Server 2012, zastanawiałem się czy będzie możliwość skorzystania z Windows Store. W końcu Administrator też może mieć podczas swojej trochę czasu wolnego i musi go jakoś zabić, a sklep Microsoftu jak najbardziej się do tego nadaje, bo możemy znaleźć tam rozrywkowe aplikacje :)Na dzień dobry Windows Store ani widu ani słychu, dlatego też zabrałem się za przeszukiwania pakietów i czym prędzej udałem się do Control Panel -> Programs and Features i uruchomiłem kreatora dodawania nowych funkcjonalności. W sekcji Features odnalazłem kategorię User Interfaces and Infrastructure, która była "zaszarzona" - co przykuło moją uwagę. Okazało się, że to był strzał w dziesiątkę, albowiem po rozwinięciu owej kategorii ukazało że część opcji jest "zaptaszkowana" prócz tej pożądanej Desktop Experience. Pewnie spytacie skąd widziałem, że to jest to - po prostu przeczytałem w pomocy systemu :)Po zainstalowaniu pakietu trzeba było uruchomić komputer ponownie. A po restarcie w kaflach ujrzałem upragniony Windows Store.Teraz tylko musimy przelogować się na innego użytkownika, bo Administratorowi nie wypada :)

Windows Server po mojemu, czyli starcie z wirtualizacją. PART 2

No i tak jak w ostatniej "publikacji" wspomniałem mam już gotową maszynę do zabawy. Wracając do głównej myśli moich wpisów, chciałbym z wami przeżyć przygodę odpalania maszyny wirtualnej na systemie Windows Server 2012.Po pomyślnej instalacji systemu udało mi się "zaptaszkować" opcję Hyper-V w "Programs and Features". Jeszcze jeden restart komputera i wszystko będzie przygotowane.

Zabawa w Boga - tworzymy maszynę

Podczas kreacji mojej pierwszej maszyny wirtualnej Hyper-V Manager przywitał mnie przyjaznym kreatorem, w którym mogłem wszystko bezproblemowo ustawić. Tworząc wirtualną maszynę nie byłem jeszcze zdecydowany jaki system postawię dlatego chciałem wybrać opcję późniejszej instalacji... ...ale moje niezdecydowanie szybko zniknęło jak sąsiad zapukał do moich drzwi i oddał mi płytkę z Ubuntu 10.04. Trzymając płytkę zadecydowałem, że instalacja Ubunciaka za pomocą Hyper-V to może być ciekawe doświadczenie :)

Windows Server po mojemu, czyli starcie z wirtualizacją. PART 1 1/2

Tak jak obiecałem w poprzednim wpisie miałem się postarać, aby zainstalować Windows Server 2012 na innej maszynie, która posiadać będzie CPU z wsparciem do wirtualizacji. Komputer jaki dorwałem to dellowskie cudo z Intel® Core™ i7-2640M i 6 GB Ramu. Oczywiście nie miałem ochoty ingerować w zainstalowany już tam system i zdecydowałem postawić okienka obok na dysku podłączonym przez eSATA.

Jednak instalator systemu nie był z tego zadowolony i ciągle powtarzał to samo:

We couldn't create a new partition or locate an existing one. For more information, see the Setup log files.
Okazało się, że Windows nie zezwala na instalację na nośniku zewnętrznym (dysk eSATA, USB, itd.). Co nie było dla mnie dobrą wiadomością...

Windows Server po mojemu, czyli starcie z wirtualizacją. PART 1

Po ostatniej publikacji Docenta na temat zakończenia konkursu o Windows 8 (w którym nie brałem udziału) postanowiłem przyjrzeć się bliżej systemowi Windows Server 2012.

Na początku posadziłem owy system na mojej starej maszynie. Dalszym krokiem było ustalenie hasła dla administratora, gdzie klasyczne "qwerty", czy "1qaz2wsx" nie było przyjmowane, więc wysiliłem swój umysł do stworzenia nowego tajnego hasła "Kociak2012" - myślę że jest bezpieczne ;)

Najbardziej ze wszystkich opcji dostępnych w Windows Server 2012 zainteresowała mnie wirtualizacja maszyn. Zobaczymy co się pod tym kryje... Jak, co i gdzie doszedłem po omacku dlatego jeśli znacie lepsze łatwiejsze rozwiązanie to proszę o uwagi w komentarzach.

Pierwszym moim krokiem była próba stworzenia wirtualnej maszyny z użyciem Hyper-V. I już tu zaczęły się dla mnie schody...

Humble THQ Bundle przez 13 dni...

Inicjatywy Humble Bundles nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, ale jeśli ktoś pierwszy raz o tym słyszy to postaram się nakreślić na czym polega urok tejże akcji. Paczka HB wydawana jest co jakiś czas i zawiera kilka - kilkanaście gier komputerowych, z reguły dostępnych na platformy MacOS, Windows i Linux. Gry pozbawione są zabezpieczeń DRM (w tej paczce jest inaczej). Zaś sam kupujący może zadecydować za ile chce kupić ową paczkę (oczywiście jest cena minimalna) i jaką część z swoich pieniędzy chce przeznaczyć dla producentów, organizacji charytatywnych i organizatorów akcji.Wczorajszego dnia rozpoczęła się kolejna akcja z serii Humble Bundles z grami firmy THQ - jest to miła niespodzianka, albowiem we wcześniejszych akcjach można było uraczyć tylko gry twórców niezależnych. Za dosłownie kilka dolarów możesz otrzymać: Company of Heroes (wraz z dwoma dodatkami), Darksiders, Metro 2033 i Red Faction: Armageddon! Jeśli zdecydujesz się zapłacić więcej niż średnia cena, otrzymasz dodatkowo Saints Row: The Third i ścieżki dźwiękowe z owych gier.

Teeworlds - strzelanka multiplayer w stylu retro

Podczas świąt miałem trochę wolnego czasu i wzięła mnie ochota na 'popykanie' w jakąś mini gierkę. Szukając w "Centrum oprogramowania Ubuntu" natknąłem się właśnie na Teeworlds.

Gra określana przez twórców jako 'strzelanka multiplayer w stylu retro' spełnia wszystkie kryteria klasycznej strzelanki 2D. Dosyć tego jest zrobiona z humorem. Zabawne animowane stworki przypominają mi Pokemony. Na pierwszy rzut oka gra wygląda na banalną, ale po 5minutach pykania myślę, że każdy zmieni o niej zdanie :)

Gra posiada 3 tryby rozgrywki: Deathmatch, Team Deathmatch i Capture the flag znane na przykład z Unreal Turnament. W ekwipunku gracza można znaleźć dosłownie kilka broni: karabin, shotgun, wyrzutnie rakiet, miecz samurajski, broń laserową i UWAGA drewniany młotek. Prócz tego asortymenty stworki posiadają jeszcze hak, dzięki któremu możemy fruwać po planszy niczym Tarzan. Ten ekwipunek naprawdę wystarcz, żeby umilić graczowi kilka chwil podczas dnia.

Prócz zajefajnej grywalności, gra posiada jeszcze kilka atutów! Grę możemy odpalić na wszystkich popularnych systemach! na Linuxie, Windowsie i Macu, co umożliwia rozgrywkę niezależnie od posiadanego systemu operacyjnego.