popularne tematy: bezpieczeństwo

Z prądem żartów nie ma…

Wygląda na to, że co tydzień, w poniedziałek dopada mnie mały lokalny koniec świata. Tydzień temu, kiedy przyszedłem do biura, okazało się, że poczta nie działa. Dziś, poniedziałek, poranek, pierwszy łyk kawy z ekspresu…

Nagle czuć taki specyficzny zapach palącego się tworzywa. Po chwili w drzwiach staje kolega z kablem w ręce. To taki klasyczny kabel, którym podłącza się do sieci zasilacze od laptopów – tzw koniczynka. Stoi i pyta czy może mam gdzieś taki kabel bo mu się spalił. Powiem, że wtedy kawa stanęła mi gardle. Przełknąłem ją w końcu i pytam co się stało.

Pierwszy raz od ponad 7 lat nie czuję się użytkownikiem drugiej kategorii

Smartfonów z Androidem używam od 2011 roku, przez ten czas przeszły przez moje ręce modele od LG, Samsunga, Motoroli czy HTC, więc jakby nie patrzeć, liczących się graczy. Najmilej wspominam chyba pierwszą Moto G, którą ściągałem specjalnie z brytyjskiego Amazonu (do polskiej dystrybucji weszła sporo później), a która na tamte czasy oferowała bezkonkurencyjny stosunek ceny do wydajności. Oczywiście jak na budżetowy telefon, bo w takie wtedy głównie celowałem.

Anarchia z Internetu czyha nawet przy odtwarzaniu muzyki

Najpopularniejszym źródłem dla odtwarzania muzyki stały się serwisy internetowe. Inny komfort relaksu z muzyką zapewnia domowy serwer z własną kolekcją nagrań, gdzie PC pełni rolę nowoczesnego magnetofonu, co pozwala przy okazji oderwać się na chwilę od globalnej wioski. Alternatywą są wypady na koncerty, ale na to trzeba wygospodarować czas. Muzyka na domowym serwerze zawsze na nas czeka i możemy z niej korzystać, gdy mamy na to czas i ochotę.

Jak może wyglądać koniec świata?

Poniedziałek, poranek, kawa w pracy i jęki współpracowników, że poczta nie działa. Patrzę, faktycznie nie działa. Duży operator hostingowy, z którego usług korzystamy - myślę - pewnie ma jakąś awarię. Odpalam przeglądarkę, chcę wejść na ich stronę bo może jest tam jakiś komunikat i widzę, że też nie działa (serwery dns nie zwracają adresu ip). Ok, awaria jest większa niż myślałem. Może na fejsiku będzie jakaś informacja? Loguję się, bingo:

Dobrze, że jest jakaś informacja – pomyślałem.

Panda Dome — najlepszy niekomercyjny antywirus dla systemu Windows

Jak łatwo wywnioskować z tytułu będę tutaj agitował program antywirusowy Panda Dome. Wyprodukowany przez firmę Panda Security (dawniej Software), która zasłynęła tym, że jako jedna z pierwszych zaczęła w swym oprogramowaniu antywirusowym wykorzystywać technologię pracy w tzw. chmurze obliczeniowej (ang. cloud computing).

Jednak mimo bycia wiodącym światowym dostawcą rozwiązań zabezpieczających opartych na technologii cloud wciąż mało wiadomo o pochodzeniu i historii tego przedsiębiorstwa informatycznego. Zatem wypadałoby, chociaż w skrócie coś o tym napisać.

Instrukcja obsługi paczkomatu

Wstęp

Posiadam rzadki - w dzisiejszych czasach - nawyk czytania instrukcji połączony z dosłowną interpretacją poleceń oraz zamiłowaniem do testowania. Często wynikają z tego nieprzewidziane okoliczności nad którymi ze stoickim spokojem przechodzę do porządku dziennego.

Tym razem jednak postanowiłem podzielić się z Wami obserwacją rzeczywistości...

Zakupy z dziewczyną

Byliśmy w Manufakturze (CH w Łodzi), a tam okazało się że potrzebujemy kilku rzeczy z Rossmanna. Proszę bardzo.

Safety first — odnalezienie telefonu za pomocą usługi Android Find

Pewnego słonecznego dnia w parku zaginęła komórka, osoba, która ją znalazła postanowiła mężowi pokrzyżować plany i zażądać pieniędzy. Gdyby nie ten fakt, sprawy potoczyły by się inaczej.

Według prawa polskiego osoba, która znajdzie np. portfel i zwróci go prawowitemu właścicielowi należy się jej 10% znaleźnego. Ważne są tutaj słowa kluczowe jak: "gdzie możemy się umówić by Pan/Pani odebrał swoją zgubę" i "dogadajmy się co do nagrody".

Ransomware – I LOVE YOU naszych czasów.

Do napisania tego tekstu skłonił mnie ostatni weekend gdzie starałem się pomóc znajomemu administratorowi, po tym jak jeden z klientów, którym się opiekował, padł ofiarą użycia oprogramowania typu ransomware. Celowo nie użyłem tu określenia ofiarą „wirusa”, gdyż tą kategorią zwykliśmy określać w pełni autonomiczne oprogramowanie infekujące system i dokonujące na nim zmian. Ransomware, choć w pewnych punktach zgodne z opisanym modelem działania, wykracza poza nie i robi to wielkim stumilowym krokiem.