Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X
popularne tematy: hobby

Taneczny miesiąc z smartband'em — analiza Mi Band 2

Uprawiając od ponad roku dość nietypową jak na geeka aktywność fizyczną zadałem sobie pytanie: czy da się ją zmierzyć z użyciem powszechnie dostępnych fitnessowych gadżetów, czy zdobyte dane w jakikolwiek sposób mi się przydadzą. Interesowało mnie przede wszystkim czy puls w trakcie ćwiczeń będzie zdatny do określenia oraz jak bardzo ruch wpływa na jakość snu. Do testów użyłem najpopularniejszego Xiaomi Mi Band drugiej generacji z płatną wersją aplikacji Notify & Fitness for Mi Band.

Mesho, to co takiego w życiu robisz?

Od 1,5 roku moim sercem geeka włada taniec. Było to zupełnie przypadkowe odkrycie, spowodowane wieloma czynnikami, po pełną historię zapraszam na moją stronę: http://d4nce.pl/. Koniec końców od osoby praktycznie nie ruszającej się wcale, na dzień dzisiejszy wykręcam 3-5h treningów tygodniowo. Było mnóstwo stylów, ale obecnie chodzę na taniec towarzyski oraz nieco bardziej aktywne Salsation®, program taneczno-fitnessowy. Jak na dość zerowe doświadczenie w temacie wstydu nie ma, brałem już udział w kilku oficjalnych występach, jestem również na YouTube:Analiza pulsometru

Optoma HD142x — zabawa w krytyka filmowego

W tym wpisie chciałbym opisać wrażenia z oglądania filmów na testowanym projektorze, czyli wykorzystywaniu go w celu, w którym został zaprojektowany. Sprzęt daje możliwość obejrzenia na wielkim ekranie klasyki filmowej (typu "Ojciec Chrzestny", "Obcy"), na którą ze względu na młody wiek nie byłem w stanie pójść do kina :) Dodatkowo rzutnik może pracować w 24 Hz, więc mamy jeszcze lepszy efekt kinowy. Część z filmów, które obejrzałem przez okres testów prezentuję poniżej:

Jak widać przekrój jest duży, dlatego opis wrażeń chciałbym podzielić na kilka (subiektywnych) kategorii filmów, ponieważ każdy gatunek daje trochę inne doznania.

Światło dzienne

Na początku, z okazji pięknej ostatnio pogody, chciałbym pokazać porównanie jak rzutnik radzi sobie w świetle dziennym i czy da się komfortowo oglądać filmy przy nim. Jako próbka testowa posłużył mi film "Django".

Standardowe ustawienia

Niestety, na ustawieniach standardowych widać tak sobie. Czernie praktycznie nie istnieją, aczkolwiek przy jasnych sceneriach jest jakaś widoczność.

Maksymalna jasność

Civilization III za darmo! Ale musisz się śpieszyć

Posłuchaj mnie uważnie, bo mamy mało czasu, bardzo mało czasu. Tutaj masz link, zaufaj mi, ok?Ok! Oto ten link:

https://www.humblebundle.com/store/sid-meiers-civilization-iii-complet...

Kompletnie za darmo, SID MEIER'S CIVILIZATION® III: COMPLETE – na wyłączność, tylko nikomu innemu nie mów, ale śpiesz się! Kiedy piszę te słowa został tylko jeden dzień i jakieś dziewięć godzin, a kiedy to czytasz to pewnie jeszcze mniej. Powodzenie misji CBL zależy wyłącznie od tego jak szybki będziesz, nie zawiedź nas.Masz? To świetnie! Więc skoro najtrudniejsze mamy już za sobą, pozwól opowiedzieć mi, jaką to wspaniałą grę właśnie otrzymałeś.

Civilization III, bądź też Civ w skrócie (i tym skrótem dalej będę się posługiwał) jest w mojej opinii, jedną z najlepszych gier strategicznych, jakie w ogóle powstały. Co z tego, że lada moment będzie miała osiemnastkę na karku, o graniu po sieci już można zapomnieć a pixele trochę już kłują w oczy? To nadal kawał świetnie zrobionej gry. Przechodzenie przez kolejne epoki, ogarniane trzech głównych aspektów – militarnego, gospodarczego i technologicznego.

Kino w salonie przestaje być fikcją. Projektor Optoma GT1080E rządzi!

Trochę zwlekałem z tym wpisem, dotyczącym testów projektora marki Optoma. Nadgoniłem niedawno zaległości związane z dogłębnym poznaniem zalet jak i wad tego urządzenia, przy okazji odkrywając sporo nowości i zaawansowanych funkcji jakie ono skrywa. W dzisiejszym, ostatnim już wpisie chciałbym skupić się głównie na ustawieniach zaawansowanych w projektorze oraz przybliżyć wam, wrażenia z miesięcznego użytkowania.

Rozbudowane menu

Gdy pierwszy raz podłączyłem projektor, moim oczom ukazał się dość rozbudowany panel sterujący. Z racji posiadania specjalnego pilota do sterowania najważniejszymi funkcjami urządzenia, postanowiłem darować sobie ręczne ustawienia oprogramowania. Dedykowany pilot uprawnia nas do zmiany parametrów kontrastu, jasności czy ustawienia trybu wyświetlania. Dzięki specjalnym przyciskom możemy ustawić obraz pod nasze preferencje lub nawet pobawić się preferowaną rozdzielczością. Poniżej znajdują się klawisze odpowiadające za głośność oraz wybór kanału z którego dociera sygnał do projektora.

Przez kilka dni korzystałem tylko ze skrótów pilota, darując sobie jakiekolwiek ustawienia zaawansowane.

MegaBots vs Suidobashi — prawdziwa bitwa wielkich robotów!

Stało się! Pierwszych w historii świata pojedynek wielkich robotów już za nami! MegaBots inc. vs. Suidobashi Heavy Industries. USA kontra Japonia, wielkie, ciężkie i brzydkie machiny stanęły przeciwko sobie i... no ale może zacznijmy od początku:

Wakacje 2015 roku! Amerykańska ekipa z MegaBots inc. buduje pierwszego w USA mecha przeznaczonego do pilotażu przez człowieka. MkII – wielka bestia, 15 stóp wysokości, do tego zdolny do wystrzeliwania pocisków o mocy 3lb z prędkością do 130mph. Duma ich rozpiera, więc co robią? Nagrywają epicki filmik na youtube, w który to wyzywają na pojedynek drugiego istniejącego mecha – Japońskiego Kuratasa z Suidobashi Heavy Industries.

Co na to Japonia? Ano się zgadzają! Napięcie unosi się w powietrzu, wielka bitwa, w prawdziwym świecie, to nie fikcja, żadne anime o Gundamach czy gra z serii MechWarrior, to rzeczywistość, prawdziwe mechy, prawdziwe zespoły i prawdziwy pojedynek.

Na który niestety przyszło nam sporo poczekać, a MegaBots inc. W tym czasie pracowało nad ulepszoną wersją swojej maszyny, wprowadzając MkIII.

Zaczęło się jak z MkII, ale to jest przecież USA, no i Autodesk też sporo kasy im rzucił.

Retromaniak: Abraxas, czyli opowieść o tym jak składaliśmy komputery i marzyliśmy aby podbić świat cz. 1

Co można robić mając 19 lat? Najlepiej imprezować, randkować z pięknymi niewiastami, chodzić na koncerty, jeździć na niezapomniane wakacje, kupować wystrzałowe ciuchy - słowem bawić się i korzystać z życia :) Tylko skąd na to wszystko wziąć pieniądze? To właśnie popchnęło nas do założenia firmy komputerowej Abraxas.

Był 1996 rok, pierwsze lata gospodarki rynkowej i kapitalizmu. My "dzieci komuny", pamiętający jeszcze czasy pustych półek w sklepach, niekończących się kolejek i poczucia totalnej beznadziei, patrzyliśmy na zachodzące zmiany z olbrzymią radością, a głowy mieliśmy pełne marzeń. Wówczas wszystko zdawało się możliwe, nic nie było problemem, każdemu z nas wydawało się, że może przejść drogę od pucybuta do milionera. Wystarczyło chcieć, a my chcieliśmy i to bardzo.

Tak jak w starym hicie Perfectu, było nas trzech, w każdym z nas inna krew. Kamil Cybulski (Cebula), Jacek Kowalski (muters) i ja. Nie śmierdzieliśmy groszem, skromne miesięczniówki od rodziców to był cały nasz budżet plus kasa zarobiona na komputerze złożonym dla kolegi z osiedla.

Gran Turismo Sport — recenzja

Od pierwszego kontaktu z konsolami Sony szukałem dobrej gry wyścigowej. W tamtych czasach trudno o takowe było a gdy się pojawiały, nie przykuwały uwagi na długo i oferowały raczej mocno arcade`owe podejście do sprawy jak Rollcage czy Test Drive lub Ridge Racer. Z czasem pojawiły się tytuły pokroju CMR czy Toca Race Driver i w końcu pojawił się tytuł jakiego nie było - Gran Turismo, który szybko podbijał wszelkie możliwe rankingi i został najlepiej sprzedającą się grą na PSX`a. Król wyścigów. Seria aż do piątej odsłony przekraczała próg 10 milionów sprzedanych kopii ale coś w końcu poszło nie tak i Gran Turismo 6 nie przekroczyła nawet 5 milionów, można to tłumaczyć momentem wejścia na rynek przy debiucie konsoli PS4 ale czy aby na pewno?

Linus, linux i rewolucja — a wszystko to w jednej książce

Linus Torvalds po prostu dla zabawy. Historia przypadkowej rewolucji – takim oto tytułem przywitała mnie okładka tej książki. Tak, wiem, nie ocenia się książki po okładce, no ale: Linux – jest, Linus – jest, coś tam o rewolucji – też, nawet pingwina Tuxa tam na okładkę wpakowali! Czyli jednym słowem – biorę. Dosłownie biorę, nie kupuję, tylko biorę, gdyż akcja naszej historii dzieje w bibliotece mojej uczelni. Dokładnie mówiąc w zapomnianym i zakurzonym dziale IT, który od jakiegoś roku robi za moją prywatną biblioteczkę. Książki są tam gdzie je zostawiłem, wiem co mam wziąć w następnej kolejności, a żaden ze studentów obecnie chyba nie jest zainteresowany odrywaniem wzroku od swojego smartfona. Tam też wpadła mi w ręce wspomniana wyżej pozycja. Przyznaję, jestem fanem biografii, są interesujące, czasem zabawne, no i bardzo edukujące. A co może być bardziej edukujące niż biografia Torvalds’a?

Perkele – wyraża więcej niż tysiąc słów!

Słowo "Perkele" ma wiele znaczeń, jest to imię Fińskiego Boga burz i piorunów, jak i też odpowiednik naszego „niech to diabli!” A teraz i również nazwa pewnej dość wyjątkowej gry. Wyjątkowej głównie za sprawą dwóch rzeczy - tego iż jest wydawana z okazji 100-lecia niepodległości Finlandii, oraz że platformą na jaką będzie wydana jest NES! Tak, mamy 2017 rok a Finlandia wydała grę na Nintendo Entertainment System!100 lat temu Finlandia uzyskała swoją niepodległość względem Rosji. Dokładnie to 6 grudnia 1917 roku parlament fiński proklamował niepodległość, a pierwszym premierem niepodległej Finlandii został Pehr Svinhufvud. Jednak to nie o historii dzisiaj będę mówił. Przeniesiemy się do czasów obecnych i dnia dzisiejszego. Finowie już świętują to 100-lecie, można spodziewać się, że i sylwester będzie u nich huczny w tym roku jak nigdy, więc jak nie macie jeszcze planów na przywitanie nowego roku, to może kieliszek czegoś mocniejszego w śnieżnej krainie? Nikogo też raczej nie powinno dziwić, że i developerzy chcą dać coś od siebie. Tutaj na scenę wkroczyła ekipa z AasiPelit, tworząc PERKELE! - Suomi 100 vuotta. Zbiór trzech mini-gier, gdzie każda odnosi się do życia w Finlandii.

Zdejmij tego smartwatcha! Czyli moda męska a bycie geekiem

W życiu nadchodzi taki okres, gdzie nagle zauważasz że coś się zmieniło, że już bliżej Ci 30 niż 20 lat. Dużo częściej sięgasz po Focusa niż CD-Action, zamiast myśleć o rozwijaniu swojej postaci w mmorpg’u, myślisz o rozwijaniu samego siebie, abonament na World of Warcraft zamieniasz na karnet na siłownię, a dziewczynę zamiast do maka, zabierasz na prawdziwą kolację.

Starzejemy się? Nope, dorastamy? Dojrzewamy? Coś bardziej w tym stylu. Taką zmianę też przechodzi mój blog na dp. Zamiast avatara z anime teraz możesz widzieć moją facjatę, zamiast tekstów o kolejnej grze coraz więcej uwagi będę poświęcał nowym technologiom, jak i też rozwijaniu samego siebie.

No dobra, ale już nie przynudzam dłużej. Wiesz jak to teraz będzie wyglądało, to czas na właściwy wpis. Dzisiaj przyjrzymy się mojemu osobistemu TOP 7 NOPE! - rzeczy które weszły do życia dzięki rozwojowi elektroniki, a które… no… nie są czymś ok dla faceta, który chce pokazać że zna się na nowych technologiach, ale też wie jak NIE wyglądać niczym informatyk z piwnicy.Ważna uwaga – informacje tutaj zawarte są moją opinią, żadną prawdą najwyższą, nie musisz się z nimi zgadzać (nawet dobrze jest mieć swoje zdanie), nie są one też żadnymi nakazami.