popularne tematy: inne

Blog DP — zmiany na lepsze i gorsze

Z racji tego, że od półtora roku jestem aktywnym członkiem dobroprogramowej blogosfery. W tym wpisie postanowiłem odnieść się do ostatnich zmian na blogu DP, które zostały zapoczątkowane wydarzeniami z listopada 2017 roku, kiedy to nastąpiły wręcz „epokowe” innowacje w formule wyłaniania zwycięzców konkursu oraz obsługi edytora tekstów.

Zautomatyzuj swoje życie, czyli prosty blog o AutoHotKey — epizod 4

Po dłuższej przerwie wracamy do skryptowania. Jak zaspoilerowałem w jednym z komentarzy rzucimy dziś okiem na sterowanie myszką z poziomu skryptu.

Do czego się to może przydać? Może na przykład żeby kliknąć ikonkę w aplikacji której autor nie przewidział żadnego skrótu klawiszowego? Do rysowania w MS Paint? Czemu nie. Żeby zrobić sobie autoclicker? Jak najbardziej.

Zajrzyj do poprzedniego: Epizod 3

Polecenia

reklama

RODO. Od dnia 25.05.2018r odzyskałem swoje konto email

Krótka historia o tym jak prawnicy UE pomogli mi odzyskać, moje ulubione konto pocztowe.

Nie pamiętam dokładnie w którym roku się to zdarzyło 95r, czy może w 96r gdy łącząc się dzięki TPSA za pomocą modemu ZOLTRIX 33.6 założyłem swoje pierwsze konto email.

Czas gdy miałem konto email!

Rozdawałem więc mój adres email wszystkim przy odpowiedniej okazji. Dzięki temu każdy mój znajomy miał ze mną ktowakt w sposób cywilizowany ;)

Stare to były czasy, gdy wpływające wiadomości był na wagę złota.

reklama

Piractwo, a po co to komu? — sport

Witam Wszystkich w moim kolejnym wpisie z cyklu Piractwo, a po co to komu? W dzisiejszym artykule zajmiemy się legalnym dostępem do internetowych transmisji z różnych rozgrywek oraz wydarzeń sportowych.

Słowem wstępu

Jedną z głównych rzeczy, która powstrzymuje wielu ludzi przed rezygnacją z usług operatorów telewizyjnych i całkowitym przerzuceniem się na internetowe serwisy z wideo, są transmisje z różnych wydarzeń sportowych.

reklama

Nie pamiętam, do czego służy Facebook

Wedle dzisiejszych norm, uzyskałem stały dostęp do internetu dość późno, bo dopiero w gimnazjum. Choć było to dopiero kilkanaście lat temu, sieć wyglądała wtedy znacząco odmiennie. Identycznym była jednak prędkość, z jaką można było zostać obywatelem internetu – okres adaptacji zajmował bowiem kilka dni, a surowe konwenanse i netykieta należały dawno do przeszłości. Internetowa socjalizacja przebiegała w Polsce wtedy głównie na forach i blogach, a jedynym medium o wysokiej prędkości były komunikatory internetowe. Hybrydowe media społecznościowe, jak MySpace, miały problemy z przebiciem.