Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X
popularne tematy: linux

Portowanie gier z C/C++ do przeglądarki

Ten krótki wpis będzie traktować o przenoszeniu gier napisanych dla GNU/Linux do przeglądarek. Tak przerobioną grę można potem wrzucić na serwer i grać niezależnie od systemu operacyjnego. Wszystko, czego potrzebujemy, to nowoczesna przeglądarka internetowa. Co do przeniesienia, to potrzebujemy zainstalować emscripten(kroku nie opiszę), kod źródłowy w C. System budowania gry musi korzystać z pliku ./autogen, configure lub CMakeList.txt. Potrzeba też trochę samozaparcia.

Mozilla jakiś czas temu(jeszcze przed ogłoszeniem przez Google tworzenia NaCl) ogłosiła chęć stworzenia Posiksowej maszyny wirtualnej dla przeglądarek. Pomysł spotkał się z falą krytyki, że to zagraża neutralności sieci. Mozilla jednak zrealizowała swój plan, co pozwala niektóre programy z GNU/Linuksa przenosić do przeglądarki.

Free Chess Programs — pozwolą wam odkryć prawdziwą magię gry w szachy

Wpis ten jest poniekąd nawiązaniem do mojego debiutu na blogu DP, dotyczącego wpływu szachów na rozwój popularności informatyki. A co za tym idzie, będzie odnosił się do najlepszych ogólnie dostępnych programów szachowych w Internecie. Chcę przy tym nadmienić, że wszystkie z programów, które tutaj zawarłem, są na licencji Freeware - co na pewno będzie sporym udogodnieniem dla lubiących grać w szachy w necie na wysokim poziomie, przy okazji nic za to nie płacąc. Warto też dodać, że żaden z nich nie występuje w bazie programów szachowych na DP, a mógłby przecież stanowić ważne jej uzupełnienie. Zauważyłem, że wiele osób komentujących gry z sekcji „Logiczne i karciane” pisało, że poszukuje ciekawych programów szachowych. W takim razie ten spis programów powinien stanowić dla nich, odpowiednią formę zapoznawczą.

Dziesięć lat z Linuksem... a porzuciłem go dla Maka

GNU/Linux jest świetnym systemem, którego używałem przez ostatnią dekadę, choć znam go znacznie dłużej (zaczęło się od Corel Linux). Niemniej w 2007 roku, postanowiłem uczynić z pingwinka główny system. Początkowo zafascynowany Knoppixem, wybrałem jednakże Ubuntu 7.10 Gutsy Gibbon. Świetnie jeśli chodzi o Linuksa, wspominam wydanie Ubuntu 8.04 Hardy Heron, które na moim komputerze było tak stabilne, że po roku od wydania zastanawiałem się, co Canonical chce poprawiać przez następne 2 lata (kiedyś wydania LTS, posiadały trzyletni okres wsparcia). Niezadowolony jednak z polityki Canonicala, przeszedłem później na Debiana, openSUSE, aby ostatecznie wybrać w 2009r dystrybucję Fedora, wtedy w wersji 12. Owa dystrybucja zachwyciła mnie na tyle, że do dziś jej używam - to moje finalne distro. W międzyczasie używałem Linuksa w pracy, a zazwyczaj było to Ubuntu, którego instalowałem czasami w zastępstwie Fedory. Tym sposobem właśnie, upłynęło mi z Pingwinem ostatnie 10 lat :-)

Aby być sprawiedliwym, trzeba naprawdę przyznać – w toku tych lat, Linux zrobił gigantyczny postęp. Obsługa była wygodna już w 2007 roku, kiedy przeszedłem na system fruwającego nielota, jednak dziś jest jeszcze lepiej.

Widmo dźwięku

Po dość długiej przerwie, by nie owijać w bawełnę przejdziemy do meritum tematu.

Mianowicie

co to za widmo z tytułu, już tłumaczę dźwięk jaki słyszymy to tak serio fale. Po co to komu, cóż internet to masa śmieci, fake itd. a czasem możemy chcieć czy też musieć zmienić format naszego pliku by go odpalić na jakimś starszym urządzeniu, pasuje jakoś sprawdzić czy flac to flac a nie czasem mp3 -> flac, jak wiemy z pociętego drewna nie zrobimy już drzewa, w tą stronę to nie działa.

Najpierw pobieramy mały programik który zobrazuje nam widmo dźwięku Panie i Panowie oto Spek, klik by wejść na stronę do pobrania.

Interfejs

programu jest dość prosty, działanie ogranicza się do wybrania pliku muzycznego którego widmo chcemy zobaczyć. Z prawej widzimy pasek z podziałem na poziomy natężenia dźwięku, zaś po lewej częstotliwość, w tym czarnym polu widzimy nasze widmo.

Czego wymaga Linux by mógł konkurować?

Wpis może nie jest blogiem, ale opiera się na własnych doświadczeniach i na pewno więcej wnosi niż wszelkie blogi o tym jaki to linux nie jest dobry bo można na nim obejrzeć film

-potrzebna jest bezpieczna JEDNA dystrybucja dla użytkownika oraz firm+serwerów-ogarnięte i lekkie nowoczesne środowisko graficzne-położony nacisk na tworzenie darmowego softu o jakości tej samej bądź większej do komercyjnych odpowiedników-środowisko w którym użytkownik będzie miał dostęp do najmniejszych konfigurowalnych opcji systemu-środowisko w którym użytkownik będzie mógł swobodnie kontrolować zarządzanie energią-środowisko w którym konsola będzie leżała odłogiem-jeden uniwersalny system plików-sub system dostarczany z urządzeniami który będzie miał zainstalowane sterowniki plus panel konfiguracji który odpali się na każdym systemie na niego przygotowanym

tego nie ma od ponad 20 lat...

 

Chrome OS — drugie życie dla starego laptopa

Od niedawna próbuje wetchnąć życie w stary laptop. Kupiłem akumulator, wymieniłem klawiaturę bo brakowało kilku klawiszy, poprawiłem źle działającą taśmę do matrycy i dokupiłem kostkę RAMu.Oprócz tego próbowałem róznych systemów aby poprawić bardzo śmieszny czas pracy na baterii - maksymalnie 1:30 h i wydajność która również mnie nie zadawalała... Lubuntu, Arch, Puppy, odchudzony Windows 7 to tylko niektóre z systemów które próbowałem zainstalować by poprawić komfort użytkowania. Teraz padło na Chrome OS tutaj wszystko działa jak należy, bateria trzyma znośnie a wydajność jest na wysokim poziomie.

Sprzęt

I tutaj za dobrze nie jest - laptop był jednym z najtańszych sprzętów dostępnych w 2008 roku. Jest to bowiem HP 550. Co ma w środku?
  • Jednordzeniowy procesor Intel Celeron 550 taktowany zegarem 2 GHz
  • Układ graficzny GMA X3100 który już przy swojej premierze nie był najwydajniejszy
  • 2 GB RAM i dysk HDD 5400 RPM
  • Podsumowując nie jest on demonem prędkości...

    Przygotowanie pendrive

    Musimy pobrać paczkę ze strony Neverware z wersją 64 bit bądź 32 bit.

    Z życia linuksiarza

    Nudny człowiek, nudne życie – tak mógłbym streścić to, o czym byłby ten tekst. Po chwili przypominam jednak sobie, że używam Linuxa. Użytkownik Linuxa nie może przecież mieć nudnego życia! Przepełnione jest intensywnym „komputerowaniem” i innymi czarami, które są cechą rozpoznawczą wielbicieli „pingwinka”. Nie ma więc co opowiadać o tym, co robię poza używaniem komputera. Skupmy się na potencjalnie najciekawszym. Zapraszam!

    Ledwo wstał i już do komputera – dobrze to do mnie pasuje. Szybko zrobić kawkę i sru przed komputerek. Włączam laptopa i już czekam na tajemniczą konsolę, w której wpiszę czarodziejskie regułki i tym samym uruchomię właściwy system. Ale nie – to przecież Ubuntu – błyskawicznie wyświetla się ekran logowania. Roześmiany spurdo w avatarze już czeka aż wpiszę hasło. Kolejne kilka sekund i już widzę swój pulpit. Poczciwe MATE dobrze mi służy i elegancko pasuje do raczej niewielkiego ekranu. Około pół minuty od uruchomienia i już mogę używać.Włączam Operę, której ikonka wyświetla się na pasku na dole. Nie pamiętam już, dlaczego wybrałem właśnie tę przeglądarkę. Dobrze działa, więc nie czuję potrzeby zmiany. W razie czego do dyspozycji jest jeszcze Firefox dostarczony wraz z dystrybucją.

    Instalacja sterowników Radeona na systemach Linux (apt)

    edit 2017-04-17:

    Zgodnie z zaleceniami komentujących zaznaczam, że sposób ten jest przeznaczony dla użytkowników, którzy korzystają z Xorga w wersji 1.17 i starszej. Wersję Xorga można sprawdzić wpisując w terminalu polecenieXorg --version

    Podobny post znalazłem w języku angielskim, widziałem również kilka poradników na YouTube, ale nie widziałem nigdzie prostej i polskiej instrukcji tekstowej, więc… Inspirację do napisania posta mam :)

    Jeśli zainstalowaliśmy sterownik do kart graficznych od AMD, a nie zainicjowaliśmy go poprawnie może okazać się, że po restarcie komputera dostaniemy komunikat:System is running in low graphics modeI nie będziemy mogli nic uruchomić.Instalacja sterowników dla kart AMD jest nieco bardziej skomplikowana niż w przypadku nVidii. W tym poście chciałbym napisać jak poprawnie zainstalować sterowniki do Radeona.

    Sterowniki możemy zainstalować z terminala lub w ustawieniach w menu "Zarządzaniu sterownikami" (wybierając sterownik oficjalny, zamknięto-źródłowy).

    migracja na Linux Arch

    W poprzedni weekend przesiadłem się na Linux Arch z Debiana.

    Znając poprzednie swoje wpisy:"Dlaczego nie korzystam i nie będę z Linux Arch"ktoś pomyśli, że to "porażka".

    Nie ma w tym żadnej porażki ideologicznej, ale

    interesy

    Debian miał bugi związane z oprogramowaniem na którym mi zależy (np. Eclipse + PHP), więc wyleciał z wielkim hukiem.

    To coś jak stabilne małżeństwo, cudowna żona... przyłapana na gorącym uczynku, na zdradzie z sąsiadem. Było wszystko okej, wszyscy znajomi zazdrościli udanego związku, ale skończyło się. W jednej chwili, bez sentymentów. Cześć. Pakuj swoje rzeczy i w***alaj.

    Po wywaleniu Debiana postanowiłem spróbować Mint - bugi były podobne. Na kolejny ogień poszedł Arch - i bugów brak!

    Issues nie będe opisywał, bo są zgłoszone w różnych bugtrackerach, w każdym razie to coś na styku GTK2/3 a xorga a odświerzaniem na monitorach. System pakietów był zdrowy, a apt nie wskazywał na błędy. Naprawa tego issues oznaczała naruszenie całego GTK2/3, xorga i szukanie odpowiednich wersji dużej liczby bibliotek.