popularne tematy: serwery

Test TP-Link: czyli zestaw biznesowy do robienia internetów: część 4 - switch, kontroler i podsumowanie

Switch T1500-10MPS to do prawdy dziwne urządzenie

Nie mam mu właściwie, z punktu widzenia zwykłego użytkownika, niczego do zarzucenia. Z innych punktów widzenia to może i owszem, ale do rzeczy.

Jakie jest zastosowanie tego switcha?

Patrząc na specyfikację, można odnieść wrażenie, że do dużej sieci nie bardzo. Mała wydajność, obliczona "na styk" dla zainstalowanych portów sugeruje, że to urządzenie będzie ostatnim switchem w łańcuszku sieci.

Czy to wada?

Aplikacje szachowe na Androida i iOS — odsłona druga

Przedstawiam Wam drugą odsłonę mojej „aplikacyjnej sagi szachowej”, która w odróżnieniu od pierwszej (w połowie płatnej) zawiera aż 9 darmowych aplikacji. Jest więc w czym wybierać. Myślę więc, że każdy smartfonowy szachista znajdzie tutaj jakąś ciekawą apkę dla siebie. Zatem bez zbędnego przedłużania pora na przegląd kolejnej listy dziesięciu aplikacji szachowych.

Test Asustor AS4004T – wszechstronnie uzdolniony NAS

Większy brat dysku sieciowego AS4002T może zainteresować znacznie szerszą grupę konsumentów, szczególnie ze względu na potencjalną przestrzeń zapisu i możliwości konfiguracji. Warto przyjrzeć się, jak w praktyce wypada Asustor AS4004T.Seria dysków sieciowych AS40 wnosi kilka nowinek względem wcześniejszych produktów Asustor. W dużym skrócie, można powiedzieć, że są to rozwiązania zaprojektowane z myślą o zwykłym konsumencie. Jednak z powodzeniem poradzą sobie również w przestrzeni biurowej, przy relatywnie niskich kosztach eksploatacji.

Test TP-Link, czyli zestaw biznesowy do robienia internetów: część 2 — pierwsze testy

Rozpocznę od testu switcha. TP-Link T1500-10MPS został zainstalowany na biurku, a także skonfigurowany.

Jak przebiegła konfiguracja?

Dla osób, które mają sporo do czynienia z urządzeniami sieciowymi, konfiguracja tego switcha nie jest niczym niezwykłym.

Możemy grzebać przez WWW, jak i przez SSH. No i Telnet.

Nie zapominajmy o Telnecie.

Przy pierwszym uruchomieniu jesteśmy skazani na WWW. No i kulawy telnet.

Test TP-Link, czyli zestaw biznesowy do robienia internetów: część 1 — wstęp

Czasami życie potrafi zaskoczyć

Czasami dowiadujemy się, że nasza była przytyła 10kg i przestaje nam być przykro, ale niekiedy uda nam się coś niesamowitego. Na przykład włożyć wtyczkę USB za pierwszym razem.

Test sprzętu od TP-Linka jest gdzieś pomiędzy: z jednej strony słyszałem

„eeee, to TP-Link, to nie może dobrze działać”

a z drugiej:

„ej, ale to może być dobre”.

Dla mnie to okazja do realizowania pasji, którą są sieci.

Gdzie można promować swojego bloga? Strony bardziej lub mniej klikalne

Bloger, żeby móc zyskać jakąkolwiek popularność jak ryba wody potrzebuje do tego kliknięć wydawanych wpisów. Fakty są takie, że niestety z każdym kolejnym rokiem jest o nie coraz trudniej. Wpływ ma na to wiele czynników, a do najważniejszych z nich należy spora konkurencja blogerska i to, że wiele osób od czytania blogów woli np. oglądać streamy YouTuberów. Czasy więc dla „kałamarzy” nie są najlepsze i każda forma promocji jest dobra.

Raven Alder — zmysłowa kreatorka kobiecej sceny hakerskiej

Często uznawana za jedną z najbardziej utalentowanych i inteligentnych kobiet-hakerów Raven Alder jest postacią na wskroś enigmatyczną. Owszem jej dossier przedstawiane jest w prawie wszystkich artykułach wymieniających najlepsze hakerki na świecie. Ale w zasadzie oprócz kilku „powtarzanych w kółko” zdań to niewiele więcej oficjalnie się o niej pisze. Jednakże po zrobieniu szczegółowej analizy kilkunastu jej cytatów, które udało mi się znaleźć w podziemnym artykule z 2004 roku

Susan Headley — demoniczna mistrzyni pretextingu

Uważana za jedną z najbardziej znaczących hakerek w historii Susan Headley jest zapewne postacią niejednoznaczną, której burzliwe życie byłoby doskonałym materiałem do nakręcenia skandalizującego filmu. Niewątpliwie obraz ten trzymałyby widza w napięciu, bo w swoim życiu posunęła się do ekstremum w wielu dziedzinach. Tutaj jednak skupię się głównie na jej wyczynach hakerskich. A było ich sporo, ponieważ Headley na przełomie lat '70 i '80 była jedną z najniebezpieczniejszych cyberprzestępczyń w Stanach Zjednoczonych.

Kim Vanvaeck — urocza hakerka w czarnym kapeluszu

Tak zwani „black-hat” hakerzy są to zbuntowani programiści posiadający ogromną wiedzę komputerową. Opracowują oni nowe nieznane dotąd metody ataków na sieci komputerowe, żeby uzyskać dostęp do ważnych danych w celu ich niszczenia, modyfikowania lub kradzieży. Czynią to nie tylko dla własnej satysfakcji, ale też bardzo często w celach zarobkowych. To działanie ponad prawem zaiste jest to domeną mężczyzn i tak naprawdę nieliczne kobiety zyskały szacunek w nastawionym antyfeministycznie hakerskim podziemiu. Jedną z nich jest Kim Vanvaeck autorka ultraniebezpiecznych programów wirusowych.