Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji
Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X
popularne tematy: sprzęt

Petcube Play — druga generacja kamery do zdalnej zabawy ze zwierzakami

Pierwsza generacja gadżetu Petcube Camera jest już ze mną około 2 lat. Przez ten czas samo urządzenie, jak i dedykowana aplikacja dorobiły się sporej ilości aktualizacji. A społeczność, która wokół nich wyrosła jest naprawdę pokaźna. Słuchanie użytkowników zaowocowało kolejnymi pomysłami i realizacjami. Dobrym przykładem będzie Petcube Play, który jest swoistym następcą mojej dwuletniej kamerki. W urządzeniu pojawiło się trochę usprawnień i jedna dość znacząca nowość, która powinna zadowolić nocnych marków, ale o tym później. Zacznijmy od tego, że Play jest mniejszy, lżejszy, a przez to bardziej zgrabniejszy.

Retromaniak: Atak klonów, czyli krótka historia o tym jak IBM niechcący ograł garażową konkurencję i co z tego wynikło

Co jakiś czas słychać głosy, że rynek komputerów osobistych się kończy, że do grania to są konsole, do oglądania filmów duży telewizor + Netflix, a do konsumpcji treści w Internecie tablety albo smartfony. Jest w tym trochę prawdy, słupki sprzedaży nowych komputerów faktycznie wyglądają coraz mniej imponująco, my za to coraz częściej jesteśmy wręcz przyklejeni do swoich smartfonów. Sam jestem tego świetnym przykładem...

Statystyki sprzedaży przekłamują jednak ten obraz ponieważ cykl życia komputerów znacznie się wydłużył. Nadal posiadamy w swoich domach notebooki lub stacjonarne jednostki, tyle że często są to sprzęty nawet sprzed kilku lat (piszę to na MacBooku Pro z 2014 roku). Nadal bowiem są rzeczy których na smartfonie czy tablecie zwyczajnie nie zrobimy. Zresztą te ostatnie zwykle kurzą się już gdzieś na półce, choć prorokowano, że zrównają PC z ziemią.

Mało tego, równolegle w ekspresowym tempie rozwija się rynek komputerów dla graczy, a karty graficzne biją kolejne rekordy w zakresie wydajności i... tego ile trzeba za nie zapłacić.

Laptop biznesowy, na co zwracać uwagę przy wyborze?

Laptop biznesowy to obok smartfona jeden z podstawowych elementów wyposażenia każdego przedsiębiorcy. Nowoczesny biznesmen musi podróżować, rozmawiać i zdobywać klientów. Niezbędny jest mu do tego oczywiście odpowiedni sprzęt. Jak wybrać mobilny laptop biznesowy? Na co zwracać uwagę? Czytajcie!

Wydajny i lekki laptop biznesowy

Jaki więc powinien być laptop biznesowy? Z całą pewnością musi być kompaktowy, a jego waga nie powinna być zbyt duża. Przyjmuje się, że 1,5 kg to absolutne maksimum. Na rynku można bowiem znaleźć również modele, które ważą mniej niż 1kg. Wiążę się to oczywiście ze znacznie wyższą ceną. Nie możemy również zapominać o tym, że taki sprzęt powinien posiadać odpowiednią baterię, która pozwoli nam na intensywną pracę przez cały dzień. A co ma wpływ na wydajność?

Czytnik kart SD i microSD — Transcend Reader RDA2

Jednym z wielu zarzutów, jakie wysuwają użytkownicy innych smartfonów pod adresem telefonów Apple, jest brak możliwości rozbudowy pamięci dostępnej dla użytkownika. Nawiasem mówiąc, w Chinach są punkty, w których można zostawić swojego iPhone’a o pojemności np. 16 GB, by po kilku godzinach odebrać telefon wyposażony w 64 GB.

Jednak przeciętny użytkownik telefonu z iOS musi podczas zakupu podjąć decyzje, jaka wielkość pamięci powinna być dlań wystarczająca. Oczywiście decyzja taka ma swoje wymierne konsekwencje finansowe, jednak po finalizacji zakupu musimy się pogodzić z tym, na co się zdecydowaliśmy.

Choć sam nigdy nie odczuwałem jakiś wielkich ograniczeń wynikających z braku pamięci w moim telefonie, potrafię sobie wyobrazić sytuacje, gdy ograniczenie pamięci staje się barierą trudną do zaakceptowania. Choć Apple bardzo się stara, by dane zgromadzone przez użytkownika były trzymane w chmurze, takie rozwiązanie nie zawsze jest wystarczające albo czasem wręcz ciężkie do zaakceptowania. Co wówczas zrobić, by można zabrać ze sobą więcej cennych danych bez konieczności wyjazdu do Chin lub wizyty w sklepie w poszukiwaniu nowszego i bardziej pojemnego iPhone’a ?

Repeater kontra Transmitery sieciowe TP-Linka

Krótki wstęp i motywacja

W moim mieszkaniu router musi stać w salonie, ponieważ właśnie w tym miejscu Orange najbliżej miało do swoich światłowodów. Nie chciałem ciągniętych przewodów po całym mieszkaniu, więc zrezygnowałem z opcji posiadania routera w pobliżu biurka. Wybrałem internet o prędkości 300 Mb/s z najnowszym FunBoxem 3 (Wi-Fi w paśmie 2,4 i 5 GHz i wspiera v802.11ac). Szybko się jednak przekonałem, że prędkość znacząco spada w innych pomieszczeniach. Pełną prędkość mogłem osiągnąć tylko stojąc obok routera lub korzystając z przewodu.

TP-Link RE210

Moim pierwszym pomysłem było zainstalowanie repeatera. Jako, że Wi-Fi pracujące w standardzie n oferuje maksymalną prędkość do 100 Mb/s (korekta po komentarzach: teoretycznie standard n może działać z prędkością do 600 Mb/s, jednak mi nigdy nie udało się przekroczyć 100 Mb/s) szukałem czegoś z 5 GHz i wsparciem standardu ac. Wybór padł na urządzenie TP-Linka RE210. Z ważniejszych parametrów urządzenia warto wymienić:
  • Gigabitowy port Ethernet x 1,
  • Praca w paśmie 2.4 (do 300 Mb/s) i 5 Ghz (do 433 Mb/s),
  • Antena zewnętrzna x 2,
  • Możliwość wyłączenia diod.

Kingston DataTraveler 2000 — pendrive do zadań specjalnych

Niemal każdy z nas posiada co najmniej jeden pendrive, a jak znam życie to pewnie nawet i zdecydowanie więcej :) W zasadzie same peny powoli odchodzą w niebyt bowiem coraz częściej korzystamy z chmury czy innych cyberschowków. Niemniej nadal ich używamy i przynajmniej moim zdaniem, wszelkie plotki o rychłej ich śmierci, kwituję szerokim uśmiechem. Nadal dość często zdarza się, że musimy dostarczyć jakieś dane a infrastruktura nie pozwala nam wysłać je elektronicznie i wtedy nagle taki maluch okazuje się niezastąpiony. I tylko czasem musimy przekazać dość wrażliwe dane tak by tylko docelowy adresat mógł odczytać zawartość pamięci. I tutaj kończą się żarty a zaczynają się schody, jak to kiedyś ktoś to barwnie określił. I tutaj na naszą scenę wkraczają szyfrowane pamięci flash.

Dziś chciałbym napisać o całkiem fajnym maluchu od Kingstona, który ucieszy ludzi, którzy potrzebują szyfrowanego maleństwa. Kingston DataTraveler 2000 specjalnie został zaprojektowany z myślą o osobach, które przenoszą na pendrive’ach miej i bardziej ważne dane. Urządzenie zostało wyposażone w klawiaturę alfanumeryczną dzięki której zabezpieczamy dane swoim kodem. Co ciekawe, DT 2000 oferuje sprzętowe szyfrowanie 256-bitowym kluczem AES.

Głośniki Logitech z533 w standardzie 2.1. Tyle wystarczy by dobrze pograć!

W ostatniej recenzji mogliście poczytać o słuchawkach dla graczy Genesis Radon 600. Postanowiłem pójść tą drogą i skupić się jeszcze na głośnikach stacjonarnych, które nie jednemu graczowi służą jako podstawowe narzędzie odtwarzające. Nie każdy gracz lubi korzystać ze słuchawek i zazwyczaj decyduje się na model znanej firmy, niekoniecznie stricte przeznaczony dla graczy. Obecnie od kilku lat korzystam z prostego zestawu firmy Logitech - X-230 w standardzie 2.1. Uważam że dwa głośniki i subwoofer w zupełności wystarczą do prowadzenia przyjemnej rozgrywki. Na okres testów otrzymałem również głośniki w tym samym standardzie, ale o wiele nowszy model. Przed wami Logitech z533.

Minimalizm jak zawsze

Firma Logitech jak podobne sobie firmy, stawia na minimalizm. W pudełku prócz dwóch głośników i subwoofera, znajdziemy kabelek do łączności z komputerem oraz pokaźną instrukcję obsługi. By zaraz nie zostać ogłuszonym przez pytania o zasilanie, spieszę z odpowiedzią - kabel zasilający jak i sterownik głośności jest na stałe przytwierdzony do tylnej części subwoofera kablem.

Zajmijmy się może opisem urządzenia.

W chinach taniej, czyli zniżki w Gearbest

Tak się złożyło że od pewnego czasu nie współpracuję już ze sklepem na takich zasadach jak wcześniej, ale okazało się że moje konto wspólnika wciąż jest aktywne. Takie konto pozwala na zbieranie pewnego procentu ze sprzedaży artykułów polecanych z moich tzw "ref-linków". Mimo że nie to było priorytetem dla mnie przy testowaniu i recenzowaniu sprzętów z Chin, to w ostatecznym rozrachunku zostałem skazany na posiadanie takowego konta. Jego oficjalny stan kwotowy woła wręcz o pomstę do nieba, ale może i dobrze. Zawsze możemy się tak umówić że wypłacane środki przeznaczane będą na zakup bonusów dla moich czytelników ...

Napisałem tego bloga tylko w jednym celu. Wiem że na dobrychprogramach są osoby które często robią zakupy w chińskich sklepach, a tak się składa że posiadanie takowego konta wiąże się jeszcze z jednym przydatnym bonusem. Są to zniżki. Co tydzień, dwa - każdy z właścicieli takiego konta otrzymuje pakiet linków z kodem zniżkowym. Kody te uprawniają do otrzymania dobrego rabatu na dane urządzenie bądź kategorię. Postanowiłem się z wami podzielić kilkoma wartymi uwagi linkami, nie w celu mojego zarobku a waszego tańszego zakupu.

Zegarko-telefon w praktyce

Tym razem to już chyba rzeczywiście słoneczko za mocno przygrzało, bo kupiłem sobie zegarko-telefon. Nazwa jednak jest myląca, ponieważ - tak pokazuje godzinę, tak można z niego dzwonić, ale nie nadaje się do obu tych rzeczy. To tyle. Jeśli jednak, ktoś chce poznać szczegóły to zapraszam do dalszej lektury.

Bajer, animowane tarcze zegara, do wyboru do koloru. Ruchome mogą być same cyferki, wskazówki, ale też tło. Co daje efekt wow i "szpanu", ale ... tylko pierwszego dnia. Rozdzielczość 400x400 co prawda jest całkiem przyzwoita, ale prawdziwy zegarek ma lepszą ;) Pochwalić za to mogę kąty patrzenia - rewelacja. Także trzy tryby mocy podświetlenia nieźle odpowiadają zapotrzebowaniu, ale oczywiście w pełnym letnim słońcu trzeba zrobić cień ręką, aby godzinę odczytać (znowu plus dla tradycyjnego zegarka). Zegarko-telefon ma też opcje popularnej opaski - "band", czyli mierzy nam kroki i tętno.

Zegarko-telefon ma funkcję alarmów do których można ustawić dowolną melodię, piosenkę (plus dla zegarko-telefonu). Można też oglądać na nim zdjęcia, filmy a także słuchać muzyki. Tą ostatnią najlepiej jednak przesłać na jakiś zewnętrzny głośnik, słuchawki via bluetooth (testowane, działa).

Czy UPC jest takie złe? Punkt widzenia zależy od punktu… zwrotnego w obsłudze klienta

Odkąd pamiętam korzystam z usług UPC. Od 10 lat mam umowę na siebie. Były lepsze i gorsze okresy w jakich zdarzyło się mi korzystanie z usług UPC. Przechodziłem kilka awarii, problemów z każdą z usług, reklamacji, kłótni z konsultantami, etc.

Gdzieś od ok. 2 lat zauważyłem nieco lepsze, żeby nie powiedzieć inne, podejście do klienta. Mogę opowiedzieć dość sporo na własnym przykładzie ponieważ wiele rzeczy dość znacznie zmieniło się. Nie wiem czy wpływ rynku czy po prostu spadek cen usług spowodował większe możliwości konsultantów co skutkuje lepszymi usługami, co przekłada się na satysfakcje klienta.

Każdy kto ma w domu pakiet usług od jednego dostawcy chciałby aby ten dał jak najlepsze warunki za kwotę przystępną, zwaną, najniższą z możliwych. Dlatego często używa się podczas rozmów z konsultantami określenia „skoro nie macie nic ciekawego do zaproponowania to wypowiadam umowę i idę do konkurencji gdzie dostanę lepsze warunki”. W moim przypadku raczej nie znalazłbym nic lepszego na chwilę obecną i poniekąd jestem skazany na UPC. Ale czy to źle? Nie żebym chwalił ich za wszystko i robił sobie ołtarzyk z ich logiem i modlił się za to szczęście jakim jest dostępność ich usług.

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.