reklama

Brainly z Krakowa dostało 15 mln dolarów na rozwój. To będzie polski hit Internetu?

Strona główna Aktualności

O autorze

Polski startup Brainly.com (w naszym kraju znany pod marką Zadane.pl) otrzymał solidny zastrzyk finansowy, który ma pomóc mu w ekspansji na rynkach świata. Pieniądze na stół wyłożyła firma Naspers z Republiki Południowej Afryki, która zajmuje się m.in. właśnie wspieraniem dobrze rokujących firm z sektora medialnego lub nowych technologii. Brainly otrzymał aż 15 mln dolarów, czyli ok. 60 mln zł.

Wywodzące się z Krakowa Brainly ma sporo szczęścia do hojnych darczyńców. Ostatni czek od Naspers to bowiem nie pierwsze dofinansowanie, które otrzymała firma. Wcześniej dostała ok 27 mln dolarów, a pieniądze podchodziły od Naspers, ale też od innych donatorów: General Catalyst, Runa Capital, Learn Capital oraz Point Nine Capital. Widać zatem, że inwestorzy czują, iż Brainly może się okazać kurą znoszącą złote jaja i nie szczędzą grosza na jej rozwój. Na marginesie można zaznaczyć, że Naspers, do którego należy m.in. Allegro.pl oraz OLX.pl (dawnej Tablica.pl) nie spuszcza z oka polskiego rynku internetowego i przez cały czas trzyma sieci zarzucone na kolejne biznesowe perły.

Jak działa Brainly.com, na polskim rynku obecne pod nazwą Zadane.pl? Twórcy serwisu wpadli na banalny w swojej prostocie pomysł. Postanowili połączyć globalny zasięg internetu z zapotrzebowaniem uczniów na pomoc w rozwiązywaniu szkolnych zadań i ułatwić im dotarcie do osób, które mają czas i chęć nieść taką pomoc. Mechanizm działania serwisu jest bardzo prosty: można zadać pytanie z prośbą o pomoc np. w rozwiązaniu zadania matematycznego, aż znajdzie się chętny, który pomoże uporać się z łamigłówką. Angażując się w sprawy społeczności Brainly, użytkownik dostaje punkty i pnie się po drabince zasłużonych. Na jej szczycie znajduje się pozycja moderatora, których na świecie jest już ponad 500. Są oni odpowiedzialni za dbanie o właściwy poziom merytoryczny serwisu i odcinanie od usługi osób, którym nie chodzi o edukację, ale o pospolity trolling.

Brainly nie da się odmówić nie tylko skuteczności w docieraniu do portfeli inwestorów, ale też globalnego sukcesu. Serwis ma dziś ok. 60 mln użytkowników na całym świecie, jest obecne na rynku w USA, coraz śmielej poczyna sobie też w Ameryce Południowej oraz w Azji.

Wszystko pięknie, ale jak na tym zarobić?

Wsparcie finansowe rzędu 15 mln dolarów powinno zapewnić Brainly spokojny byt przed dłuższy czas, a firma zamierza wykorzystać dofinansowanie na poprawę jakości swoich usług, które mają być lepiej dopasowane do potrzeb każdego użytkownika. Rozwój firmy każe jednak postawić jedno, kluczowe pytanie: na czym Brainly w przyszłości zamierza zarabiać pieniądze? Jest przecież oczywiste, że cierpliwość inwestorów kiedyś się skończy i powiedzą „sprawdzam”, a wtedy będą oczekiwać konkretów, a nie wizji przyszłych zysków. To haczyk, który drzemie w opowieści o sukcesie polskiego startupu z Krakowa. Wydaje się jednak, że Brainly znajdzie pomysł na monetyzację swojego serwisu, np. ograniczając dostęp do niektórych funkcji aplikacji dla posiadaczy konta Premium. Kto wie, czy w rachubę nie wejdą też treści czysto komercyjne, np. reklamy producentów przyborów szkolnych lub gier komputerowych, dla których użytkownicy Brainly – z racji ich wieku – są naturalnymi klientami. Te wątpliwości nie powinny jednak odsuwać z pola widzenia najważniejszego elementu, którym bez wątpienia jest sukces krakowskiej firmy w skali globalnej.

Jeśli chcecie przetestować Brainly, zajrzyjcie na stronę internetową Brainly.com i Zadane.pl, a także do naszej bazy programów. Znajdziecie tam aplikację Brainly na Androida oraz iOS.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama