By informować o atakach dronów w AppStore, trzeba być bardzo upartym

Strona główna Aktualności
image

O autorze

Czy będąc programistą aplikacji mobilnych na iOS-a należy się zrazić po tym, jak stworzony przez nas program zostanie odrzucony i nieprzyjęty do sklepu? Poniższy przypadek powinien tylko zachęcić do upierania się przy swoim. Okazuje się, że Apple nie jest konsekwentne w swoich działaniach, a autor aplikacji informującej o wykorzystaniu amerykańskich dronów przez armię ma w tej kwestii najwięcej do powiedzenia.

Aplikacja Metadata+, bo o niej mowa, ponownie znalazła się w amerykańskim App Store po tym, jak na przestrzeni ostatnich lat, kilkukrotnie była z niego usuwana. Tym razem, aby program wrócił do sklepu, potrzebnych było aż 12 prób.

Wszystko zaczęło się kilka lat temu, gdy Josh Begley stworzył aplikację, informującą użytkownika powiadomieniami o każdej akcji wykorzystującej drony, o której pojawiła się informacja w mediach. Program nie dostał się do sklepu, będąc wielokrotnie odrzucanym za nieodpowiednią i obraźliwą treść. To szczególnie ciekawe, gdy wziąć pod uwagę faktyczną zawartość aplikacji, która jedynie agregowała wiadomości na temat działań armii, nie przedstawiając żadnych zdjęć czy filmów.

Nie mając innego wyboru, przez następne lata, autor ponownie zgłaszał aplikację do sprawdzenia, co ciekawe nie zmieniając zupełnie jej formy, a jedynie nazwę, która ewoluowała z Drones+ do obecnej wersji: Metadata+. Ostatecznie w 2014 roku aplikacja trafiła na „półki” App Store i przez rok została pobrana ponad 50 tys. razy. Później niestety znowu została ze sklepu usunięta.

Ponieważ z taką sytuacją autor miał już do czynienia, przystąpił do takich samych jak wcześniej działań. Ostatecznie, tym razem po aż 12 próbach, program ponownie dostał się do App Store i jak na razie, korzystając z amerykańskiej wersji sklepu, można go swobodnie pobierać. Podobnie jak wcześniej, aplikacja wyświetla w prostej formie zestaw znanych informacji o akcjach z wykorzystaniem dronów, pozwalając wyświetlić ich lokalizacje na mapie.

Działanie Apple jest co najmniej ciekawe. Mając na uwadze fakt, iż w programie praktycznie nic nie było zmieniane, niekonsekwencja przy ocenianiu aplikacji wydaje się zaskakująca. Czy autorzy innych programów, nawet tych, które zahaczają o tematy polityki, mogliby osiągnąć podobny skutek, gdyby tylko uparcie zgłaszali swoją aplikację do ponownego sprawdzenia?

Na koniec dodajmy jeszcze, że opisywany tu program dostępny jest również w wersji na Androida i w tej edycji nic mu raczej nie powinno zagrażać. Aplikację Metadata dla tego systemu możecie pobrać z naszej bazy programów.

© dobreprogramy

Komentarze