reklama

CES 2014: FreeSync, czyli tania odpowiedź AMD na G-SYNC firmy NVIDIA

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Pod koniec zeszłego roku NVIDIA obiecywała rozwiązać kwestię synchronizacji pionowej za sprawą swojego G-SYNC, czyli sprzętowego synchronizowania odświeżania monitora z prędkością renderowania karty graficznej. Potwierdzono, że w drugim kwartale tego roku na rynek trafią monitory wzbogacone o specjalne moduły, współpracujące z kartami na architekturze Kepler, a za ich produkcję odpowiadać będą między innymi Acer, AOC, Asus, BenQ, Philips i ViewSonic. Głównie chodzi o modele o przekątnej 24 i 27 cali. Co jednak, jeżeli nie mamy zamiaru inwestować w najbliższym czasie w sprzęt? Na CES 2014 AMD zapowiedziało swoje FreeSync, dużo tańszą programową alternatywę.

Dysponując grafiką z układami AMD oczywiście oraz w miarę nowoczesnym monitorem, które spełniają standardy VESA jeżeli o VBLANK (Vertical Blanking Interval) chodzi, tak naprawdę nie będziemy potrzebować nic więcej. Darmowe oprogramowanie samo zajmie się synchronizacją, eliminując opóźnienia oraz dostrzegalne rozjeżdżanie się ekranu. Na razie testy pokazują, że bezpłatny FreeSync nie radzi sobie z zadaniem tak dobrze, jak konkurencyjne rozwiązanie sprzętowe, ale po pierwsze nie wydamy przecież na nie ani grosza, a po drugie zanim zostanie upublicznione minie jeszcze przynajmniej kilka miesięcy. Sporo czasu, aby dopracować technologię przed puszczeniem jej w świat.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieSzef Wykopu o cenzurze w Internecie: Czujemy się zmuszeni do ucieczki z Unii