Calibre 3.3 – praktyczniejsza i wygodniejsza kolekcja e-booków

Strona główna Aktualności

O autorze

Kobieta o wielu talentach, użytkowniczka OS X kochająca fotografię, kuchnię wschodnią, ciężką muzykę i poprawną polszczyznę.

Calibre, czyli uniwersalne narzędzie do katalogowania i konwersji książek elektronicznych, zostało wydane w wersji 3.3. W niej znajdziemy głównie poprawki interfejsu i stabilności programu.

W szczególności warto zwrócić uwagę na możliwość łatwego przywoływania panelu z różnymi widokami biblioteki, wyszukiwarką i podglądem. Może to znacznie przyspieszyć odnajdowanie potrzebnych w danym momencie tytułów i zadania wymagające przełączania się między widokami.

W widoku wyszukiwania i zamieniania słów, jeśli zostanie uruchomiony w edycji książki, można teraz sprawdzić szczegóły bardziej złożonych zapytań – na przykład jeśli będzie składało się z wielu słów, można sprawdzić liczbę wystąpień każdego z nich osobno. Ponadto w edytorze komentarzy pojawił się przycisk do szybkiego wstawiania znaczników separatorów (na przykład <hr>).

Kolejna nowość zainteresuje korzystających z Amazonu. Z menu kontekstowego, wywołanego na nazwisku autora, można szybko przejść do wyszukiwania w sklepie.

Z poprawionych błędów warto wspomnieć o tym, że podczas czytania książki z odnośnikami można już spokojnie korzystać z przycisków „Wstecz” i „Dalej”. Naprawione zostały też drobne błędy serwera do czytania przez sieć, wprowadzonego w wersji 3.0. Import plików DOCX będzie działał prawidłowo nawet jeśli dokument ma obrazki, zaś pobieranie metadanych ISBNDB jest odporne na błędy certyfikatów SSL.

Calibre 3.3 znajdziecie w naszej bazie programów dla Widnowsa i macOS.

© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieDetroit: Become Human będzie najważniejszą premierą maja. Już graliśmy