Calibri dowodem w sądzie. Warto zwracać uwagę na fonty

Strona główna Aktualności
image

O autorze

Warto przyglądać się fontom, nawet jeśli oglądamy „zwykłe” dokumenty. Potwierdza to sprawa premiera Pakistanu, Nawaza Sharifa. Znajomość historii fontu Calibri, obecnego między innymi w nowszych wersjach pakietu Office, pozwoliła podważyć autentyczność materiału dowodowego.

Krój Calibri był rozwijany dla Microsoftu od 2004 roku i z pewnością nikt wtedy nie spodziewał się, że taki detal, jak font użyty na wydruku, może być dowodem w sprawie na wysokim szczeblu. Z pewnością nie myślał o tym też Microsoft, umieszczając font w Viście i ustawiając go jako domyślny w WordPadzie i pakiecie Office w 2007 roku. Ta wiedza okazała się jednak przydatna w dochodzeniu w sprawie premiera Pakistanu, oskarżonego o czerpanie korzyści materialnych z zajmowanego stanowiska. Szczegóły wyszły na światło dzienne w ubiegłym roku, przy okazji afery znanej jako Panama Papers.

Nawaz Sharif zajmował stanowisko premiera czterokrotnie od 1990 roku. Jego sprawą zajmuje się obecnie zespół złożony z regulatorów finansowych, policjantów i wojskowych. Po tym, jak ujawnione zostały dokumenty finansowe rodziny, tamtejsi regulatorzy znaleźli ogromne luki w sprawozdaniach finansowych, przez które pakistański polityk nie jest w stanie wykazać, jak zdobył ogromną część swojego majątku. Został więc oskarżony o korupcję i wykorzystywanie stanowiska do czerpania korzyści materialnych.

Polityk utrzymuje, że ani on, ani jego rodzina, nie wykorzystywali jego pozycji. Pomogła mu córka, Maryam Nawaz, która dostarczyła dokumenty z 2006 roku, mające udowodnić niewinność głowy rodziny. Jednak śledczy zorientowali się, że dokumenty napisane zostały z użyciem Calibri. Ponieważ font był dostępny od 2007 roku, nie było możliwe, by dokumenty były o rok od niego starsze. Tym sposobem szybko udowodnili, że są fałszywe.

Do zarzutów, obejmujących ukrywanie udziałów w zagranicznych firmach, nieruchomości, wartych miliony i korupcji, zostało więc dopisane fałszerstwo.

Calibri jest krojem bardzo popularnym i po części przez to od lat jest na dobrej drodze do miejsca na podium najbardziej znienawidzonych fontów w historii, choć oczywiście Comic Sans i Papyrusa nie zdetronizuje.

© dobreprogramy