Quelima SQ12 – test miniaturowej kamery HD za 50 zł

Kilka miesięcy temu natknąłem się na ofertę miniaturowej kamery Quelima SQ12. Zainteresowały mnie jej niewielkie wymiary i waga, deklarowana jakość nagrań w FullHD oraz niska cena - około 50 zł. Choć rozsądek podpowiadał, że wiele po takiej kamerce nie należy się spodziewać, postanowiłem z ciekawości sprawdzić jej możliwości.

Budowa i jakość wykonania

Pierwsze wrażenie po rozpakowaniu kamery z tandetnego opakowania jest zaskakująco dobre. Quelima SQ12 jest lekka, bo waży tylko 16 g i ma kształt sześcianu o boku niewiele ponad 2 cm z lekko zaokrąglonymi narożnikami.

Kamera różni się od swoich poprzedników z serii SQ, które cechowały się designem typowej chińskiej zabawki z błyszczącego plastiku lub próbowały kopiować wygląd Polaroid Cube. Kubiczny kształt modelu SQ12 w połączeniu z czernią matowego plastiku i dobre spasowanie elementów sprawiają wrażenie produktu dobrej jakości.

Na górze znajdują się dwa przyciski odpowiadające za zmianę trybu rejestrowania obrazu i uruchomienie kamery/nagrywania oraz niewielka choć jasna dioda LED. Z przodu po obu stronach obiektywu zamontowano dwie diody podczerwieni. Po ich włączeniu kamera potrafi rejestrować obraz w zupełnej ciemności. Nie należy jednak spodziewać się cudów, w końcu to tylko dwie małe diody. Maksymalny zasięg takiego doświetlenia to ok. 2-3 m, jednak najskuteczniej działa na długość wyciągniętego ramienia. Opcja w sam raz dla miłośników nocnych selfie.

Z boku zlokalizowane jest złącze mini-USB. Niestety jest to niestandardowy wtyk 8-pinowy znany posiadaczom starszych modeli aparatów cyfrowych. Na dodatek dołączony do zestawu kabel jest dość krótki - tylko 60 cm. Obok złącza znajduje się slot na kartę microSD, którego obsługa może początkowo wydać się problematyczna. Nie ma tu charakterystycznego kliknięcia przy wkładaniu karty, a otwór jest na tyle szeroki, że karta może wpaść do wnętrza obudowy. Z początku kilkukrotnie musiałem ratować się wyciąganiem szczypcami źle włożonej karty.

Zestaw i akcesoria

W zestawie poza kamerą znajdziemy wspomniany przewód USB z dodatkowym wyjściem TV OUT, instrukcję obsługi oraz skromny zestaw dwóch akcesoriów: klips z krokodylkiem oraz podstawka do przypięcia klipsa. Funkcjonalność tych mocowań jest żadna. Nie znalazłem żadnego sensownego zastosowania dla tych akcesoriów. A wystarczyłaby jedna podstawka w gwintem statywowym lub mocowaniem GoPro i kamerka byłaby kompatybilna ze wszystkimi uchwytami dostępnymi na rynku...

Ciekawostką jest natomiast dodatkowe akcesorium w postaci obudowy wodoszczelnej, która czyni z SQ12 jedną z najtańszych i najmniejszych kamer do nagrywania pod wodą. Ponadto umieszczając kamerę w obudowie z charakterystycznym mocowaniem GoPro możemy poprzez różne adaptery zamontować urządzenie w dowolny sposób. W zestawie z obudową wodoszczelną dostajemy również wygięte mocowanie do przyklejenia na kask, podstawkę z magnesem oraz klips.

Specyfikacja

  • kąt widzenia obiektywu: 155°
  • format wideo: .AVI
  • kodek wideo: M-JPEG
  • format wideo: 16:9
  • rozdzielczość wideo: 1080p30 (interpolowana), 720p30
  • rozdzielczość zdjęć: 12MP (interpolowana)
  • pojemność baterii: 200mAh
  • deklarowany czas pracy: 60 minut

Jakość wideo i audio

Na wstępie muszę niestety ostudzić entuzjazm miłośników obrazu w jakości FullHD. Kamera owszem nagrywa w 1080p, jednak jest to obraz interpolowany z 720p, co wynika wprost z dokumentacji chipsetu, która mówi o wsparciu nagrywania wyłącznie w 720p. Zatem nagrywanie w wyższej rozdzielczości przekłada się wyłącznie na większy rozmiar pliku wyjściowego, dlatego kamerę SQ12 należy traktować tylko jako kamerę HD.

Można zauważyć, że filmom brakuje nieco płynności. Dzieje się tak za sprawą zduplikowanych klatek. Każda sekunda nagrania składa się z 23 unikalnych klatek oraz 7 klatek zdublowanych. Przyczyną tej sytuacji jest niedobór mocy obliczeniowej, co było do przewidzenia w sprzęcie z tej półki cenowej.

Myślę, że chociaż jakość obrazu nie bardzo przystaje do dzisiejszych standardów, to za kwotę 50 zł trudno będzie kupić kamerę o lepszych parametrach. Dodatkową funkcją kamery, której nie miałem okazji przetestować jest automatyczne nagrywanie po wykryciu ruchu.

Jeśli chodzi o jakość nagrywanego dźwięku to jest ona dobra, czego nie słychać, jeśli kamerka zamknięta jest w szczelnej obudowie. Podczas jazdy na rowerze po nierównościach z kamerą zamontowaną na kierownicy słychać wibracje. To efekt niedokładnie spasowanej obudowy wodoszczelnej - kamera siedzi w niej trochę zbyt luźno. Kawałek kartki papieru włożony w szczeliny powinien rozwiązać problem. 

Bez obudowy SQ12 dobrze zbiera odgłosy. Poziom głośności nagrywania ustawiony jest dość wysoko, co skutkuje pojawieniem się charczenia podczas nagrywania bardzo głośnych dźwięków (patrz: nagranie przejeżdżającego pociągu), ale dobrze sprawdza się w wyłapywaniu cichszych odgłosów tła.

Ponieważ YouTube agresywnie kompresuje filmy, załączam link do surowych plików. Filmy zostały pocięte w programie VirtualDub bez wpływu na jakość.

Sample: https://mega.nz/#F!2UtXyYAb!aoHINcWX0x-LQgwY9Gzffg

Ogólne wrażenia z użytkowania

Niewątpliwą zaletą kamery jest jest rozmiar. SQ12 jest dyskretna i zamontowana na kierownicy rowerowej nie rzuca się w oczy. Mimo deklarowanego godzinnego czasu pracy, mnie udało się uzyskać maksymalnie 40 minut ciągłego nagrywania, co nadal jest wynikiem dobrym, zważywszy na niewielką pojemność zastosowanego ogniwa. Kamera działa w trybie rejestratora samochodowego, czyli rozpoczyna nagrywanie automatycznie po podłączeniu napięcia 5V rejestrując 5-minutowe sekwencje. Należy więc pamiętać, aby na czas ładowania kamery wyjąć kartę pamięci lub ręcznie zatrzymać nagrywanie. Kamera sygnalizuje rozpoczęcie nagrywania mignięciem diody LED. Niestety podczas nagrywania dioda się wyłącza. Nie mamy pewności czy kamera nagrywa, czy może akumulator się rozładował. Raz niestety zapomniałem naładować kamerę i nic się nie nagrało, co okazało się dopiero po powrocie z wycieczki rowerowej.

Podsumowanie

Zestawiając zalety i wady moim zdaniem kamera Quelima SQ12 jest warta polecenia. Za niewielką cenę dostajemy rejestrator nagrywający w 720p z szerokim kątem widzenia i minimalnym efektem rybiego oka. Dzięki niewielkim rozmiarom i wadze możemy go zamontować na lekkim quadkopterze lub innym modelu RC albo używać jako rejestrator samochodowy czy kamerkę do vlogowania, którą zawsze możesz mieć w kieszeni, a dzięki wodoszczelnej obudowie tanim kosztem rejestrować podwodne ujęcia.