Citroen C4 i e-C4: Rewolucja w klasie?

Strona główna Aktualności
Zupełnie nowy wygląd, wiele ciekawych gadżetów i oczywiście napęd elektryczny
Zupełnie nowy wygląd, wiele ciekawych gadżetów i oczywiście napęd elektryczny

O autorze

Niedawno obyła się wirtualna prezentacja nowego Citroena C4 oraz e-C4, podczas której przyznano, że powrót do tradycyjnych prezentacji „na żywo” z jazdami testowymi i konferencją prasową może w ogóle nie nastąpić. Kolejną nowością jest z pewnością elektryczna odmiana e-C4 z kilkoma bardzo ciekawymi rozwiązaniami. Czy szykuje się rewolucja w klasie?

Sam model Citroen C4 jest niezwykle ważny dla francuskiej marki. Do tej pory stanowił niemal trzon oferty, dlatego też kolejna generacja może być kamieniem milowym i trampoliną do świetnych wyników sprzedaży. Oczywiście, wszystko zależy od ceny, którą poznamy już wkrótce, ale chcąc iść z duchem czasu, Francuzi nie mogli zaoferować napędu elektrycznego w odmianie e-C4 oraz kilku niezwykle ciekawych dodatków.

Zanim przejdziemy do gadżetów, poznajmy kilka szczegółów wspomnianego napędu. Pod maską Citroena e-C4 pojawi się układ elektryczny o mocy 136 KM z pakietem akumulatorów o pojemności 50 kWh. Jest to dość standardowe rozwiązanie, zresztą dobrze znane z modelu Peugeot e-2008. Zasięg według normy WLTP szacowany jest na około 350 kilometrów, ale w realnym ruchu i podczas normalnej eksploatacji powinien spokojnie przekroczyć 300 kilometrów. Swoją drogą taka wartość wydaje się w pełni sensowna, jeśli ktoś chce z auta korzystać nie tylko w mieście, ale również od czasu do czasu zaplanować dłuższą podróż z postojami na ładowanie.

Ze wspomnianych ciekawostek na uwagę zasługuje między innymi możliwość sterowania podstawowymi funkcjami za pomocą smartfona tj. otwieranie, zamykanie, uruchamianie klimatyzacji etc. Nie jest to nowość, bowiem takie same rozwiązania stosuje między innymi Audi czy też BMW, choć w tym segmencie to miła niespodzianka. Przed pasażerem zamontowano wysuwaną stację dokującą na tablet, jest także dedykowana szufladka na smartfon z bezprzewodowym ładowaniem. Jak widać producenci coraz częściej robią ukłon w kierunku mobilnych gadżetów użytkowników. Z niecierpliwością czekam na dzień, w którym pojawi się auto z możliwością wyjęcia centralnego ekranu/tabletu i zabrania go ze sobą do domu.

Auto trafi do sprzedaży jeszcze latem tego roku, zaś pierwsze egzemplarze powinny trafić do nabywców pod koniec roku. Cena? Na razie nie jest jeszcze znana, ale spoglądając na ceny elektrycznego Peugeota e-2008, kwota za wersję e-C4 zapewne zbliży się do 150 000 złotych.

© dobreprogramy
s