r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Cloud Shell, czyli chmurowa powłoka Microsoftu. Ktoś tu komuś pozazdrościł Chrome OS-a?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Pamiętacie Windows 2000, który ze swoim bogatym i funkcjonalnym interfejsem użytkownika działał błyskawicznie na jednordzeniowych maszynach z 64 MB RAM? Dziś takich cudów już nie ma – lekkie linuksowe środowiska graficzne daleko ustępują funkcjonalnością temu, co Microsoft pokazał pod koniec zeszłego stulecia. A czy Microsoft potrafiłby zrobić znów coś takiego? Niewykluczone, że tak. Brad Sams, Znany ekspert od spraw związanych z firmą z Redmond, powołując się na swoje źródła pisze o czymś, co nosi nazwę Cloud Shell i opisywane jest jako lekka iteracja Windowsa zaprojektowana dla współczesnych komputerów.

W zeszłym tygodniu wspominaliśmy o uniwersalnej powłoce CSHELL (Composable Shell), która miałaby urzeczywistnić koncepcję jednego interfejsu Windowsa na wszystkich urządzeniach, bez względu na ich architekturę. Cloud Shell najwyraźniej jest rozwijanym oddzielnie projektem, w którym kluczową rolę odgrywać ma chmura. Z dokumentów, które Brad Sams miał widzieć wynika, że jej premierę zapowiedziano już na ten rok – i jak autor ten podejrzewa, cała ta operacja ma mieć coś wspólnego z Windowsem przygotowywanym dla procesorów z rdzeniami ARM.

Istotną częścią Cloud Shella ma być framework Universal Windows Platform oraz sklep Wndows Store, co sugerować może powrót do koncepcji urządzeń z czasów Windows RT – być może traktowanych jak chromebooki. Czemu jednak „Cloud” w nazwie? Być może chodzi o to, że taki Windows dla ludu, działający na tanich urządzeniach o skromnej mocy obliczeniowej, działałby częściowo w chmurze, wykorzystując np. techniki strumieniowania aplikacji. Cloud Shell byłby więc w praktyce cienkim klientem usług Microsoftu – spekuluje autor.

r   e   k   l   a   m   a

Zapewne więcej dowiemy się dopiero podczas tegorocznej konferencji Build, ale dziś, w erze integrowania Androida i Chrome OS-a oraz coraz lepiej sprzedających się chromebooków, taki lekki „chmurowy” system mógłby być dokładnie tym, czego firma z Redmond potrzebuje w erze nie mającej końca zapaści rynku PC.

Choć bowiem Windows jako platforma dla takich zastosowań wydaje się zarówno anachroniczne jak i niedopasowane (powiedzmy sobie szczerze, to nie jest przecież Inferno), to jednak Microsoft zdołał stworzyć na tej podstawie przez ostatnie lata chyba wszystko, co potrzebne, by chmurowy system powołać do życia. Chmura Azure, dysk OneDrive, kernel minwin, hiperwizor Hyper-V, framework UWP – a na końcu tego łańcucha przeglądarka Edge. Skoro Google zdołało zrobić Chrome OS-a na bazie desktopowego Linuksa, to czemu Microsoftowi miałoby się nie udać z Cloud Shellem na bazie technologii Windowsa?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.