reklama

Co w Stanach legalne, w Europie ścigane

Strona główna Aktualności

O autorze

W przemówieniu prawnika Curtisa Karnowa na konferencji Black Hat Security Briefings położony został nacisk na ciekawe sformułowanie w prawie amerykańskim mówiące o tym, że ofiara ataku internetowego może bezkarnie wtargnąć na komputer atakującego, a nawet zażądać od niego zwrotu kosztów przeprowadzonego działania.

Przepisy pozwalające zamknąć interes dealera narkotyków dają analogiczną możliwość wejścia na komputer, na którym działa podejrzany program i zamknięcia go. Konsekwencje takiego działania mogą być całkiem pozytywne. W przypadku wirusa Code Red narzędzie napisane przez ekspertów do spraw bezpieczeństwa umożliwiało usunięcie wirusa oraz wyłączenie dotkniętej nim maszyny. Jednak gorzej wypada pod względem etyki komputerowej wejście z obejściem autoryzacji przez FBI na rosyjski serwer i pobranie z niego dowodów po zatrzymaniu dwóch Rosjan podejrzanych o hacking. Karnow skrytykował też sytuację, w której sędzia, który dopiero nauczył się obsługiwać swój telefon komórkowy decyduje w sprawach technologicznych.

Tymczasem Unia Europejska ustaliła karę od dwóch do pięciu lat więzienia za hakerstwo i rozprowadzanie wirusów oraz od jednego roku do lat trzech za mniej groźne przestępstwa. W prawie unijnym zostaną ustalone konkretne definicje związane z nielegalną działalnością i sankcje grożące za różnego typy przestępstwa. Po wejściu Polski do Unii również i nas będą dotyczyły te same przepisy.

Źródło: Jama Mastaha

© dobreprogramy

Komentarze

reklama