r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Coffee Lake na desktopie już 5 października. Więcej rdzeni od Intela dla każdego

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Minęło ledwie 10 miesięcy od premiery czipów Kaby Lake, a już 5 października oficjalnie zadebiutuje odpowiedź Intela na Ryzeny, czyli desktopowe procesory Core 8. generacji w mikroarchitekturze Coffee Lake. Ze względu na wycieki w chińskich mediach, Intel zniósł embargo na informacje o nowych czipach. To już pewne: nadchodzi czas czterech rdzeni dla i3 i sześciu rdzeni dla i5.

Zapowiedziana linia produktowa czipów z serii S obejmuje procesory Core i3, i5 i i7, w wersji zablokowanej i odblokowanej. Jak można zobaczyć na oficjalnym slajdzie, Core i5 oraz i7 będą zawierały sześć rdzeni, i3 dostanie cztery rdzenie. Jedynie czipy i7 dostaną HyperThreading.

Potwierdza się, że nowe procesory, wykonane w procesie 14 nm++ (czyli drugiej z kolei iteracji litografii 14 nm), mimo tego samego gniazdka co w Skylake (LGA 1151) nie będą działały z czipsetami serii 100 i 200. Konieczne będzie zastosowanie nowych płyt głównych z czipsetem Z370. Intel powiadomił, że w momencie debiutu Coffee Lake, na rynku ma być dostępnych ponad 50 nowych modeli płyt głównych z tym czipsetem. Uwaga: niekompatybilność działa w obie strony – nowe płyty główne nie będą wspierały procesorów Kaby Lake.

r   e   k   l   a   m   a

Niestety Intel nie przedstawił żadnych szczegółów dotyczących możliwości procesu 14 nm++. Graczom obiecano jednak, że zastąpienie i7-7700K nowym i7-8700K ma zapewnić wzrost wydajności rzędu 25% w stosunku do Kaby Lake w grze Gears of War. Trzeba jednak pamiętać, że porównujemy procesor czterordzeniowy z sześciordzeniowym, niewykluczone że ten wzrost wydajności o 25% wynika głównie z dołożenia dwóch dodatkowych rdzeni i odnosi się do specyficznych, dobrze się paralelizujących obciążeń roboczych.

Desktopowe procesory Coffee Lake z literką K na końcu mają szczególnie zainteresować overclockerów. Oprócz Turbo Boost 2.0 i pamięci przyspieszonej do nawet 8400 MT/s, będzie można w nich indywidualnie podkręcać poszczególne rdzenie i kontrolować opóźnienia pamięci. Za to wszystko przyjdzie dodatkowo zapłacić. Z przedstawionych przez Intela cen wynika, że i7-8700K jest o 20 dolarów droższe, niż jego odpowiednik Kaby Lake w momencie debiutu. Cenę i5-8600K podniesiono odpowiednio o 15 dolarów.

Porównując „zwykłe” modele do ich poprzedników widać jednak, że Intel został zmuszony do obniżenia bazowej częstotliwości zegarów: i7-8700 taktowane jest zegarem tylko 3,2 GHz wobec 3,6 GHz w i7-7700, i5-8400 taktowane jest zegarem 2,8 GHz wobec 3 GHz poprzednika. Zrekompensować mają to wyższe pułapy Turbo Boost, pozostaje jednak pytanie, przez ile czasu sześciordzeniowe procesory będą w stanie pracować z podwyższoną częstotliwością?

Na razie nie bardzo wiadomo, w jaki sposób Intel konkurując z AMD, chce jednocześnie uniknąć konkurowania ze swoją mającą raptem 10 miesięcy 7. generacją procesorów Core, które wciąż przecież sprzedawane są na rynku. Czyżby właśnie po to wymyślono niekompatybilność między czipsetami?

Bez względu na odpowiedź wiadomo jedno: hasłem reklamowym Intela dla 8. generacji Core stało się tak znane i lubiane „więcej rdzeni” – czyli to, co AMD zrobiło już wcześniej.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.