reklama

Crackerzy kradną paliwo. Programy na stacjach benzynowych są podatne na ataki

Strona główna Aktualności

O autorze

Kobieta o wielu talentach, użytkowniczka OS X kochająca fotografię, kuchnię wschodnią, ciężką muzykę i poprawną polszczyznę.

W dzisiejszym świecie, przesyconym elektroniką i łącznością bezprzewodową, hakerzy mogą zaatakować wszystko. Pewnej grupie udało się w biały dzień ukraść prawie 2300 litrów paliwa ze stacji benzynowej.

Do zdarzenia doszło w kolebce amerykańskiej motoryzacji 23 czerwca o godzinie 13 czasu lokalnego. Zaatakowana została stacja Marathon niedaleko centrum Detroit. Skorzystało na tym przynajmniej 10 samochodów, które odwiedziły stację bezpośrednio po ataku. Pracownik stacji nie był w stanie zatrzymać atakujących, policja szuka dwóch podejrzanych. Tankujący wywieźli ze stacji ponad 600 galonów paliwa (2,3 tys. litrów) wartego 1800 dolarów.

O sposobie przeprowadzenia ataku wiemy niewiele. Złodzieje użyli urządzenia bezprzewodowego nieznanego typu, by przejąć kontrolę nad pompą dystrybutora i odciąć od niej pracownika stacji paliw. Policja potwierdziła, że atak uniemożliwił obsłudze stacji wyłączenie pompy z użyciem ich własnego systemu sterowania. Aziz Awadh, który pracował na stacji tego dnia, powiedział mediom, że jego ekran nie odpowiadał, nie mógł wyłączyć pompy także z poziomu systemu stacji. Zrobił to dopiero narzędziami awaryjnymi, po czym wezwał policję.

Prawdopodobnie to nie pompa była celem ataku, ale oprogramowanie używane do zarządzania paliwem na stacji. Możemy się domyślać, że wykorzystana została znana luka w oprogramowaniu ForeSite, kierowanym do komercyjnych stacji paliw. Znane są już przypadki, gdy atakujący zmieniali ceny paliw, wyłączali pompy albo przechwytywali płatności kartą. Nie mamy jednak pewności czy winne było to konkretne oprogramowanie.

Specjaliści od dawna traktują oprogramowanie stacji paliw jako potencjalny cel poważnych ataków. Wiele systemów tego typu ma przeglądarkowe interfejsy, pod które można się z powodzeniem podszywać. Ponadto wiele systemów zarządzających stacjami paliw można znaleźć z pomocą wyszukiwarki Shodan, pokazującej urządzenia połączone z internetem. Nie jest też żadnym problemem przeskanowanie otwartych portów i nawiązanie połączenia. Wiele z tych urządzeń nie ma nawet najprostszego zabezpieczenia hasłem i w zasadzie każdy z odrobiną oleju w głowie może przejąć nad nimi kontrolę. Dotyczy to też kamer monitoringu, smartlodówek i wielu innych urządzeń, które łączą się z Siecią.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić