Creative Live! Cam Connect HD — lekki niedosyt

Strona główna Lab Komponenty i akcesoria

O autorze

Zastosowanie kamer internetowych zmieniło się — upowszechnienie notebooków z wbudowanymi obiektywami wymusiło na producentach stworzenie sprzętu, który potrafi znacznie więcej, niż tylko rejestrować obraz do rozmów poprzez Skype’a. Oczywiście Creative Live! Cam Connect HD sprawdzi się w tej roli, ale to propozycja także dla tych osób, które mają ochotę na założenie w domu amatorskiego monitoringu.

Podłużna, zaokrąglona obudowa kamery (jej wymiary to ok. 6,5 cm długości i 2 cm wysokości) została wykonana z czarnego, błyszczącego plastiku, który błyskawicznie zbiera odciski palców. Obiektyw z funkcją autofokusu jest zamontowany w centralnej części urządzenia, natomiast z lewej strony producent umieścił wąską szczelinę z mikrofonem. Na górnej krawędzi znalazł się jeszcze przycisk migawki, który po wciśnięciu może wykonać zdjęcie (do 8 Mpix) albo rozpocząć nagrywanie filmu. Kamerę możemy umocować do niemal dowolnej płaskiej powierzchni — dwuczęściowy uchwyt jest wykończony antypoślizgową gumą, dzięki czemu nie miałem problemu z zaczepieniem sprzętu na kilku różnych monitorach i półce biurka. Dodatkowo uchwyt pozwala na regulowanie nachylenia obiektywu w pionie.

Creative Live! Cam Connect HD po podłączeniu do Windows 7 i 8 działa bez konieczności instalacji dołączonych do zestawu sterowników i w zupełności wystarcza to do prowadzenia wideorozmów. Na płycie natomiast znalazło się oprogramowanie, które znacznie poszerza możliwości urządzenia. Sercem pakietu jest Live! Central 3, który działa wyłącznie w środowisku Windows. Okno programu podzielone jest na dwie sekcje — lewa część (z podglądem obrazu) służy do robienia zdjęć, nagrywania filmów i wysyłania plików do kilku portali internetowych (m.in. Facebook, KinKast, YouTube, Photobucket i Box.com). Oprócz tego na samym spodzie okna producent umieścił skróty do pozostałych aplikacji pakietu. Z kolei prawa część Live! Central 3 służy jako panel sterowania kamerą — znajdziemy tu m.in. ustawienia dotyczące przycinania obrazu, śledzenia twarzy, nagrywania dźwięku czy udostępniania pulpitu. Program pozwala również na prostą edycję plików wideo, dzięki czemu możemy szybko dodać początkowe i końcowe napisy, ramki czy znak wodny. Sterownik umożliwia także na żywo nakładać filtr na obraz, ale opcja ta jest zablokowana w przypadku nagrywania filmu w jakości HD.

Oprogramowanie działa odrobinę ociężale, ale mimo wszystko sprawia dość pozytywne wrażenie. Niestety, tego samego nie można powiedzieć o kamerze. Wbudowany enkoder H.264 co prawda odciąża komputer — na dwóch różnych maszynach nie zauważyłem żadnych przycięć — ale mam za to spore zastrzeżenia do jakości nagrań. W maksymalnej rozdzielczości 1280 x 720 pikseli rejestrowany obraz był płynny, ale ziarnisty, pozbawiony detali i nieco wyprany z koloru (dominowały chłodne barwy). Co więcej, obraz z kamery możemy rozjaśnić wyłącznie programowo, bo producent nie zamontował żadnej diody doświetlającej. Zauważyłem też, że podczas nagrywania sprzęt podejrzanie nagrzewał się w okolicach obiektywu. Całkiem dobrze sprawuje się natomiast mikrofon — po włączeniu w sterowniku opcji redukcji szumów, dźwięk jest czysty i pozbawiony „wewnętrznych” odgłosów kamery. Sprzęt jest przy tym na tyle czuły, że bez problemu nagrywa spokojnie wypowiadane słowa z odległości około pół metra.

Oprócz typowych zastosowań, Creative Live! Cam Connect HD może sprawdzić się w roli domowego szpiega. Producent umieścił na płycie dwie aplikacje (MobileCamStreamer oraz GotoCamera), które po prostej konfiguracji pozwalają np. za pomocą smartfona obserwować nagrywany na żywo obraz. Co więcej, GotoCamera może wykrywać ruch i przesyłać nam wiadomość SMS, gdy wykryje podejrzaną aktywność — niestety tej opcji nie udało mi się przetestować, bo za każdym razem kamera rozłączała się z serwerem. Ostatnią aplikacją jest FastAccess, która „uczy się” rozpoznawać twarze użytkowników komputera. Dzięki temu można np. logować się do kont w systemie Windows lub blokować komputer, gdy twarz zniknie z obiektywu.

W ogólnym rozrachunku mamy do czynienia z kamerą ze średniej półki, która powinna sprawdzić się zarówno podczas wideorozmów, jak i w roli amatorskiego monitoringu. Największą wadą wydaje się być jakość obrazu, która nie powala pod względem rozdzielczości i szczegółowości.

© dobreprogramy
s