Transformer - czyli zabawka dla dużych chłopców cz.1

Witam! Jak pisałem w swoim poprzednim wpisie, dostałem się do testów Asusa Transformera BOOK t100. Wczoraj minął termin wysyłania recenzji z pierwszego zadania konkursu. Przypomnę treść zadania:

Opisz swoje pierwsze wrażenia w użytkowania tabletu (długość tekstu 200-500 słów).
Pokaż jak można spersonalizować ekran startowy urządzenia (kafelki Windows 8) i zrób zrzut ekranu, na którym będzie to widoczne

A tutaj moje wypociny na ten temat. Możecie to potraktować jako recenzję, chociaż stawiam stawiam dopiero pierwsze kroczki w recenzowaniu sprzętu/oprogramowania ;)

Zacznij czytać tutaj:

Asus TransformerBOOK t100 był zapakowany w małe, estetyczne pudełko. W środku znajduje się dok klawiatury, tablet, instrukcja obsługi, kod rejestracyjny pakietu Office, karta gwarancyjna oraz sekwencyjna ładowarka USB. Ładowarka ma opcję zmiany standardu wejścia. W zestawie znajduje się tylko wejście europejskie. Niestety w pudełku nie znalazłem kabla micro HDMI. Cały sprzęt zapakowany był w folie ochronne. Po rozpakowaniu moim oczom ukazał się dość duży sprzęt. Na obudowie znajdują się przycisk włączania, regulacji głośności, przycisk "Windows", wejście na kartę pamięci microSD, porty: microUSB i microHDMI oraz upragnione przeze mnie wejście jack 3,5. Upragnione, ponieważ przez dwa pierwsze dni myślałem, że wejścia audio tutaj brak. Swoją drogą te wejście jest nieźle schowane. W doku znajduje się natomiast USB 3.0 typu A.

Tablet wykończony jest bardzo ładnie. Nie widać tu żadnych śrubek, wszystko jest idealnie spasowane. Przez 4 dni nie zauważyłem, żeby obudowa trzeszczała. Tylna pokrywa jest wykonana z gładkiego, lakierowanego plastiku. Minusem takiego rozwiązania są widoczne ślady po palcach użytkownika. Z przodu ekran jest pokryty błyszczącą szybą, na której niestety też widać ślady palców, a szkoda. Klawiatura sama w sobie jest plastikowa, ale jej „obwódka” wykonana została z matowego metalu. Całość jest bardzo przyjemna, jeśli chodzi o dotknięcie. Tutaj nie zaobserwowałem śladów palców. Również na tylnej obudowie, która dla odmiany obudowy tylnej tabletu, jest matowa, a plastik, z którego jest wykonana, nie jest taki śliski. Dokowanie odbywa się w sposób prosty. Tablet należy umieścić w specjalnych zawiasach, jednak należy go docisnąć, żeby „załapał”.

Osobiście nigdy nie miałem okazji dłużej pobawić się tabletami. Stąd moje pierwsze wrażenie, po wzięciu tabletu w rękę, jest takie, że Transformer jest nieporęczny. Osobiście mi najwygodniej było go położyć na kolanach i pisać dwoma rękoma, jak na normalnej klawiaturze. Moim zdaniem urządzenie reaguje na dotyk przyzwoicie. Nie jest to jakieś najlepsze odczucie, bo na niektórych telefonach wdziałem lepszą reakcję na dotyk, no ale nie jest też najgorzej. Chwilami musiałem tapnąć kilka razy, zanim zareagował. Może to jest wina moich wielkich niezręcznych dłoni? Nie wiem.

Urządzenie wyróżnia zainstalowany system Windows 8.1. Jako student informatyki jestem zapoznany z tym systemem od dłuższego czasu. Tutaj na potrzeby konkursu, miałem pokazać personalizację Start Screena. Mogę tylko powiedzieć, że po zalogowaniu się na konto Microsoft wszelkie ustawienia tj. np. tapeta, aplikacje Modern, hasła do wi-fi etc. zostały skopiowane z mojego głównego konta. Poniżej zdjęcia jak oba screeny się różnią.

Bardzo mnie to zdziwiło, ponieważ na obu urządzeniach jest dokładnie taka sama rozdzielczość ekranu. Windows 8.1 na obu sprzętach został zaktualizowany do Update 1, ale na każdym z nich Modern UI obsługuje się inaczej. Początkowo nie mogłem się przyzwyczaić, jednak po kilku chwilach stwierdziłem „jakie to proste!”. Windows inaczej zachowuje się w trybie tabletu a inaczej w trybie netbooka. W trybie tabletu nie działa zamykanie aplikacji przez „x” i nie pokazuje się pasek start. W trybie laptopa działają wszystkie niuanse znane z windows 8.1 update 1 dla klasycznych komputerów.